LOADING

Type to search

Upadnij na kolana ludu czcią przejęty…

zafor hasan 28 października 2014
Share

komunia na kleczoco

Niedziela, późny wieczór, kościół akademicki KUL. Msza Święta o godz. 20.30 – jak to zwykle o tej porze bywa – okupowana przez studentów. Na ambonę zazwyczaj wychodzą Jezuici, aby wygłosić naukę dla młodzieży. Tej niedzieli wydarzyła się rzecz rzadko spotykana. Właściwie, mnie jeszcze nigdy się ona nie przytrafiła…

Zwykle, przystępując do Komunii Świętej, przyjmuję ją na kolanach i staram się wpatrzyć się w Pana Jezusa, skupić na nim swoje myśli i przygotować jak najlepiej serce. W Polsce normą jest, że wierni podchodzą bez żadnej pokory, uniżenia… Jak równy do równego. Tak, jakby im się coś należało. Ktoś! Ktoś nieporównywalnie większy!

„Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych „

Tym razem również uklęknąłem… Kapłan podniósł do góry Hostię, bez pośpiechu, z wielką powagą i namaszczeniem powiedział: „Ciało Chrystusa”, po czym podał mi Komunię do ust. Gdy wstawałem powiedział: „dziękuję, że uklęknąłeś”.

Historia ta dała mi sporo do myślenia. Upewniłem się, że skoro Kapłan dziękuje mi za rzecz, która powinna być naturalna, to znaczy, że nie jest dobrze. Że ogólna tendencja jest taka, iż ludzie nie mają świadomości do Kogo przychodzą i Kogo przyjmują do serca. Zaczynając od moich przemyśleń, chciałbym podzielić się trochę symboliką klęczenia, wyjaśnić jak wiele znaczy ten gest i za Benedyktem XVI i Franciszkiem zachęcić do ukorzenia się przed Panem.

Dlaczego klęczeć?

Klęczenie ma niezwykle wymowną symbolikę. Praktykowane przez pierwszych chrześcijan wyrażało pokorę i uniżenie przed Panem Bogiem. W ten sposób wyrażano uwielbienie, błaganie, pokutowanie… Był to najdoskonalszy sposób adoracji. Gdyby sięgnąć głębiej, nie tylko chrześcijanie, ale także żydzi oddawali w ten sposób cześć naszemu Stwórcy.

Drugim bardzo ważnym powodem jest fakt, że postawa ta wymaga od nas pewnego poświęcenia. Im dłużej klęczymy, tym bardziej dają o sobie znać nasze kolana. Ból wówczas nam towarzyszący może w pewien sposób zwrócić nasze myśli ku cierpiącemu na Krzyżu Chrystusowi. W ten sposób formowali się wielcy święci! Być może półgodzinne klęczenie to kropla w morzu potrzeb, aby porównywać się z ascetami czy pustelnikami, jednakże wymaga ono pewnej walki z samym sobą, rezygnacji z przyjemności. Dzięki temu możliwym staje się jeszcze doskonalsze poznanie tajemnicy Krzyża, gdyż biorąc swój własny krzyż stajemy się w jakiś sposób podobni do Pana Jezusa. Najłatwiej nam zrozumieć tych, którzy są do nas podobni… Dlaczego bierni alkoholicy zazwyczaj prowadzą spotkania AA? Ponieważ rozumieją ten problem bardziej niż inni! Dlaczego Szaweł – pogromca chrześcijan – dostaje przebaczenie i misję od Chrystusa? Bo bardziej rozumie pogan! Tak samo i my, biorąc swój własny krzyż bardziej rozumiemy Jezusa.

Skąd wynika problem?

Różne wydarzenia, które zaistniały w Kościele, czy też wobec Kościoła, sprawiły, że świadomość liturgiczna uległa zmianie. Niezaprzeczalna protestantyzacja Kościoła Katolickiego przynosi opłakane skutki. Można odnieść wrażenie, że wśród pewnej części katolików, Msza Święta traktowana jest nie jako wielkie Misterium, lecz jako spotkanie towarzyskie z gitarką, rzewnym, wzruszającym śpiewem i tańczeniem wokół ołtarza. Pojęcie sacrum straciło na wartości i to niestety na dobre. Trzeba tu podkreślić, że czym innym jest jakieś czuwanie ewangelizacyjne, czym innym zaś Najświętsza Ofiara. Tymczasem różnica ta jest konsekwentnie zacierana. I tak oto możemy usłyszeć: „wspólnota X zaprasza na Mszę Świętą o uzdrowienie” zamiast: „oraz na adorację z modlitwą o uzdrowienie, która odbędzie się po Eucharystii”. Niby tylko taka słowna żonglerka, ale w świadomości pozostaje ta pierwsza wersja.

Ale przecież Jezus jest Przyjacielem. Po co te konwenanse, ceremonie, nie można z Nim pogadać jak z kumplem?

Nie można! Tak, Jezus jest Przyjacielem, ale nie ziomkiem spod bloku! Często mówi się, że najlepszymi przyjaciółmi są rodzice, a mimo to traktujemy ich z pewną pokorą, dystansem i uniżeniem. O ile większy i ważniejszy jest Jezus!!! Dlaczego by pomijać Jego transcendencję? Jesteśmy powołani do przyjaźni z Bogiem, ale takiej przyjaźni, w której to On jest ważniejszy i mocniejszy, zaś my możemy wejść z Nim w głęboką relację nie z naszych chęci, zdolności, zasług, ale z Jego łaski i przenajświętszej woli. Od wiek wieków katolicy okazywali swoją niższość i zależność postawą klęczącą.

Co mówi sobór?

I tu, ja – katolik z inklinacjami konserwatywnymi – będę bronił soboru. Vaticanum II nigdzie nie mówi, że Pana Jezusa można przyjąć w jakikolwiek inny sposób niż przed soborem, czyli w postawie klęczącej. To raczej złe rozumienie soboru i sprotestantyzowane wspólnoty katolickie zrobiły taki rozgardiasz. Na szczęście mamy Ojca Świętego!

Ojciec Święty Benedykt XVI zachęca!

Wyrażenie, za pomocą którego św. Łukasz opisuje klęczenie chrześcijanina (theis ta gonata) nie jest znane klasycznej grece. Chodzi tu o termin specyficznie chrześcijański. Wraz z tą uwagą zataczamy koło i docieramy do początku naszych rozważań. Być może zatem postawa klęcząca jest rzeczywiście czymś obcym dla kultury nowoczesnej, skoro jest ona kulturą, która oddaliła się od wiary i wiary już nie zna, podczas gdy upadnięcie na kolana w wierze jest prawidłowym i płynącym z wnętrza, koniecznym gestem. Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone. Tam, gdzie owa postawa zanikła, tam ponownie trzeba nauczyć się klękać, abyśmy modląc się, pozostawali we wspólnocie Apostołów męczenników, we wspólnocie całego kosmosu, w jedności z samym Chrystusem[8].(…)

Te słowa, choć wypowiedziane jeszcze przez kard. Ratzingera, towarzyszyły Benedyktowi XVI przez cały pontyfikat. To za jego „kadencji” po raz pierwszy od X lat odmówiono podania Komunii penitentom, którzy chcieli przyjąć ją na rękę czy stojąc do ust.

Papież Franciszek

Również Ojciec Święty Franciszek udziela Komunii Świętej tylko wiernym, którzy klęczą. To ewidentnie pewien znak dla Kościoła i sugestia papieża, aby za jego śladem poszedł cały Kościół

A co mówią święci?

Módl się z uszanowaniem i duchu pokuty, a więc na kolanach. Gdy bowiem podczas rozmyślania wolno przybierać postawę wygodniejszą, w modlitwie ustnej należy szukać umartwienia, o ile kogoś słabość lub zmęczenie nie wymawia. Doprawdy, jeżeli Estera, mając stanąć przed królem odzianym w purpurę i siedzącym na wspaniałym tronie, zadrżała i zemdlała od wielkiej czci i trwogi, jakże nie zadrży i nie uniży się biedny człowiek, stojący przed majestatem Bożym i przemawiający do Boga! Gdy zaś duch się uniża, niech się upokarza ciało. Czytamy, że gdy raz św. Małgorzata Maria Alacoque jeszcze w wieku dziecięcym odmawiała koronkę siedząco, rzekła do niej Najświętsza Panna: „Dziwi mnie, moja córko, że mi tak niedbale służysz”, Patrz, aby i ciebie nie spotkał ten zarzut, dlatego przemawiaj do Boga w pokornej postawie, unikając poufałości lub wygody, chyba że cię słabość lub inna przyczyna zmusza do tego.  –

św. bp Józef Sebastian Pelczar

Święty Maksymilian zaś zwykł mówić: „kolana a nie rozum”, co stało się jego dewizą :-)

Tytułem zakończenia

Myślę, że podsumowanie nie jest tu potrzebne. Potrzebna jest natomiast autorefleksja. Ja zaś mam nadzieję, że Osoba Jezusa będzie otoczona jeszcze większą chwałą.

Tags:

You Might also Like

3 Komentarzy

  1. Agnieszka 20 listopada 2014

    ” Prawdziwa wiara, zgina kolana”

    Odpowiedz
  2. zwyczajny katolik 29 października 2014

    Bóg Ci zapłać! bardzo ważne słowa. nie jesteś sam, choć czasem Ci się tak wydaje, bo widzisz, że niemal wszyscy stoją. MI też się czasem tak wydaje.

    Problem polega na tym, że czasem ksiądz stanie w takim miejscu, że nie ma jak klęknąć.

    Odpowiedz
  3. Wierzący i praktykujący 29 października 2014

    Dziękuję Michale za cenny i ładny w formie tekst.
    Zdecydowanie jedyną prawidłową formą przyjmowania komunii jest postawa ” na klęcząco” a formą jedynie w sytuacjach wyjątkowych (nie alternatywną) jest przyklęknięcie przed.
    Tak mówią dokumenty kościoła. Przyjmowanie komunii na klęcząco to pewien temat tabu w kościele katolickim a walka o formę przyjmowania komunii prowadzona jest często w sposób niejawny i z pozoru niezauważalny. Jednym z takich sposobów jest usuwanie z kościołów tzw. balasek (klęczników) które w zdecydowanej większości zostały zdemontowane a nowo-budowane kościoły nie są w nie wyposażane. Ten element wyposażenia wymusza wręcz postawę klęczącą (widać to ma mszach w stary kościołach wyposażonych w balaski).Takich aspektów jest więcej, a postawa poszczególnych episkopatów lub działań poszczególnych biskupów bywa zastanawiająca. Temat jest dość szeroki mam nadzieje że powróci nie raz na łamach blokowni.
    Chwała Panu na wysokościach a na ziemi pokój ludziom DOBREJ woli.

    Odpowiedz

Leave a Reply