Sztafeta różańcowa w centrum Europy

Sztafeta różańcowa w centrum Europy

Sztafeta różańcowa w centrum Europy

 

Przez cały październik w parafii Grodzisk na Podlasiu trwa nietypowa akcja różańcowa. Włączyli się w nią prawie wszyscy wierni. Dzieją się cuda!

 

W roku maryjnym parafianie na modlitwę różańcową gromadzą się tradycyjnie w kościele jak przez wszystkie lata, ponadto dodatkowo spotykają się też w swoich miejscowościach. „Zamysł inicjatywy był taki – dzieli się ks. Andrzej Warpechowski, wieloletni proboszcz parafii, a jednocześnie egzorcysta w archidiecezji białostockiej – by we wsiach wierni wrócili do dawnych tradycji zbierania się na wspólną modlitwę różańcową”. Impulsem dla księdza proboszcza parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, który zainicjował tę sztafetę różańcową, był jubileusz 100-lecia objawień Matki Bożej w Fatimie.

Najpierw sam w każdej wiosce poprowadził taką modlitwę, następnie każdego dnia odwiedza wybrane przez siebie miejsce wspólnej modlitwy i już tylko w niej uczestniczy. „W Chmielnikach byłem już dwa razy – dodaje ksiądz proboszcz. – Zaskoczony jestem dużą frekwencją i jakością modlitwy, którą prowadzi wspaniale pan Edward Sutuła, zelator męskiej róży różańcowej”.

Nieraz, zwłaszcza na początku miesiąca, modlitwa była łączona z procesją różańcową. „W pierwszej kolejce przykładowo w Chmielówce trzy tajemnice odmówiliśmy, idąc od krzyża, do którego odprowadza się zmarłych, do kaplicy w centrum wsi” – opowiada z zapałem ks. A. Warpechowski. Większość wsi ma kapliczkę albo tzw. remizę – i tam właśnie wierni gromadzą się na wspólną modlitwę. A jeśli dana wieś nie ma takiego miejsca, to ludzie zbierają się na różaniec po domach – kolejno od numeru pierwszego do ostatniego.

 

Wrócił do domu

Gdy o inicjatywie dowiedział się Mateusz, były parafianin, postanowił uczestniczyć w takiej modlitwie. Pokonał odległość ponad 60 km. Przyjechał do rodziców mocno zdołowany swoją sytuacją życiową i stanem zdrowia. Wspomina, że wówczas było bardzo zimno, wiał silny wiatr, a więc mocno zmarzł. A mimo to ze wsi przyszło dużo osób, by wspólnie się modlić na różańcu.

Jest przekonany, że ta modlitwa pomogła mu po czterech miesiącach wrócić do domu: do żony i dzieci. Mimo jego usilnych starań z każdej strony było to niemożliwe. „Na drugi dzień miałem niesamowitą siłę, by załatwić kilka spraw, których od wielu miesięcy nie byłem w stanie podjąć – dzieli się swoim doświadczeniem mocy różańca i skutecznego wstawiennictwa i zwycięstwa Maryi w swoim życiu Mateusz. – Gdyby nie tamto wydarzenie, nie wiem, gdzie byłbym teraz”. „W naszym życiu każdego dzieją się cuda. Dostrzegamy je tylko wtedy, gdy mamy otwarte oczy, przede wszystkim wiary” – podsumowuje Mateusz.

 

Niecodzienna wizyta Maryi

Kilka miesięcy wcześniej, w maju, w parafii trwała peregrynacja figury Matki Bożej Fatimskiej. Maryja gościła wówczas przez 31 dni w różnych miejscowościach parafii, przebywając 24 godziny w jednym miejscu wyznaczonym przez księdza proboszcza. Każda z 11 wsi ponad 700-tysięcznej parafii na Podlasiu położonej prawie w centrum Europy przyjmowała u siebie niecodziennego Gościa – Matkę Bożą Fatimską. Parafianie zbierali się przy figurze kilka razy w ciągu dnia. Każdego dnia na nabożeństwo majowe do peregrynującej Madonny przybywał pieszo ks. A. Warpechowski, by wspólnie z wiernymi się modlić. Jednego dnia taką pieszą 5-kilometrową pielgrzymkę z kościoła parafialnego do wsi Chmielniki odbyły dzieci pierwszokomunijne wraz z rodzicami i najbliższą rodziną.

***

„W czasach trudnych, w udręczeniu, w samotności, w chorobie, w obliczu śmierci człowiek zawsze znajdował w różańcu pociechę, umocnienie i nowe siły” – pisał św. Jan Paweł II. W różańcu szukają nadziei parafianie z Grodziska, którzy biorą udział w niecodziennej sztafecie. My także możemy włączyć się w tę akcję, przejmując pałeczkę w swoje ręce, a także doświadczyć, że „nie ma problemu w życiu, którego nie można rozwiązać z pomocą różańca” (siostra Łucja z Fatimy).

s. Wioletta Aneta Ostrowska CSL
Napisane przez s. Wioletta Aneta Ostrowska CSL

Nikt nie dodał komentarza. Bądź pierwszy!

Jeszcze nikt nie skomentował tego postu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz