LOADING

Type to search

Bardzo niebezpieczni showmani ponownie w Polsce

zafor hasan 22 lipca 2015
Share

Formacja, którą trudno dziś zdefiniować, ale której koncerty zmieniają się już od dawna w niesamowicie emocjonalne i energetyczne widowiska. Zakorzenieni w punk rocku i hard core grają nadal mocne energetyczne NLM, rozbudowie uległa jednak warstwa widowiska, która zawsze towarzyszy ich koncertom. Liderem od początku jest David Pierce, od początku także ten międzynarodowy skład mający swoje źródła w Amsterdamie, jako cel swoich koncertów stawia żywą ewangelizację. Sam Pierce jest także autorem kilku książek w tym mocnych wydanych także w Polsce Tańczący ze skinami i Rockowy kapłan.

Zarówno w widowiskach kreowanych przez NLM jak książkach Davida trudno szukać moralizatorskiego tonu lub ckliwych kazań dla egzaltowanych neochrześcijanek. Ewangelizacja No Longer Music jest twarda jak codzienna walka duchowa, chrześcijaństwo No Longer Music to nie bułka z masłem i trzy Zdrowaśki. Tak jak Tańczący ze skinami w piękny sposób przeplata wspomnienia z tras i koncertów czy z mieszkania na barce z niekiedy szokującym, lecz prostym odczytaniem Ewangelii, tak występy zespołu to prawdziwe spektakle i widowiska.

Pierce i jego wspólnota, bo w takich kategoriach trzeba odczytywać zespół, potrafią zaskakiwać, ale też w twardy sposób rozwiewać nadzieję, że skoro o wierze mówią rockmani, to pojawi się jakaś furtka, jakaś taryfa ulgowa. Przed jednym z kawałków David podkręca publikę mówiąc o tym, że sex jest wspaniały, że chce więcej sexu; by po zawieszeniu kawałka rzucić pointę „po ślubie i tylko w małżeństwie”. Takich zwrotów akcji na koncertach NLM jest wiele, do tego niesamowite maski, płonące hełmy i zwariowane kostiumy i mnóstwo nowoczesnych teatralnych środków wyrazu. Wszystko to sprawia, że każdy koncert jest zupełnie innym przeżyciem.

Muzyka utrzymana nadal w gitarowych brzmieniach nieustannie ewoluuje, jednak NLM ustrzegło się pewnej nagminnej niestety w przypadku kapel CCM* przypadłości nieokreślonego brzmienia i przeskoków gatunkowych zależnych od koniunktury. W przypadku No Longer Music mimo, że ewoluuje muzyka i zmienia się skład, to cały czas jest to NLM nie ma wątpliwości, ani przez moment. Żonglowanie gatunkami czy sytuacjami scenicznymi porównywalne i rozpoznawalne jak Chumbawamba tyle, że po właściwej stronie mocy. NLM ma w Polsce sporą rzeszę fanów, a w naszym kraju w tym w Gnieźnie był już wcześniej. Jeszcze przed upadkiem Muru Berlińskiego muzycy przyjechali do Polski, a do historii przeszedł między innymi koncert w Jarocinie w 1987 roku.

Bez wątpienia koncerty No Longer Music, a przede wszystkim szczerość i ekspresja NLM poza wrażeniami artystycznymi pozostawia w wielu odbiorcach trwały ślad, wielu uwalnia ze sztampowego patrzenia na chrześcijaństwo. W przekazie ekipy Pierce nie jest istotny podział; to proste ekumeniczne chrześcijańskie mówienie prawdy o współczesnym świecie i jego problemach z podaniem alternatywy, którą dla NLM jest wiara w Chrystusa.

Tags:

Leave a Reply