To nie jest patriotyzm

To nie jest patriotyzm

Ot, znak – czasów. Czasów, które marzyły się pokoleniom. Ludziom, walczącym o wolną, demokratyczną Polskę. Jak widać – walka ciągle trwa. Co roku. Jedenastego. Między 15 a 20. – Filip Chajzer, Dzień Dobry TVN o Marszu Niepodległości 2014.

Przyjemność nieoglądania

Marsz Niepodległości zawsze wywołuje emocje. Niestety – głównie te skrajne i negatywne. Stał się pejoratywnym skojarzeniem z tym – jakże radosnym dniem – jakim powinien być 11.11. Mam taki zwyczaj, że podczas tych największych i najważniejszych Świąt Państwowych staram się oglądać relacje z ich oficjalnych obchodów. 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada. Wojskowa defilada, uroczysta zmiana Warty Honorowej, rytuał wojskowy. Komentarz specjalisty od protokołu wojskowego, przeplatane wypowiedziami Przemysława Babiarza i Marka Zająca. Właśnie taki obraz mam myśląc o świętach Patriotycznych.

Niestety, to ostatnie od 2011 roku nie kojarzy się najlepiej. „Niepodległość” kojarzy się z marszem. „Marszem Niepodległości”. W tym roku miałem niezwykłą przyjemność. Przyjemność nieoglądania jego transmisji „live”. Niestety, po zeszłorocznej audycji miałem tak zszargane nerwy, że długo nie mogłem dojść do siebie. W tym roku włączyłem telewizor, dopiero na końcówkę. Ostateczne zamieszki. Generalnie, gdybym miał na to wpływ, nie pozwoliłbym na ten marsz.

Rozumiem, że organizatorzy przewidują iż – zależnie od roku – bierze w nim udział około 50 tys. osób. Biorąc tą daną pod uwagę, po tegorocznej informacji, iż zatrzymano około 200 osób, czyli około 0.4% uczestników „Marszu”. Zakładając nawet najbardziej sceptycznie, że chuliganów było 500, czyli 1% „Maszerujących” (wg organizatora), to nie jest źle. Jednak są pewne fakty, które bolą. Jestem takim człowiekiem, że jeżeli coś obserwuję, staram się to robić z każdej strony. Tak też było rok temu, podczas gdy oglądałem relację z marszu. „Łykałem” praktycznie wszystko, począwszy od TVP, na TVN24 skończywszy (którego niektóre tzw. „środowiska” bardzo nie lubią – szczerze mówiąc, dla mnie telewizja jak każda). Również i w tym roku przyjąłem identyczną strategię.

8180494672_55f1f53781_b

Fot. Maciej Zygmunt / Flickr.com

Chajzer i Pyta

Cytat z „młodego Chajzera” na początku artykułu wstawiłem nie przypadkiem. Podczas oglądania relacji z MN trafiłem na 30 minutowy film chłopaków z „pytadotpl”, relacjonujący wydarzenia z 11.11. Jakkolwiek nie zachowywali się oni głupio i beznadziejnie w niektórych sytuacjach, jakkolwiek ich teksty bywały czasami nie na miejscu do osób, które zaczepiali, tak relacja pokazywała wyraźnie, że zgody na tą imprezę nie powinno się wydawać, przynajmniej nie w takiej formie. Na ich materiale pojawił się wspomniany Chajzer, co automatycznie spowodowało, że miałem ochotę obejrzeć również jego materiał. Obydwa materiały miały podobny kontekst, a to własnie ten Chajzera poruszał ważniejsze pytania, gdyż jak wcześniej wspomniałem, te chłopaków z „Pyty” były po prostu głupie.

Irytuje mnie również obłuda „pewnych środowisk”. Kilka dni, przed 11.11 widziałem artykuł w pewnym dzienniku, nazywającym się Polskim, i prowadzonym (podobno) przez Katolików. Był tam ogromny tekst o tym, jak „władza” nęka „porządnych” obywateli wysyłając do nich funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego (którzy wcale się z tym nie kryją i „straszą ludzi” tym, że są z Policji) z pytaniem, czy będą oni uczestniczyli w Marszu. Powiedzmy jasno: czy Policja „ot tak sobie” przychodzi do porządnych ludzi, czy przypadkiem nie wybierają się na jakąś manifestację? Jestem przekonany, że nie.

Sprawa nr 2: po marszu. Informacja, że zatrzymano „ponad 200 bandytów i chuliganów”. „Bandytów i chuliganów”. Relacje były takie same ze strony mediów, policji i organizatora. Stałem się już „zwolennikiem” marszu (biorąc pod uwagę statystykę i to, że każda ze stron nazwała rzecz po imieniu), kiedy dzień, lub dwa późnej, usłyszałem „starą śpiewkę” z ust p. Bosaka (organizatora), o tym, że „policja prowokowała” i oni (organizator), już niektórym zapewnili pomoc prawną. O tym, że wśród zatrzymanych byli ludzie w wieku 14-24 lat, już nie wspomniał. O tym, że ta bandytka przyjechała z całej Polski – również nie wspomniał (doniesienia medialne informowały bodajże o 14 latku, gdzieś z nad morza). To jak „policja prowokuje” najlepiej widać na filmiku „pyty”. Polecam.

Marsz – piękna rzecz!

„Kim są ludzie którzy tutaj dzisiaj idą?” „Polakami którym leży na sercu dobro kraju” „A co jest nie tak z krajem?” „Nooo… eee… unia europejska… nooo… mocno ograniczona suwerenność… eeee… nooo… eeee… władza…” No właśnie. Po raz kolejny utarte hasła, które ktoś „im”, „gdzieś” powiedział. Jakiś Korwin, albo inny Wipler. Czy 90 tysięcy złotych, które będziemy musieli teraz zapłacić za naprawę tych szkód, uczyni Polskę lepszą? Ci ludzie sami nie wiedzą o co chodzi, chcieliby się buntować, jak ich rodzice, z taką różnicą, że nasi rodzice i dziadkowie mieli prawdziwe powody do buntu.

Mówiłem już o chuligance. Jednak, z tego co wiem, prawo zabrania używania rac. Gdyby marsz był meczem, za te ilość środków pirotechnicznych, drużyna przez następne 10 lat rozgrywałaby mecze bez publiki. Marsz pewnie za rok znowu się odbędzie i znowu będzie „winna policja”.

Kończąc: nie jestem przeciwnikiem marszu. Piękna rzecz. Oglądałem marsz z Prezydentem i bylo fajnie, radośnie, rodziny z dziećmi – najważniejsze – bezpiecznie. Jaki „Marsz Niepodległości” mógłbym ostatecznie zaakceptować? Oddam głos jednej z jego uczestniczek: „Przede wszystkim trzy hasła: Bóg, Honor, Ojczyzna, czyli po prostu przywiązanie do wartości, do tradycji kato…”. Niestety, więcej się nie dowiedziałem, bo reporterowi przeszkadzały wulgarne okrzyki gapiów.

I apel: nie demolujmy więcej, naszej pięknej, wystarczająco mocno poranionej już stolicy.

Przeczytaj także

Artur Pyrek
Napisane przez Artur Pyrek

3 Odpowiedzi na komentarz

  1. Awatar
  2. Awatar
    Listopad 19, 2014

    Panie Arturze, dziękuje za głos rozsądku! Jak smutno na to wszystko patrzeć. Też się nie zgadzam na taka głupia , bezmyślna agresje, wandalizm i ogólne popapranie!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz