LOADING

Type to search

Harry Potter – Ze współczesnego Indeksu Ksiąg Zakazanych

zafor hasan 17 listopada 2015
Share

Niedawno wpadła mi w ręce lista 10 punktów zatytułowana: „Harry Potter – 10 argumentów przeciw” a jako, że sam osobiście przeczytałem wszystkie tomy jak i nie do końca zgadzam się z treścią tychże punktów, postanowiłem i ja dorzucić trochę moich groszy do wypływającej co chwilę, głośnej dyskusji na temat dychotomii chrześcijaństwo – Harry Potter.

Na wstępie zaznaczę, że podzielam opinię, według której serii książek o młodym czarodzieju daleko do kategorii książek dla dzieci. Wszystko z tej prostej przyczyny, że najmłodsze pokolenie zwykle nie jest w stanie wyciągać logicznych wniosków i bazując na pozornym zbliżeniu powierzchownej warstwy książki, rzeczywiście może zacząć fascynować się demoniczną i okultystyczną magią, która rzecz jasna do niczego dobrego nie prowadzi. Niemniej nie zgadzam się z opiniami, zgonie z którymi celem autorki była zmiana kultury, niszczenie chrześcijaństwa oraz budzenie fascynacji okultyzmem. Jak postaram się udowodnić, Harry Potter jest powieścią tylko pozornie o magii a jej głównym przesłaniem jest przestawienie szlachetnych i uniwersalnych wartości życiowych.

Magia

W świecie młodego czarodzieja magia zastępuje wiele narzędzi, których i my używamy do codziennych czynności. Pomimo, że świat opisany w książce jest współczesny naszemu, tak więc istnieją tam telefony, komputery oraz technologia to zastępowane są one przez „magiczne odpowiedniki” (Telefon – sowa a zaklęcia do wykonywania czynności, z którymi również my nie mamy większych problemów przy odrobinie kreatywności i narzędzi.) Podobnie jak w naszym świecie realnym, tak i w świecie czarodziejów z dostępnych nam możliwości korzystać możemy dla dobra innych lub ich szkody. Nie widzę również w książkach pani Rowling odniesień do okultyzmu czy satanizmu, czego za wszelką cenę próbują się doszukać niektórzy nadgorliwi katolicy w myśl zasady, że jeżeli chce się coś znaleźć to prędzej czy później będzie się to wszędzie widziało. Myślę, że Harry Potter nie promuje zainteresowania magią bardziej niż filmy akcji i westerny skłaniają do kupienia broni palnej i strzelania do ludzi. W przypadku historii o czarodzieju magia stanowi dodatek mający urozmaicić i uatrakcyjnić opowiedzianą historię. Jest innym sposobem przedstawienia rzeczywistości przez analogię do „magicznego” tzn. fikcyjnego świata.

Mugole

Osoby nie wiedzące o istnieniu magii w świecie Harrego Pottera, nazywane są mugolami. Autorka wspomnianych na początku anty-potterowych punktów, sugeruje, że są oni poniżani natomiast czarodzieje gloryfikowani. Zauważyłem natomiast coś innego. Zarysowane mamy w książce dwie grupy czarodziejów walczących ze sobą. Śmierciożercy z Voldemortem oraz Zakon Feniksa z Dumbledore’m, stanowiący wzajemnie swoje przeciwieństwo. Jedni gardzą otwarcie mugolami czyli osobami niewinnymi i bezbronnymi; drudzy ich bronią i szanują. Obie strony używają dostępnych sobie środków aby pokonać drugich. Mugole przedstawieni jako bezbronni mogą być analogią do jakiejkolwiek znanej nam wojny (notabene tak tez jest nazywany konflikt w powieści) gdzie zawsze obok uzbrojonych sił walczących ze sobą, znajdują się również cywile. Książka uczy więc mimo wszystko szacunku i zauważenia bezbronnych i słabszych wokół nas oraz jednocześnie jasno przeciwstawiając się poniżaniu i gardzeniu nimi.

Religia

W całej powieści nie ma odniesień do religii. (pomijając inspiracje, stworzeniami i nazwami mitologicznymi) Bohaterowie nie praktykują kultu nadprzyrodzonej transcendentnej istoty. Powieść zatem nie próbuje zdeformować lub podważyć wiarygodności chrześcijaństwa, podobnie jak i innych religii. Uczy jednak uniwersalnych cnót i zasad moralności również chrześcijańskiej.

Czego zatem uczy seria książek o Harrym Potterze?

  1. Książki J.K. Rowling pokazują, często zapominaną prawdę, że świat nie jest czarno-biały. Występują również odcienie szarości. Nie zawsze coś można jasno określić jako dobre lub złe. Często się jednak o tym zapomina błędnie szufladkując tym samym ludzi.

