LOADING

Type to search

Przed mamą na roraty

zafor hasan 13 grudnia 2013
Share

Adwent już powoli się kończy, pogoda przez większość czasu naprawdę sprzyjająca… Więc dlaczego na roratach tak mało ludzi? Nie chodzi mi o te starsze, samotne panie. Ale na szczęście są takie miejsca, gdzie w kościele są tłumy, mimo śniegu, wiatru i bardzo wczesnej pory. Co z tego, że jesteśmy młodzi? Co z tego, że być może będą się z nas śmiać? Co z tego, że znacznie spóźnimy się na lekcje? Dla nas są sprawy ważniejsze.

Nie istotne jest to, że szkoła jest dla większości przy innej parafii, że lampiony większości z nas składają się ze świeczki i kawałka plastikowej butelki. Na każdej z Mszy Świętych jest znacznie ponad 20 ministrantów, ponad połowa z nich to lektorzy. Nastrój jest jedyny w swoim rodzaju… Procesje w kościele z lampionem w dłoni to wyjątkowy widok. Cały budynek rozśpiewany i gromadka dzieci przed ołtarzem. Za tydzień odbędzie się konkurs na najładniejszy lampion!

Podsumowując – nie ważne, co o nas później powiedzą inni (a z tym różnie bywa). Mimo wczesnej pory, idźmy na roraty. To piękna tradycja, a modlitwa nigdy nie zaszkodzi.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Reply