LOADING

Type to search

Jezus leczy również umysł

zafor hasan 3 lipca 2021
Share

Ewangelia z dn.30.06.2021.

Mt 8, 28–34.

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą.

Zaczęli krzyczeć: «Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?»

A opodal nich pasła się duża trzoda świń.

Złe duchy zaczęły Go prosić: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń».

Rzekł do nich: «Idźcie!» Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w wodach.

Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi.

Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.

JEDNO  SŁOWO

Kiedy(nie daj Boże!) idziemy do “uzdrowiciela” albo do osoby posiadającej jakąś “moc”(bynajmniej od Pana Boga) to oczekujemy jakiejś terapii, bądź zgoła “cudu”(nie mylić z egzorcyzmami). A tymczasem Jezus powiedział tylko jedno słowo i złe duchy opuściły opętane przez nie ciała “groźnych” ludzi…

Demony to nic innego jak zbuntowane przeciw Bogu anioły zła, które “błąkają się” po świecie po dziś dzień–próbując nas do siebie przekonać na różne sposoby. Jednym z takich sposobów jest zawładnięcie ciałem(psychiką) w celu zniewolenia naszego umysłu. Taki człowiek sam sobie nie poradzi… Owszem istnieją różne metody “leczenia” takiego chorego—ale jedynym prawdziwym “Egzorcystą” jest Pan Jezus, który oprócz ciała leczy także–a raczej przede wszystkim–naszą duszę.

Słudzy szatana dręczą biedne dusze do końca życia—zwłaszcza te, które trwają przy Chrystusie od zawsze, a jeszcze bardziej te–które nawróciły się bądź nawracają innych(wiele przykładów świętych)…

Odwieczna walka dobra ze złem zakończy się jednak ponownym przyjściem Zbawiciela, który ostatecznie położy kres “władzy” szatana.

Bądźmy więc przy Chrystusie, bo: “nie znamy dnia ani godziny”🙏

 

 

Poprzedni artykuł

Leave a Reply