z cyklu: Opowiem Państwu nieco o sobie

z cyklu: Opowiem Państwu nieco o sobie

Urodziłam się w połowie ubiegłego stulecia. Krakowianką z adopcji jestem od lat 33. Od ok. ćwierć wieku zajmuję się problemem ostrego zapalenia trzustki.

Gdyby nie fascynacja tym tematem, nie dane byłoby mi stanąć dzisiaj przed Państwem. Medycynę, którą ukończyłam z wyróżnieniem wybrałam świadomie, chociaż zdecydowanie łatwiej było mi przyswajać wiadomości  z nauk ścisłych, głównie fizyki i matematyki, w zakresie której wiele lat temu byłam laureatem olimpiady. Nie miałam tradycji rodzinnych lekarskiego zawodu. Wciąż niezmiennie uważam, ze lekarz pełniąc szczególną formą powinności względem człowieka cierpiącego oprócz gorzkich porażek ma szansę przeżyć niewymiernych- w tym świadomość, że się było czasami przynajmniej w życiu pożytecznym. Czerwona Chirurgia jest kolejnym, po ukończeniu studiów pod względem miejsca i czasu zakotwiczeniem w moim życiu. W II katedrze Chirurgii rozpoczęłam bowiem staż podyplomowy i tu nieprzerwanie pracuję do chwili obecnej.

Do pracy przyjmował mnie twórca metabolicznej szkoły chirurgicznej w powojennej Polsce  prof. dr Jan  Oszacki. Może szczególnie teraz stają mi wspomnienia tamtych lat, kiedy uczył mnie spokojnej i wyważonej drogi syntetycznego myślenia. Swoją bogatą osobowością  uświadomił mi elementarny fakt niewiedzy w miarę zdobywania wiadomości,   zaszczepił mi potrzebę rozróżniania rzeczy ważnych i nieistotnych, jak również i to, że praca lekarza nie zna ograniczeń czasu ani własnych słabości.

Los był dla mnie łaskawy i od 17 lat będąc członkiem Komisji Chirurgii w Komitecie Terapii PAN byłam pod wrażeniem wiedzy, erudycji, pasji i entuzjazmu badawczego, jej wieloletniego przewodniczącego- prof. Jana Nielubowicza.

W moim życiu tak się ułożyło, że mogłam znacznie więcej czasu poświęcić pracy zawodowej aniżeli rodzinie.

Pomimo, że chirurgia jest bardzo absorbująca udało mi się znaleźć czas na działalność charytatywną i przez kilka lat zajmowałam się w Krakowie ludźmi bezdomnymi  poprzez Stowarzyszenie Lekarze Nadziei.

W intelektualnym zamieszaniu otaczającej rzeczywistości przełożenie spraw trudnych,  staram się znaleźć w filozofii, którą studiowałam i która obejmuje odwieczne problemy ludzkiej egzystencji. I z tego też powodu oglądam filmy będące czytelnym świadectwem trwałych wartości i naturalnego porządku, a ulubionym moim reżyserem jest Krzysztof Zanussi. Z tych samych powodów lubię prozę m.in. A. Saint-Exuper`ego, który poprzez pascalowską intuicję serca podejmuje próbę wyrwania człowieka jego rozpaczy i zwątpieniu. Bardzo bliski jest mi Mały Księże w stwierdzeniu, że „dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”.

JPanek
Napisane przez JPanek

Nikt nie dodał komentarza. Bądź pierwszy!

Jeszcze nikt nie skomentował tego postu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz