Nowy rok, nowa ja – 7 pomysłów dla duszy

Nowy rok, nowa ja – 7 pomysłów dla duszy

Karnety na siłownię znikają w mgnieniu oka. W sklepach zaczyna brakować produktów BIO i Light. A Instagramowe profile o tematyce fitness podwajają liczbę obserwujących. A gdyby tak obok gimnastyki ciała skupić się też na gimnastyce duszy?

Wraz z początkiem stycznia wielu z nas decyduje się coś w swoim życiu zmienić. Spisujemy dziesiątki postanowień i wierzymy, że w nadchodzącym roku z pewnością staniemy się drugą Ewą Chodakowską, czy kolejną Anną Lewandowską. Karnety na siłownię znikają w mgnieniu oka. W sklepach zaczyna brakować produktów BIO i Light. A Instagramowe profile o tematyce fitness podwajają liczbę obserwujących. A gdyby tak obok gimnastyki ciała skupić się też na gimnastyce duszy? Oto moja subiektywna lista pomysłów na wzmocnienie ducha.

1. Otwórz Pismo Święte

Ile to razy obiecywałeś sobie: zacznę czytać Pismo Święte? Czasami trzeba po prostu zacząć. I nikt nie mówi o przeczytaniu go w całości od deski do deski, choć na pewno warto. Spróbuj od codziennego czytania Ewangelii, najlepiej z komentarzem. Pomódl się tym tekstem rano, zapisz na kartce fragment, który cię poruszył i pozwól, by Słowo towarzyszyło ci przez cały dzień. Potem patrz tylko, jak w najmniej oczekiwanym momencie Ewangelia przyjdzie ci z pomocą. Wszak „żywe jest Słowo Boże i skuteczne”.

2. Chwyć za brewiarz

Powiesz, że brewiarz jest dla księży i zakonnic? Otóż nie! Jest dla każdego. Zacznij od jutrzni w każdą niedzielę i sam zobacz, jak Kościół pięknie przygotowuje wiernych na świętowanie Zmartwychwstania. W dodatku pomyśl, że miliony chrześcijan na całym świecie modlą się dokładnie takimi samymi tekstami co ty. Czy to nie jest niesamowite?

3. Przygotuj słoik wdzięczności

Potrzebny ci będzie słoik, długopis i małe, kolorowe karteczki. Każdego dnia wieczorem zapisz jedną (!) rzecz, za którą tego dnia jesteś Panu Bogu wdzięczny. Niech to będą malutkie rzeczy, choćby najdrobniejsze, jak np. to, że zdążyłeś rano na autobus albo to, że pani ekspedientka w sklepie podarowała ci jeden grosz. Każdą karteczkę włóż potem do słoika. Na koniec roku wyciągnij wszystkie. Przeczytaj i zachwyć się tym, jak Pan Bóg się o ciebie troszczy, każdego dnia, w najprostszych sytuacjach. Nie zapomnij podziękować! ;)

4. Pójdź na spacer… z Przyjacielem

Wiem, wiem, miało nie być o ćwiczeniu ciała… Ale czasem warto połączyć jedno z drugim. Znajdź odrobinę czasu w tygodniu, weź kubek z kawą lub herbatą, nałóż wygodne buty i pójdź na spacer z Panem Bogiem. Tylko ty i On. Opowiedz Mu o czym tylko chcesz, o tym jak minął ci tydzień, co cię dobrego spotkało, co jest dla ciebie trudne. Pochwal się tym, co ci wyszło, poskarż na to, co nie wyszło. Rozmawiaj jak z najlepszym przyjacielem. Co z tego, że On już o tym wszystkim wie? Jesteś Jego ukochanym dzieckiem i uwierz, On może słuchać o tobie godzinami! :)

5. Uśmiechaj się

Często i do każdego – do rodziny, przyjaciół, trudnego sąsiada, zmęczonego kierowcy autobusu, irytującego szefa. Uśmiechnij się i zobacz sam, jak uśmiech rodzi uśmiech, a dobro rodzi dobro. Coś mi mówi, że sam się właśnie uśmiechnąłeś? Od razu lepiej, prawda?

6. Używaj „magicznych” słów

„Proszę”, „dziękuję” i „przepraszam” – wszyscy je znamy, ale czasem nie chcą nam przejść przez gardło. Spróbowałeś kiedyś podziękować kierowcy autobusu albo osobie sprzątającej twoją klatkę schodową? Podziękuj, nawet jeśli wydaje ci się, że to ich praca, więc nie masz za co dziękować. Sami nie wiemy, ile takie małe słowo może zmienić. W ich życiu i w naszym też.

7. Wyłącz telefon

Gmail, Facebook, Instagram, Twitter – to wszystko jest ważne, ale nie najważniejsze. Odłóż telefon podczas rodzinnego obiadu czy kawy z przyjacielem. Skup swoją uwagę na drugim człowieku, tym prawdziwym, który siedzi obok ciebie. Porozmawiaj, pożartuj, a nawet pomilcz. Z pewnością niejedno cię wtedy zaskoczy, bo świat w realu jest dużo bardziej nieprzewidywalny i kolorowy.

Tak często czekamy na nowy rok, miesiąc, tydzień. Bez końca powtarzamy sobie: „zacznę od stycznia”, „zrobię to, ale w przyszłym miesiącu”, „dziś jeszcze nie, ale w poniedziałek na pewno startuję”. A przecież każdy dzień to nowa szansa, ba, każda godzina, a nawet minuta to nowa szansa, nowe otwarcie. Potrzebujemy nawracać się i zmieniać codziennie, co chwilę. Więc nawet jeśli przespałeś początek roku i myślisz sobie, że teraz to już bez sensu, mówię ci, że wcale nie. Podnieś głowę i walcz! Bo „dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!”.

Błogosławionego 2018 Roku!

Kasia Gruszka
Napisane przez Kasia Gruszka

1 Odpowiedzi na komentarz

  1. Awatar
    Styczeń 23, 2018

    Super lista zwłaszcza ten słoik (pomysł skradne na pewno)😊

    Odpowiedz

Dodaj komentarz