Nigdy nie zakrywa makijażem swojego znamienia. Nawet na własny ślub! Dlaczego?

Nigdy nie zakrywa makijażem swojego znamienia. Nawet na własny ślub! Dlaczego?

Ferrin Roy urodziła się z ogromnym znamieniem na twarzy. W dzieciństwie często słyszała obraźliwe komentarze dotyczące charakterystycznego wyglądu. Mogłoby się wydawać, że dziewczyna zamknie się w sobie, a mocno kryjący makijaż stanie się nieodłącznym towarzyszem jej codzienności. Tymczasem ona nigdy nie zakrywa swojej plamy. Nawet w dniu swojego ślubu! Dlaczego? Ta historia daje wiele do myślenia!

Lalki Barbie wyglądały inaczej

Ferrin Roy urodziła się z dużym znamieniem, które zajmuje jej prawy policzek. Dziewczynka szybko zauważyła, że żadna z lalek nie jest do niej podobna. Wszystkie Barbie miały nieskazitelne twarze, na których próżno było szukać choćby najmniejszego piega. Rówieśnicy również wyglądali inaczej. Wielu z nich dokuczało swojej „innej” koleżance. Zachowanie niektórych dorosłych też pozostawiało wiele do życzenia. Ferrina niejednokrotnie chciała uciec od ludzi, ich spojrzeń oraz przykrych komentarzy.

Chcę być sobą

Na szczęście dziewczynka miała mądrą mamę, która już od najmłodszych lat uczyła ją samoakceptacji, gdyż wiedziała, że poczucie własnej wartości znacząco wpływa na pewność siebie.

„To są twoje oczy, to twój nos, to jest twoje znamię…” – mówiła mama.

Uświadamiała dziewczynie, że jest piękna wewnętrznie oraz zewnętrznie, a znamię sprawia, że wygląda wyjątkowo. Na świecie nie ma i nie będzie już drugiej takiej samej osoby. Przekonywała też, że nie warto zmieniać się tylko po to, aby spełnić oczekiwania innych. Matczyne nauki nie poszły na marne. Ferrin pokochała swoje odbicie w lustrze. Zobaczyła w nim ładną, młodą kobietę z niepowtarzalną urodą. Uznała, że nie będzie tuszować makijażem plamy na policzku. Nie chciała też jej usuwać za pomocą operacji plastycznej, gdyż skaza nie zagrażała zdrowiu.

„Znamię jest częścią mnie i nie mam zamiaru zadowalać innych poprzez ukrywanie go. Chcę być sobą” – napisała na swoim Instagramie.

To znamię jest wspaniałe

Ferrin poznała pewnego mężczyznę, który stał się bliski jej sercu. Wybrankowi wcale nie przeszkadzały „niedoskonałości” dziewczyny.

„Powiedział, że moje znamię jest wspaniałe, a ja jestem piękna” – wspomina Roy.

Para pobrała się w sierpniu 2016 roku. Na ślub panna młoda założyła białą, syrenią suknię. Gustowny makijaż podkreślał jej niesamowite oczy i usta. Jednak również tego dnia nie zakryła makijażem swojego znamienia.

Ferrina Roy ślub znamię makijaż

 

„Mój uśmiech jest promienny i nikt nie jest w stanie pozbawić mnie radości życia oraz pewności siebie. Akceptuję moje znamię na twarzy. Nigdy go nie zasłaniam i nigdy tego nie zrobię” – wyznaje w rozmowie z portalem „Mail Online”.

Ferrina Roy znamię makijaż twarz

 

Moc w słabości się doskonali

Bohaterka artykułu jest autorką książki „The Mark She Kept”, w której opisuje swoją historię, a szczególnie drogę do samoakceptacji. Apeluje w niej do wszystkich, aby pokochali siebie.

„Odsłoń twarz i podnieś wysoko głowę! To, że nie wyglądasz zwyczajnie sprawia, że twoje życie może być jeszcze bardziej fascynujące!” – pisze Ferrin na łamach książki.

Przemieniaj świadomość o swoich niedoskonałościach w siłę, a będziesz dużo szczęśliwsza. Nie wierzysz na słowo? Przekonaj się sama! Gotowa?

 Więcej o Ferrin Roy przeczytasz na jej stronie internetowej oraz Instagramie.

————————————————————————————————-

Źródło zdjęć: www.instagram.com/ferrin_roy

Maria Górczyńska
Napisane przez Maria Górczyńska

Nikt nie dodał komentarza. Bądź pierwszy!

Jeszcze nikt nie skomentował tego postu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz