LOADING

Type to search

W cieniu krzyża wszyscy wyglądamy tak samo

15 stycznia 2015
Share

Taize – niewielka miejscowość we Francji, przez którą tylko w czasie wakacji przewija się około miliona osób. Przyjeżdżają z różnych państw, ale i będąc różnego wyznania. Nie obok siebie, ale wspólnie modlą się katolicy, prawosławni i protestanci. Fenomen? Co ich łączy?

WP_20141231_023 Wspólnota Taize organizuje coroczne spotkania w różnych miastach Europy, by na przełomie roku modlić się wspólnie o pokój na świecie. Byłam niedawno uczestniczką Pielgrzymki przez Ziemię, która na przełomie roku 2014/2015 zawitała do Pragi i zgromadziła blisko 40 tysięcy młodych ludzi.W czasie modlitwy w lokalnych parafiach i wspólnotach chrześcijańskich mieliśmy okazję rozmawiać o pokoju na świecie.

Wielu uczestników (około 6 tysięcy) pochodziło z Ukrainy. To, co opowiadali o swoich losach, o rodzinach podzielonych przez wojnę, wycisnęło łzę z niejednego oka. Jak w dobie trwającej u nich wojny mówić o pokoju? Jest to jednak możliwe. Pokój to nie jest brak konfliktów w wymiarze globalnym, lokalnym czy interpersonalnym. Pokój to jest dar Ducha Świętego. Tym darem dzieliliśmy się z sobą podczas spotkania w Pradze.

WP_20141231_024Naprawdę nie liczyło się, czy ktoś jest katolikiem, czy osobą wyznania protestanckiego, czy prawosławnego. Liczył się tylko Jezus, bo to On nas gromadził na wieczornych modlitwach. Wokół Chrystusowego Krzyża wszyscy jesteśmy jednością.

Podczas ostatniego wieczoru modlitewnego brat Alois powiedział podobnie brzmiące słowa: “Chrystus daje jedność wtedy i w taki sposób, w jaki sam zechce. Jeżeli jednak nie czekamy na nią razem, jak może nam ją dać? To wtedy, kiedy apostołowie byli zgromadzeni pod jednym dachem, razem z Maryją, otrzymali Dar Ducha Świętego. A Duch Święty zawsze jednoczy nas w naszej różnorodności”.

Jedna z polskich sióstr zakonnych rozmawiała z mnichem pochodzącym z Ukrainy. W żartobliwej rozmowie, siostra i ojciec wskazując na różne elementy swojego zakonnego stroju, zwrócili uwagę na krzyż. Siostra biorąc swój krzyż do ręki powiedziała: “Ja noszę krzyż”. Ojciec jej odparł: “Także noszę krzyż” i wskazał na swój z poprzeczną belką. Na co siostra odpowiedziała: “Inny krzyż”. Mnich z kolei odparł: “Krzyż inny, ale jeden Pan Jezus na nim.” 

Może zatem warto się skupiać na Tym, Kto nas łączy, zamiast wciąż doszukiwać się odmienności. W cieniu krzyża wszyscy wyglądamy tak samo.

Tags:

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *