Świętość jest dla każdego!

Świętość jest dla każdego!

Niebawem uroczystość Wszystkich Świętych. Kolejny raz udamy się na cmentarz, by nawiedzić mogiły naszych bliskich zmarłych. Ale czy tylko o to chodzi, w tym święcie?

To sprawa drugorzędna. Pierwszym i najważniejszym aspektem tej uroczystości jest świętość! Temu zagadnieniu chcę poświęcić kilka słów.

Czy trudno zostać świętym w dzisiejszym świecie? Czy świętość jest zarezerwowana tylko dla wybranych? Nic bardziej mylnego. Każdy człowiek jest powołany do świętości! Nasz Pan Jezus Chrystus wezwał każdego z nas, byśmy Go naśladowali oraz żyli według Ewangelii. Przykład świętych, których wspominamy 1 listopada wskazuje, że nie jest to niemożliwe. Świętość nie jest czymś oderwanym od codziennego życia, lecz rzeczywistością, która powinna być ściśle złączona z naszym życiem. Nie jest ważne jaką drogą powołania podążamy. Ścieżką prowadzącą do Nieba jest tylko świętość.

W konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen Gentium” czytamy: „Wszyscy więc chrześcijanie zachęcani są i zobowiązani do osiągania świętości i doskonałości własnego stanu. Niechaj tedy wszyscy starają się należycie kierować swymi uczuciami, aby korzystanie z rzeczy ziemskich i przywiązanie do bogactw wbrew duchowi ewangelicznego ubóstwa nie przeszkodziło im w osiągnięciu doskonałej miłości” (LG, 42). Kluczem do świętości jest wspomniana „doskonała miłość”. Jezus uczy, że chcąc osiągnąć życie wieczne trzeba „miłować Pana Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego”(por. Łk 10,27). Tylko tyle i aż tyle. Wiemy jakie to nieraz trudne. Jednak na wszystkich Pan zesłał Ducha Świętego, który wszystkich pobudza, aby jak najlepiej wypełniać ten Chrystusowy nakaz.

Przypatrzmy się świętym. Co dokładnie charakteryzuje każdego z nich? W ich życiu widzimy wierne wypełnianie przykazania miłości Boga i bliźniego, czyli dążenie do doskonałej miłości, a przez nią do świętości. Mimo nieraz trudnych przeciwności zawsze wytrwali w miłości i wierności Chrystusowi. Zwróćmy przez chwilę uwagę na św. ojca Pio, św. Jana Pawła II, bł. Matkę Teresę z Kalkuty, bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, a także na innych świętych. Ich życie nie było usłane różami, a ich słowa i czyny nie były wyniosłe, lecz pokorne. Nikt z nich nie patrzał tylko na siebie. Wręcz przeciwnie – patrzeli najpierw w stronę Boga, ku temu, który jest doskonały i wszystko w Nim jest święte. Zwracając wszystkie swoje myśli i czyny ku Chrystusowi, dostrzegali zawsze drugiego człowieka. To właśnie w każdym bliźnim ukrywa się nasz Pan. Z całą stanowczością można powiedzieć, że wszyscy święci są wzorami do naśladowania na naszej drodze ku świętości. Jednak ci święci mieli za wzór Kogoś większego – Jezusa Chrystusa. Żeby zostać świętym trzeba wpatrywać się w Jezusa i Go naśladować. Nasz Zbawiciel pozostawił nam na kartach Ewangelii swoje słowa, a my powinniśmy wcielać je w nasze codzienne życie. Tego uczą nas święci oraz swoim przykładem pokazują, że świętość jest dla każdego. Wszyscy chrześcijanie są powołani do świętości i nie jest to cel, którego nie da się osiągnąć, nawet w dzisiejszym świecie

sun-rays-holy-spirit-comforter

Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!”(Kpł 19,2). Stawać się świętym to odzwierciedlać w sobie miłość Bożą. To On jest źródłem naszej świętości. Bóg jest sprawcą naszego uświęcenia. Wezwanie, że mamy być świętymi, bo Święty jest Bóg, musimy przyjąć jako zaproszenie samego Boga do współpracy w dziele zbawienia. Bądźcie świętymi – te słowa brzmiące jak nakaz, wyrażają wolę Pana, który chce byśmy byli podobni do Niego, naszego Stwórcy i Ojca, a więc dążyli do doskonałości, czyli świętości.

W naszej drodze do świętości dopomoże Maryja. To ta, która jest pierwszą pośród świętych, która znalazła łaskę u Boga (por. Łk 1,30). Dzięki naszej silnej więzi z Matką Najświętszą oraz wpatrzeni w jej święte życie, możemy osiągnąć pełnie doskonałości. Bez Niej to nie jest możliwe. Przykład Maryi niech nas pobudza nas do jeszcze większego pragnienia bliskiej więzi z Chrystusem.

Na zakończenie chcę pozostawić każdemu krótkie zadanie:
1. Pomyśl przez chwile o swoim świętym patronie.
2. Zastanów się, jaka była Jego droga do świętości.
3. Pomódl się do swojego św. patrona prosząc, by cię wspomagał w ciągłym doskonaleniu się w miłości.

Mamy być świętymi, bo do tego powołał nas Pan: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.” (Mt 5,48)

Patryk Dawid
Napisane przez Patryk Dawid

Nikt nie dodał komentarza. Bądź pierwszy!

Jeszcze nikt nie skomentował tego postu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz