LOADING

Type to search

Ostatnia noc świata

zafor hasan 26 stycznia 2015
Share

„Modlitwa to nie maszyna. Modlitwa to nie magia. To nie udzielanie rad Panu Bogu. Naszej aktywności, kiedy się modlimy tak samo jak wszystkich innych naszych działań, nie można oddzielić od ustawicznej aktywności samego Boga, w której zawiera się czynna obecność wszystkich skończonych przyczyn ”

„Ostatnia noc świata” to zbiór siedmiu krótkich esejów, które w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia publikowane były w różnych anglojęzycznych czasopismach. Tematyka, jaką porusza autor jest różnorodna – od modlitwy, poprz323726-155x220ez wiarę na apokalipsie kończąc. Lewis w swoich opowiadaniach snuję m.in. wizję rychło zbliżającego się końca świata i związanego z nim szerzącego się zła, a także omawia drugie przyjście Chrystusa. Rozprawia o zmianach w religijności i ukazuje wieloznaczność słowa „wierzę”. Bada także nadużywanie słowa „demokracja” oraz prorokuje na temat nowoczesnej edukacji i kultury. Ponad to zmusza czytelnika do refleksji nad tym, co zrobiłby w noc, gdyby wiedział, że jest ostatnią w dziejach Ziemi oraz stawia retoryczne pytanie, co stało się z pojęciem Boga po wysłaniu w kosmos pierwszych rakiet.

Z wszystkich siedmiu esejów najbardziej spodobał mi się „Krętacz wznosi toast”. Rzecz dzieje się w piekle. Podczas dorocznego uroczystego obiadu w Kolegium Kusicielskim zabiera głos Krętacz, ekspert w sztuce kuszenia, zwracając się do młodych diabłów, aby podzielić się z nimi swoim wieloletnim doświadczeniem w sprowadzaniu ludzkości na drogę zła. Lewis w tym krótkim opowiadaniu w bardzo trafny sposób obnaża całą prawdę o nas samych oraz porusza problematykę zagrożeń duchowych we współczesnym świecie. Natomiast samo przemówienie specjalisty od grzechów jest po prostu rewelacyjne – przepełnione humorem, a jednocześnie dające dużo do myślenia. Kolejnym esejem, który według mnie zasługuje na szczególną uwagę jest „Skuteczność modlitwy”. Bardzo spodobały mi się rozważania autora nad tym, czym jest modlitwa, jaki jest jej cel i jak to wszystko „działa” w relacji Bóg – człowiek. W ogóle wszystkie opowiadania są rewelacyjne i każde jest warte tego, aby bliżej się z nim zapoznać. 

Moja przygoda z Lewisem zaczęła się kilka lat temu, gdy w moje ręce po raz pierwszy wpadły „Listy starego diabła do młodego”. Po przeczytaniu tej książki zwyczajnie przepadłam i od tamtej pory wszystkie pozycje autora pochłaniam z prędkością światła. Więc jak tylko pierwszy raz zobaczyłam zapowiedź „Ostatniej nocy świata” od razu wiedział, że muszę się z nią jak najszybciej zapoznać. I po raz kolejny brytyjski pisarz mnie nie zawiódł, a nawet muszę przyznać, że jeszcze żadnej jego pozycji nie czytało mi się tak lekko i przyjemnie. Napisać, że jestem tą książką zachwycona to za mało, jestem nią zwyczajnie oczarowana. Tu każda myśl, każde słowo zapada głęboko w pamięć, jest punktem wyjścia dla licznych refleksji i pomimo tego, że utwory zostały napisane ponad pół wieku temu, to ich przesłanie jest nadal aktualne. Jak dla mnie nikt dotąd tak dobitnie, wszechstronnie i błyskotliwie nie ujął swoich spostrzeżeń na temat ludzkiej natury, zagrożeń i wyzwań przed jakimi ona stoi. Myślę, że nie przesadzę jeśli napisze, że autor w swoich tekstach jawi się jako wizjoner, wyprzedzający swoją epokę. Na koniec mogę tylko dodać, iż lektura tej książki po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, iż C.S. Lewis jest bez dwóch zdań jednym z największych pisarzy i myślicieli religijnych dwudziestego stulenia, a jego proza to duchowo-intelektualna uczta literacka. 

„Ostatnia noc świata” to zdecydowanie Lewis w najlepszym wydaniu. Kto nie miał jeszcze okazji zapoznać się z twórczością autora powinien, to jak najszybciej nadrobić, bo nie wie co traci ;) 

„Doktryna powtórnego przyjścia uczy nas, że nie wiemy i nie możemy wiedzieć, kiedy dramat tego świata dobiegnie końca. Kurtyna może opaść w każdym momencie, na przykład zanim dokończysz czytać ten akapit. Dla niektórych jest to nieznośnie frustrujące. Tyle przerwanych spraw! Może w przyszłym miesiącu miałeś brać ślub, może w przyszłym tygodniu dostałbyś podwyżkę, może jesteś na progu epokowego odkrycia, a może planujesz wielkie społeczne i polityczne reformy. Chyba żaden dobry i mądry Bóg nie postępowałby tak niedorzecznie, przerywając to wszystko? A już na pewno nie teraz!”

Leave a Reply