Naparzanie pompejanki

Naparzanie pompejanki

Ten tytuł przyciągnął moją uwagę. Nie wiedziałam dotychczas, co to jest nowenna pompejańska. Generalnie stroniłam od wszelkich rzeczy przypominających łańcuszki szczęścia i gadatliwość na modlitwie, cudowne recepty.  A już modlitwa różańcowa była dla mnie trudna do przeprowadzenia i zazwyczaj poza kościołem kończyłam na jednej dziesiątce.

77975711_35a30d0af4_oProsta droga Matki Bożej

Trzeba ogromnej koncentracji, aby nie skończyło się na klepaniu pacierza. Koncentrację na modlitwie ćwiczę na liturgii godzin. Idzie mi coraz lepiej. Ale miałam wewnętrzny opór. Opór przed jakąkolwiek modlitwą nie jest z dobrego ducha zatem rozpoczęłam. Poszło niesamowicie dobrze. Godzina modlitwy z rozważaniem -wow, naprawdę cud…Potem nie było tak łatwo, o cierpieniach duchowych i atakach złego nie wspomnę (przynajmniej nie tutaj).

To mój kolejny dzień… kiedyś usłyszałam słowa, że powinnam w postępowaniu kierować się zachowaniem Matki Bożej. Mimo wielokrotnej i wielorakiej lektury, nigdy nie dotarła do mnie prostota drogi, którą szła Matka Boża, aż do dzisiejszego rozważania tajemnic radosnych. Po pierwsze: zgoda na to co od Boga, po drugie służba dla innych, po trzecie trud przyjęcia dziecka do swojego życia, po czwarte pobożne życie, po piąte szukanie Jezusa w świątyni ( w świątyni naszego ciała, w drugim człowieku, w kościele, w sakramentach). Dodam tu jeszcze cud w Kanie – prosić Jezusa nawet o zwyczajne rzeczy. Nie wiem, jak mogłam być tak ślepa i tego nie widzieć. Pewnie gdzieś każda z tych rzeczy była we mnie, ale tego uporządkowania nie widziałam.

Prosto do Boga

Modlę się o uzdrowienie w mojej rodzinie z chorób fizycznych i duchowych. W moim przypadku będzie to prostota ducha i postrzeganie wszystkiego z taką właśnie prostotą. Bo komplikowanie wszystkiego i sceptycyzm w sprawach ducha to moja natura. Matka Boża, objawiała się prostym ludziom i musiała dać im proste „przepisy”. Nie mogła mówić: jak wejdziesz do siódmej komnaty swej twierdzy wewnętrznej… tylko prosto: tyle razy się pomodlisz tak i tak.

Niektórzy spytają, ale po co aż tyle dni – a jak myślisz? Jaki to wysiłek jeden raz, dwa razy, a jaki 54 razy? Jak bardzo trzeba się starać? Czy takie trenowanie swojego ciała i ducha jest z korzyścią dla Ciebie? To właśnie sens trwania w takiej modlitwie. Według świadectw niektórzy nie kończą na jednej pompejance.

„Kołaczcie, a otworzą Wam”, „Nieustannie się módlcie”, „Proście, a będzie Wam dane”.

Przeczytaj także

Wiktoria
Napisane przez Wiktoria

Jestem...ups....stworzono mnie. Jestem szczytem stworzenia, znaczy kobietą. Kocham. Do tego jestem potłuczona, posklejana, a dla męża jak placek z rodzynkami.

1 Odpowiedzi na komentarz

  1. Awatar
    Luty 09, 2015

    Zapytano kiedyś jakiegoś profesora, co sądzi o pewnej pracy doktorskiej a ten odparł: Jest w niej wiele nowego i ciekawego, by po chwili dodać, ale to co jest nowe nie jest ciekawe, a to co ciekawe nie jest nowe. U Pani jest dokładnie odwrotnie, wydobywa Pani rzeczy autentycznie nowe i ciekawe i to z tych, które wydają się powszechnie znane, jak chociażby tajemnice różańcowe. Moim skromnym zdaniem to jest talent.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz