Zawalczyć o siebie

Zawalczyć o siebie

 

Kolejny poranek – „wstać czy nie wstać…?” myślisz. Zbyt wielkiego wyboru nie masz, więc zwlekasz się z łóżka, a potem już automatycznie – toaleta, śniadanie, ciuchy, makijaż. Wybiegasz z domu, pędzisz na autobus, w głowie układasz sobie plan dnia – co dziś musisz zrobić, co załatwić. Czas w pracy mija błyskawicznie – maile, telefony, zamówienia, sprawy do rozwiązania na już i na później.

Po pracy jakieś zajęcia, spotkanie, może zajdziesz na zakupy, tu czy tam. Nim się obejrzysz jest wieczór. Wracasz do domu i marzysz tylko o tym, żeby odpocząć.

Minął dzień. I kolejny. I następny. Tydzień. Miesiąc. Rok.

Masz czasem wrażenie, że życie przecieka Ci przez palce?

Czasem masz chwilę, żeby pomyśleć – „kurczę czegoś mi brakuje. Czy ja nie potrzebuję czegoś więcej? Czego szukam? Miłość, kariera, sukces, pieniądze…

Może zmagasz się z trudną relacją, lękiem, poczuciem winy. Może masz depresję, nerwicę, nie radzisz sobie z emocjami i stresem… I uświadamiasz sobie, że wcale już nie wierzysz w to, że cokolwiek mogłoby się zmienić w Twoim życiu…

Po prostu skupiasz się na tym, żeby przeżyć ten kolejny dzień.

Jednak czasem gdzieś w Twojej głowie przebija się jasna myśl: „Przecież moje życie musi mieć jakiś sens. Po coś jestem na tej ziemi. Ten, który mnie stworzył, miał jakiś cel.”

Trudno czasem zobaczyć światło w mroku, który zdaje się być wszędzie wokoło.

Ale pozwól sobie uwierzyć w to, że nie jesteś sam. Nie jesteś sama.

Jest Ten, który Cię umiłował za nic, po prostu za to, że jesteś Jego dzieckiem. On daje Ci ludzi, którzy Cię otaczają i wspierają, rozejrzyj się dookoła – nie jesteś sam. Nie jesteś sama. A jeśli nawet ludzie Cię opuszczą, to On sam zejdzie z nieba, aby Ci pomóc.

Zawalcz o siebie, zawalcz o swoje życie!

Jeśli Ty sam podejmiesz decyzję, by sobie pomóc, okaże się, że nagle cały wszechświat zaczyna Ci sprzyjać. Tak to działa, że kiedy Ty sam wybierzesz, aby zaopiekować się sobą, to nagle znajduje się ktoś, kto może Ci pomóc. Ktoś niespodziewanie się odzywa, trafiasz na wartościowy wykład, przypadkiem w ręce wpada Ci dobra książka. Dostajesz kontakt  do dobrego specjalisty.

Wszystko zaczyna się jakoś składać. Życie powoli odzyskuje smak.

Zaczynasz odkrywać, że Bóg na prawdę Cię prowadzi, co więcej nigdy Cię nie zostawił…

Właściwie dlaczego miałby to robić?? W końcu Sam powiedział: „Nie opuszczę cię i nie porzucę” (Pwt 31,6).

Wierzysz w to?

 

Wiktoria Joanna
Napisane przez Wiktoria Joanna

Nikt nie dodał komentarza. Bądź pierwszy!

Jeszcze nikt nie skomentował tego postu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz