NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO

NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO

Kijów, rodzice, dzieciństwo, choroby, szkoła, małżeństwo, studia, narodziny córki, śmierć męża, wyjazd do Polski – ojczyzny przodków, śmierć dziadków, rodziców i bliskich, cierpienie, modlitwa i praca, zachwyt codziennością – te i wiele innych krętych, niezbadanych i zdumiewających wyroków Boskich zaprowadziły mnie na drogę do Akademii Dziennikarstwa.

Mieliśmy przecież napisać o rozpoczęciu Roku Akademickiego, więc zwięźle postaram się wykonać zadanie domowe – w sensie czym jest ono dla mnie, a jednocześnie nie zanudzić przypadkowego czytelnika swą wylewnością.

Zatem rozpoczęcie nauki w Akademii Dziennikarstwa jest dla mnie inspiracją, olśnieniem, nowym początkiem, powrotem do siebie samej, zdumiewającym odkryciem, niespodziewanym zwrotem życiowym i spełnieniem nieuświadamianych dążeń, nadziei i marzeń, realizacją dziwnego planu Bożego, odrodzeniem z popiołów i przebudzeniem zwłaszcza, że kształcenie akademickie na Uniwersytecie Technologii i Designu w Kijowie zakończyłam 31 lat temu z dyplomem inżyniera technologii chemicznych, a było to w samym środku tragedii czarnobylskiej. Gdybym wówczas mogła poznać przyszłość, nie uwierzyłabym za żadne skarby, ale Bóg zawsze miał wobec mnie własne plany…

Od dawna chciałam poznać fascynujące tajniki prawdziwego dziennikarstwa. Próbuję od czasu do czasu pomagać przyjaciołom w redakcji, prowadzę stronę internetową naszego Klubu Inteligencji Katolickiej, projektuję plakaty i banery, fascynuje mnie uwiecznienie chwil na zdjęciach, ale myślałam, że po tak zwanej pięćdziesiątce jest to niestosowne i niepotrzebne nikomu. Z błędu zostałam wyprowadzona przez kierowniczkę – dziennikarkę, która po prostu pewnego dnia kazała mi „do poniedziałku znaleźć sobie jakieś warsztaty, szkolenia lub szkołę”. I znalazłam :)

I znów okazało się, że spełnienie marzeń, jak miłość, może przyjść w każdej chwili życia dziwnymi i krętymi drogami, że Bóg korzysta z każdego narzędzia i każdej okoliczności, by udowodnić nam, kim dla Niego jesteśmy i że nas kocha. I że nigdy nie jest za późno.

Przeczytaj także

volverina
Napisane przez volverina

Miejsce i rok urodzenia: Kijów, 1964, zawód: inżynier chemik, grafik komputerowy, tłumacz języków rosyjskiego i ukraińskiego. Od 22 lat mieszkam i pracuję w Płocku w dziale komunikacji (dawniej marketingu, promocji i reklamy) jednej ze spółek Skarbu Państwa. Należę do płockiego Klubu Inteligencji Katolickiej oraz do Bractwa Świętego Antoniego.

Nikt nie dodał komentarza. Bądź pierwszy!

Jeszcze nikt nie skomentował tego postu. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz