LOADING

Type to search

Matka wszystkich ludzi

zafor hasan 25 marca 2021
Share

Ewangelia z dn.25.03.2021.

Łk 1, 26–38.

OWOC MIŁOŚCI

Przy okazji wydarzeń maryjnych, takich jak zawierzenie Polski Niepokalanemu Sercu Maryi, czy dzisiejszego święta Zwiastowania NMP–często odzywają się oburzeni „ortodoksi”, prychający na „wiarę gminu” (to cytat z jednego z komentarzy), z definicji gardzący „objawieniami prywatnymi”, nawet uznanymi przez Kościół, jak Fatima–w swoim przekonaniu wierni Pismu Świętemu.

«Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi–Chrystus»—te słowa św. Pawła [1 Tm 2, 5] przywołują często tacy ludzie. Ma to oznaczać, że cześć–jaką Kościół oddaje Maryi–jest niebiblijna i w ogóle nieuprawniona. Najlepiej byłoby–według nich–w ogóle nie zwracać uwagi na Maryję. Mamy naśladować Jezusa, a nie Maryję…Ano właśnie – skoro mamy naśladować Jezusa, to powinniśmy starać się być także–jak On–Jej dziećmi!

«Oto Matka twoja» te słowa Jezusa powiedziane z krzyża(więc to Objawienie jak najbardziej oficjalne) to przecież nie była tylko dyspozycja dla Jana. Jezus nie mówiłby takich rzeczy–zwłaszcza w tak doniosłej chwili–tylko na użytek jednego człowieka. Każde słowo Jezusa wypowiedziane z krzyża ma olbrzymią wagę—wagę Testamentu. Maryja jest więc Matką wierzących w Jezusa z woli samego Jezusa. A tym którzy są przekonani o swej biblijnej prawowierności–gdy unikają nawet wymieniania imienia MARYJA–należy zwrócić uwagę, że w ten sposób właśnie zaprzeczają słowom Bibli…Sama Maryja mówi przecież w hymnie Magnificat: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia” [Łk 1, 48].

A zatem: Nie błogosławisz Maryi? To znaczy, że nie jesteś tak wierny słowu Bożemu, jak myślisz.

Oczywiście, że jeden jest pośrednik między Bogiem a ludźmi, ale to nie znaczy, że nie możemy zwracać się do Maryi – i innych świętych – z prośbą o modlitwę za nas. Mówimy przecież do świętych „módl się za nami”, tak jak prosimy o modlitwę innych ludzi. I w ten sposób czynimy ich w pewnym sensie pośrednikami między nami a Jezusem. To pośrednictwo modlitwy jest, rzecz jasna, zupełnie innym pośrednictwem niż to, o którym mówi św. Paweł—ale właśnie o takie chodzi, gdy mowa o świętych. Skoro modlitwa żyjących jeszcze na ziemi ludzi może coś zmienić–to tym bardziej modlitwa tych–którzy są już tak blisko Boga. I tym bardziej Maryi, której Bóg aż tak zaufał, że powierzył Jej swojego Syna. I pozwolił, żeby opiekowała się Nim, gdy był bezradny jako małe dziecko, i chciał, żeby Jezus jako dorastający chłopak był Jej posłuszny. Czy nie ma tu motywu do naśladowania Jezusa? Czy wierność Maryi aż po krzyż i Jej obecność w Wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy nie mówi czegoś o Jej wyjątkowości? Czy o tej Niewieście, o której mówi Bóg już w Raju i zapowiada, że Jej Potomstwo zmiażdży głowę węża, należy milczeć, jakby nie istniała? Czy tę, którą autor Apokalipsy widzi z księżycem pod stopami i wieńcem gwiazd dwunastu nad głową, należy uważać za przeciętne narzędzie w ręku Boga? Czy tę, której Symeon przepowiedział współcierpienie w dniu męki Zbawiciela („Twoją duszę miecz przeniknie”), mamy wpychać do szeregu—tak jakby w niebie właśnie tam było Jej miejsce?

Maryja sama nie dbała o ludzką chwałę, ale także dlatego po wejściu do nieba została wywyższona.

Oczywiście, że można się pogubić „w przesadnej czci aniołów”, więc i w czci świętych—bo co człowiek, to inny pogląd. Dlatego Bóg dał nam Kościół, żeby m.in. rozeznawał te poglądy, żebyśmy wiedzieli, co jest fałszywą ścieżką, a co wolą Bożą względem nas. I Kościół właśnie–kierowany przez Ducha Świętego–wskazuje, jak należy czcić Maryję. Czyli jak? Ano, biblijnie. Na przykład tak, jak uczciła Maryję–natchniona przez Ducha Świętego–jej krewna Elżbieta. Choć znacznie od Maryi starsza, i w dodatku żona kapłana świątyni, a ponadto nosząca w łonie wielkiego proroka, na widok Maryi „wydała okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?»[Łk 1, 42–43].

Matka mojego Pana! Jaki zaszczyt! I następują błogosławieństwa dla Maryi. Taka litania.

A zatem: czy naprawdę nie mamy powodu powierzać się Maryi jako Matce? I naprawdę jest to niezgodne ze słowem Bożym?

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

1 Komentarzy

  1. Pingback: keto dressing

Leave a Reply