LOADING

Type to search

Wierzę w cuda

zafor hasan 6 kwietnia 2014
Share

Nie chodzi mi nawet o wielkie rzeczy typu uzdrowenia, czy nawet wskrzeszenia, do których także dochodzi. Nigdy w moim otoczeniu nie miałam z nimi styczności, lecz w nie wierzę. Cudem samym w sobie jest już istnienie przez 2 tysiące lat Kościoła założonego przez Żyda z Nazaretu, który w dodatku zmarł w niezwykle chaniebny sposób, a wiara w niego była przez wiele lat karana śmiercią. Za czasów jego życia wielu mężczyzn podawało się za Mesjasza, a imię Jezus było niezwykle popularne. Mimo wielu błędów popełnianych przez jego wysłanników, Kościół nadal istnieje i ma się dobrze.

 

Ja cudów doświadczam na co dzień. Z resztą – nie tylko ja. Zauważam dynamiczną zmianę sytuacji w życiu innych, po własnych usilnych modlitwach w ich intencji. Klęcząc przed Monstrancją łzy niejednokrotnie same napływają mi do oczu. Czuję obecność Boga. Bywają dni, kiedy w pełnym skupieniu w kościele podniesienie wzroku na krzyż sprawia, że słyszę jęki bólu i odgłos wbijania gwoździ. Kiedy mam chwile zwątpienia, zapomnienia na mszy, lub po prostu tego potrzebuję, czuję na Mszy poklepanie lub nawet zwykłe dotknięcie przez silną dłoń mojego ramienia. Bywa nawet, że odczuwam jego pozostałości do końca dnia. On sam wie, kiedy jest mi to najbardziej potrzebne.

I właśnie to jest dla mnie zdumiewające. Jak ON, który swą dobrocią i opieką otacza cały świat, znajduje miejsce też i dla mnie. ON zawsze mnie wysłuchuje, posyła mnie, aby ludzie pogłębiali swoją wiarę. ON sprawił, że żyję na tym świecie. ON wspiera mnie i pilnuje podczas doczesności. JEGO nie nudzą moje rozmowy, które codziennie z Nim przeprowadzam. ON dba, by moja wiara nie słabła. ON wie, kiedy potrzebna mi rozmowa z kimś innym, mocno w Niego wierzącym, by mnie wesprzeć. ON każdego dnia stwarza mi powody do podziękowania. ON i tylko ON wie, jak mnie uspokoić i pocieszyć wewnętrznie, przez co nie boję się śmierci. ON podpowiada mi, gdy zadają mi niezwykle podchwytliwe pytania na Jego temat. ON uczy mnie nieść radość innym. ON nigdy w ciebie nie zwątpi. ON nadaje sens mojemu życiu. ON wie, że jestem słaba, w trudnych chwilach zawsze mnie podnosi z ziemi i ukazuje, że nie da się przejść ziemskiej próby bez przykrości i bólu. Bez NIEGO nic nie miałoby sensu. ON sam pokazał jak żyć i przez to, że stał się człowiekiem, może nas zrozumieć. ON kocha każdego z nas, bez wyjątku. ON pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Tylko ON, bez względu na wszystkie świństwa, które wyrządziłeś, zawsze się do ciebie przyzna i przyjmie z otwartymi ramionami Tak, tylko ON! I właśnie za to wszystko i wiele innych spraw dziękuję ci TATO!

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Reply