LOADING

Type to search

Poszukując szczęścia, czyli wstęp do największej wyprawy w życiu

zafor hasan 27 lutego 2015
Share

Napisano tysiące książek o tym upragnionym przez wszystkich stanie, setki poradników jak być szczęśliwym w stu krokach, czy 7 prostych zasad jak sprawić, by nasze szczęście trwało jak najdłużej, bo o wieczności myślimy coraz mniej.

Wielu z nas po przeczytaniu jednej z takich pozycji stwierdza, że przecież to wszystko jest jasne, że to wszystko wie, że łatwo jest być autorem takiej książki. Być autorem i doradzać jest łatwo, trudniej jest żyć, mierzyć się z niedogodnościami tego świata i stanąć przed lustrem ze słowami.: tak, jestem szczęśliwy.

DSC_0439

 Dziś moda jest na filozofie głoszącą iż wszystko czego zapragniesz możesz osiągnąć. To o czym marzysz jest w zasięgu Twoich rąk. Często spracowanych, zmęczonych nie mających czasu na bycie szczęśliwymi rąk. Świat, ten w którym dziś żyjemy, ten w którym istniejemy daje nam coraz więcej do pożądania, coraz więcej pragnień, coraz więcej potrzeb. Nowsze meble, szybsze auto, więcej zer na koncie, większa przekątna ekranu telefonu, który gdyby tylko stan konta bankowego pozwalał sam rezerwowałby wycieczki, robił zakupy i płacił ratę za kartę kredytową.

To powyżej to pęd za materialnym zaspokojeniem, pęd w który wpadamy już od najmłodszych lat. To powyżej to niestety najczęściej wpajana definicja szczęścia. Definicja która uczy, że ważniejsze jest mieć niż być.

Tymczasem szczęście potrzebuje miejsca, by żyć, potrzebuje opieki, potrzebuje by się nim zaopiekowano. Szczęście potrzebuje być. Być wśród ludzi, być dla ludzi. Ono potrzebuje dostrzegać ogrom piękna stworzenia, potrzebuje cieszyć się szeptem wiosny w szumie strumienia, uśmiechem lata w promieniach słońca. Szczęście nie lubi pośpiechu, bo gdy człowiek się śpieszy często go nie zauważa. Szczęście to taka istota która nie lubi być sama. Ono uwielbia spotykać się z innymi okruchami szczęścia, by z rzeczy małych budować piękny świat. Szczęśliwy, nasz własny świat.

Może właśnie szczęście to nie posiadanie wszystkiego czego zapragnę. Może szczęście to dostrzeganie tego co mam. A co mam? Życie? Możliwości? Radość z istnienia? Dotyk oddanych rąk? Pytanie „Wszystko ok”. Słowa „Dobrze, że jesteś”. . .

Mogę powiedzieć, że nie mam auta, lub nauczyć się cieszyć z tego, że jeżdżę rowerem, z niego więcej widać. Mogę spędzać 14 godzin dziennie w pracy ,by spłacić ratę za telewizor, lub wyjść z domu i dostrzec prawdziwy świat. Mogę tak wiele, a może wystarczy tak niewiele?

Tak, zdecydowanie łatwym tematem jest pisanie o szczęściu, zdecydowanie łatwiej jest mówić o byciu szczęśliwym, niż być szczęśliwym. Jedno słowo, a znaczy tak wiele. Jedno słowo, które w każdym z nas budzi inne wyobrażenia, inne emocje, pragnienia.

To wszystko moje, przepracowane w moim wnętrzu i życiu, można się z tym zgodzić lub nie, można też z tego zaczerpnąć dla siebie.

Ten wpis jest tytułem wstępu. Do czego? Do dłuższej opowieści o szczęściu, o ludziach szczęśliwych. Zamierzam ich i dla Was i dla siebie szukać.

Tags:

Leave a Reply