LOADING

Type to search

Ośmieszać?

zafor hasan 16 stycznia 2015
Share

„Każdy ma nie tylko wolność i prawo, ale także obowiązek mówienia tego, co myśli, by pomóc dobru wspólnemu”. „Trzeba zatem mieć tę wolność, ale BEZ OBRAŻANIA” /papież Franciszek/

Atak terrorystyczny na redakcję satyrycznego tygodnika „Charlie Hebdo” nie może nie zmusić do refleksji. Bo czy to, co się wydarzyło, jest dla Kogoś obojętne?

Ilość dyskusji, komentarzy, akcji solidarności z Francuzami po zamachu na redakcję paryskiego tygodnika pokazuje, że nie. Trudno nam pojąć, że to wszystko miało miejsce. Na swoich profilach facebookowych ludzie zaczęli umieszczać hasło: „Je suis Charlie”. Dystrybutor magazynu poinformował  o zwiększeniu nakładu. Pomimo to, pierwszy numer francuskiego tygodnika satyrycznego został wyprzedany. Czytam o tym, słucham, i nasuwa się mi pytanie: „czy o taką solidarność z ofiarami chodzi?”, „czy popieranie działań tygodnika, który ośmiesza, obraża, to właściwa droga?”, wreszcie: „czy umieszczając hasło „Je suis Charlie” ludzie oddają hołd ofiarom czy utożsamiają się z treściami tygodnika?”

Myślę, że warto w tym miejscu przywołać słowa papieża Franciszka, który odnosząc się do zamachu powiedział, że „Każdy ma nie tylko wolność i prawo, ale także obowiązek mówienia tego, co myśli, by pomóc dobru wspólnemu”. „Trzeba zatem mieć tę wolność, ale BEZ OBRAŻANIA”. Czy wolność słowa, wyrażania swojej opinii w tym przypadku służyła dobru wspólnemu? Czemu służyć mają karykaturalne okładki? Wystarczy popatrzeć na kilka z nich, żeby stwierdzić, że ośmieszają, obrażają, . . . czy to buduje dobro wspólne?? W obliczu tragedii, która się wydarzyła mówi się o tym, że tygodnik satyryczny drwił z islamu. To prawda, ale należy pamiętać, że nie tylko. W momencie, kiedy przestaje się widzieć granice wolności słowa, można obrazić dosłownie wszystko i wszystkich. To bardzo niepokojące i myślę, że po takiej tragedii warto zadać sobie pytanie: czy wolność słowa daje przyzwolenie na krzywdzenia innych?

Papież Franciszek komentując ostatnie wydarzenie powiedział, iż jeśli jego współpracownik będzie źle mówił o jego matce, „dostanie pięścią”. Są pewne granice, są pewne bariery, których w wolności słowa nie należy przekraczać. Nikt z nas nie jest od tego wolny. Powinniśmy szanować KAŻDEGO niezależnie od Jego wiary! Podstawą życia wspólnotowego jest bowiem szacunek, a jak dodał papież „najlepszą odpowiedzią na przemoc jest łagodność, pokora, dobroć, BEZ AGRESJI”.

Tym, którzy zginęli należy się pamięć i modlitwa.

Czy jednak utożsamiając się z hasłem „Je suis Charlie” nie dajemy zielonego światła wolności słowa, która nie ma granic? Czy nie popieramy w ten sposób działań satyrycznego tygodnika? ks. Tomáš Halík (czeski filozof i profesor socjologii) komentując ostatnie wydarzenia „przyznał, że gdy zobaczył „karykatury” francuskiego magazynu satyrycznego, przypominające poniżające wizerunki Żydów w antysemickiej prasie, przyjął to nie tylko jako obrazę islamu i chrześcijaństwa, lecz jako naruszenie podstawowych wartości naszej kultury, która opiera się na poszanowaniu innych. Te wartości nie są mniejsze od wolności prasy” /cytat za: http://gosc.pl/doc/2319884.Ks-Halik-krytycznie-o-Jestem-Charlie/

9 Komentarzy

  1. Pingback: 3grouping
  2. Pingback: 3periodically
  3. Pingback: nolvadex 1mg
  4. Pingback: tizanidine 122
  5. Pingback: new covid pill
  6. Pingback: keto fat bombs

Leave a Reply