  2. Powieść uczy nie oceniania po pozorach, ponieważ nawet ktoś kto przez 7 tomów będący antypatyczny, wydawać by się mogło negatywnie nastawiony do głównego bohatera i reprezentujący mrok i ciemność okazuje się być postacią pozytywną, mimo cierpienia od początku twardo opowiadającą się za dobrem.

  3. Nawrócenie. Na przykładzie tego samego bohatera – Snape’a, zauważyć można naukę o przebaczeniu, miłosierdziu, pokucie i nawróceniu. Snape będący kiedyś śmierciożercą nawraca się z powodu nieszczęśliwej miłości, mimo że łatwo mu to nie przychodzi i o tej pory walczy dla słusznej i prawej idei.

  4. Książka uczy o wartościach takich jak rodzina, przyjaźń, radzenia sobie ze stratą bliskich, poświęcenie, męstwo, odwaga i miłość. Bezsprzecznie są to wartości wybijające się w tej książce na każdym kroku.

  5. Na przykładzie Voldemorta i jego historii zauważyć można motywy, którymi się kieruje. Wartości jakie obiera i krok po kroku od lat dzieciństwa jego śladem analizować możemy narodziny zła. Egoizm, Poczucie wyższości nad innymi, brak szacunku do nikogo, budzenie respektu przez strach i siłę, pragnienie bycia „jak Bóg”, ponad prawem, nieśmiertelnym. Za jaką cenę? Voldemort siedmiokrotnie okalecza swoją duszę, rozdzierając ją na kawałki czynem, który rzeczywiście okalecza duszę i woła o pomstę do nieba – morderstwem. W efekcie w ostatniej książce przedstawiony mamy stan duszy Voldemorta jako małej, słabej, żałosnej i pokaleczonej istoty, która za życia jest silnym czarodziejem natomiast w zetknięciu ze śmiercią i wiecznością, ukazuje do czego w rzeczywistości prowadzi pozbawione moralności i pełne pogardy życie. Książa pokazuje również, że nikt nie rodzi się zły, ale to ludzkie decyzje, poranienia, oddalanie się od dobra, coraz bardziej może oddalać nas od dobrej drogi.

  6. Książka pokazuje, kolejną prawdę, którą już poruszyłem wcześniej – ludzie dzielą się na słabszych i silniejszych. Nie każdy otrzymał władzę, pieniądze, rozum, siłę oraz inne umiejętności i dobra, będące w jego władaniu. Natomiast każdy ma obowiązek korzystać z tego co otrzymał roztropnie i odpowiedzialnie. Tak my jak również bohaterowie serii książek o Potterze.

  7. Rzadko zdarzają się łatwe wybory. W książce zarówno po jednej jak i drugiej stronie bohaterowie muszą zmagać się z trudnymi decyzjami i ich konsekwencjami. Jednak nawet przy podjęciu błędnej decyzji jest możliwość powrotu, nawrócenia się. Czasem jednak pycha i żądza władzy przeszkadza w tym a wtedy konsekwencje tego są opłakane.

    Nie uważam, żeby seria książek o Harrym Potterze była odpowiednia dla dzieci, jednak daleki jestem od demonizowania jej. Odrobina samodzielnego i logicznego myślenia wystarczy aby dostrzec wartości tej serii bez przesadnego potępiania całości. Nie uważam, żeby były jakiekolwiek podstawy aby wpychać na siłę, chrześcijaństwo do książki w której nie porusza się kwestii religii. Niektórzy jednak z uporem maniaka, próbują oszukiwać się analogii do antychrysta, Boga, szatana itp. a magię w książce utożsamiać z okultyzmem.

    Czym jest ta „magia”?

    Encyklopedia PWN podaje, że „Magia, czary to ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu sił nadprzyrodzonych, które można opanować za pomocą odpowiednich zaklęć i określonych czynności.”

Jako, że jak już wspomniałem w świecie stworzonym przez Rowling nie ma mowy o wierzeniach, religii ani nadprzyrodzonych sił, definicja przytoczona powyżej nie ma odniesienia do „Harrego Pottera”. Źródłem mocy magicznej w książkach nie są demony, anioły, czakry, energie czy nadprzyrodzone siły. Bohaterowie nie składają ofiar ani nie odprawiają rytuałów w celu uproszenia demonów o magiczne zdolności, ergo nie mamy do czynienia z bałwochwalstwem jak w przypadku magii o której mówi Biblia. Fakt ten potwierdza, że magia w książkach jest jedynie analogią do czynności i umiejętności dostępnych każdemu człowiekowi, nie w równym stopniu, co omówiłem już wcześniej. (Bohaterowie używają m.in. „magii” do leczenia, przynoszenia rzeczy i ich znajdowania, otwierania drzwi, latania, zabijania, ranienia. Zarówno do dobrych jak i złych rzeczy jednak niczego, czego byśmy nie potrafili zrobić bez odpowiednich narzędzi, metod czy sprzętów. Sama Magia jednak jako taka w książce jawi się jako powszechna, nic nadzwyczajnego.)

Fot. YouTube

Fot. YouTube

Brak odniesienia do nadnaturalnych wszechpotężnych istot jasno odróżnia zatem „magię” w książce, od okultyzmu, satanizmu czy czarnoksięstwa. Tę „książkową magię” porównałbym raczej do kodów w grach komputerowych. Harry Potter to książka o graczach komputerowych, gdzie wszyscy oni na jednym serwerze korzystają ze specjalnych kodów, umożliwiających zrobienie czegoś szybciej a czasem lepiej. Innym prykłądem mogą być komiksy o superbohaterach. Używają oni nadnaturalnych mocy ale nikt na siłę nie próbuje przypisać ich pochodzenia diabłu i demonom.

Magia w świecie Rowling jest „magią z powietrza” tzn. nie ma podstaw, nie ma zachowania zasady równowagi tak więc można coś zbudować lub zmienić bez straty czegokolwiek a jak wiadomo, w rzeczywistości nawet w okultyzmie nie ma nic za darmo. Dlatego też fikcja przedstawiona w serii książek o Harrym Potterze, nie powinna być utożsamiana z magią demoniczną i okultyzmem a tym bardziej z ich podręcznikiem.

Harry Potter

Główny Bohater powieści nie jest osobą reprezentująca dobro w dychotomii z Voldemortem. Jest dorastającym nastolatkiem (później już mężczyzną), stającym podobnie jak każdy z nas w obliczu pokus ze strony złego – Voldemorta, próbującego zniszczyć lub nakłonić chłopaka do przyłączenia się do niego. Harry ma jednak również, mądrego „anioła stróża” – Dumbledore’a, uczącego go walki ze złem i opiekującego się nastolatkiem. W pewnym momencie jednak braknie Dumbledore’a a wtedy tytułowy bohater, osiągnąwszy dojrzałość, musi samodzielnie podjąć decyzję o drodze i celach jakie chce obrać, m.in. czy kontynuować misję mistrza. Myślę, więc, że błędnie określa się postać Harrego Pottera jako antagonizm do Voldemorta, próbując mieszać powieść w pseudo-dualizm. „Pseudo”, gdyż złu przeciwstawia się „pseudo” dobro – Harrego, którego decyzje nie zawsze są dobre. Harry nie symbolizuje dobra. Prędzej dopatrywać by się można było w Harrym modelu każdego z nas – człowieka kuszonego, którego zadaniem jest wybierać dobro. Jednak z własnego doświadczenia każdy z nas może powiedzieć, że nie zawsze to takie proste jak można by przypuszczać.

Jeśli więc chce się na siłę, wepchnąć Harrego Pottera na indeks ksiąg zakazanych, przypomnę tylko, że przed nim znaleźć tam powinno się 90% filmów a także bajek i książek dla dzieci i młodzieży promujących przemoc jako najlepsze rozwiązanie problemów, zaraz po oszustwie i kłamstwie (czyt. spryt).

Podsumowując, uważam, że doszukiwanie się wszędzie pułapek ze strony demonów chcących za wszelką cenę opętać człowieka jest delikatnie mówiąc stanowiskiem przesadzonym. Trzeba oczywiście widzieć zagrożenia tam gdzie one są, ale jednocześnie pochopnie nie wrzucać do worka z podpisem „zagrożenia duchowe” wszystkiego co sprawia jedynie takie wrażenie a nie jest nim w rzeczywistości. Jak wspomniałem, nie uważam, żeby ta książka nadawała się dla dzieci, podobnie jak klasyka literatury. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby znakowane książek podobnie jak filmów z rozgraniczeniem na wiek odbiorców. Gdyby się uprzeć to we wszystkim znaleźć można zarówno plusy jak i minusy. Człowiek po to jednak ma rozum aby korzystając z niego był w stanie je dostrzec.

Na koniec przykład, że Harry Potter, również może uczyć o Bogu. Polecam filmik o. Adama Szustaka OP

Tags:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

1 Komentarzy

  1. Bertesz 17 lutego 2017

    Ten komentarz powieści Harry Poter jest typowym,diabelskim PRZEKRĘTEM.Jego autor decyduje sam co jest dobre,a co złe – bez Bożych kryteriów.

    Odpowiedz

Leave a Reply to Bertesz Cancel reply