„Za talent świat wykarmi”

„Za talent świat wykarmi”

Trwa rok św. Brata Alberta, a niedawno obchodziliśmy święto Matki Bożej Zielnej. Warto więc posłuchać zwłaszcza utworów „Brat Albert” oraz „Siewna” i „Zielna”, które znajdziecie na płycie „Zielnik polski”.

To wciąż żywe kwiaty o niespotykanym zapachu, intrygujących kształtach melodii  skomponowanej przez Stanisława Słowińskiego, skrzypka, aranżera, kompozytora, multiinstrumentalistę i producenta muzycznego, oraz pięknych kolorach aranżacji, również jego autorstwa. Zajął się nią w niezwykle   dojrzały i nowatorski sposób.

To także pełna szczerości, prawdy, głębi oraz pasji śpiewu Joanny Słowińskiej, pierwszej damy polskiej muzyki etno, opowieść, modlitewna, o człowieku i o świętości. Historia opowiadana nie tylko słowami, lecz przede wszystkim muzyką – pisaną wyzwolonymi dźwiękami pędzącymi ku życiu.

Opowieść pełna szczerości, prawdy, głębi i pasji. Taka, jak życie św. Brata Alberta, który „żebrakom był za pana, dla panów był żebrakiem (…) zna jedno, co zamierza: żyć prosto, ludziom służyć (…) za talent świat wykarmi, miłością skargi spłaci, brat Boga z ogrzewalni, brat Boga, brat swych braci”, jak pisze o nim w tekście utworu Jan Słowiński, autor słów do wszystkich kompozycji z „Zielnika polskiego”, muzyk grupy Muzykanci i zespołu Joanny Słowińskiej, producent albumów gatunku etno, twórca i dyrektor artystyczny festiwalu ETNOKRAKÓW/ROZSTAJE. Także tak prosta, jak wiara w to, że Matka Boża jest również naszą Matką.

Pomysłowość i prostota, głębia i zaskoczenie łączą się tutaj ze sobą zarówno w tekstach, jak i w brzmieniu kolejnego połączenia – orkiestry symfonicznej z kwartetem jazzowym w składzie Stanisław Słowiński – skrzypce, Katarzyna Pietrzko – fortepian, Justyn Małodobry – kontrabas i gitara basowa, Maksymilian Olszewski – instrumenty perkusyjne. Dzięki ich świetnej grze słychać efekty pracy aranżacyjnej –  wyczucie w dobieraniu oryginalnych elementów muzycznych oraz w wykorzystaniu możliwości artykulacyjnych instrumentów, a także ich barw.

To, co powstało dzięki jeszcze jednemu połączeniu – sił, talentów i artyzmu całej rodziny, pozwala spojrzeć na swoje życie i docenić jego prostotę, która, jak słyszymy, może być wysublimowanie piękna. Jak „codzienny trud i sprawy, powszednie, czyli wielkie”. Pozwala także wierzyć, że „choćby i na grudzie wzejdzie kłos nad podziw”.

Paulina Biegaj

Paulina
Napisane przez Paulina

Nikt nie dodał komentarza. Bądź pierwszy!

Jeszcze nikt nie skomentował tego postu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz