LOADING

Type to search

Krzyk w ciszy odnajdziesz

zafor hasan 6 listopada 2013
Share

Minął czas inwazji na cmentarze. Skończyły się żniwa, dla Pani Eli sprzedającej znicze i chryzantemy przed bramą cmentarza. Rozjeżdżają się rodziny, po wielogodzinnych naradach za stołami. Wszyscy wracają do domów i szykują się do kolejnej inwazji. Tym razem na markety i centra handlowe. Jak co roku – miał to być czas spokoju i refleksji nad osobami, które nas opuściły. I jak co roku – zamiast spokoju, była nerwowość, a zamiast refleksji, kawały o teściowej nad grobami bliskich.

W tych dniach przypominam sobie o jednym z moich sezonowych marzeń. Mianowicie o tym, by któregoś roku, w dzień Wszystkich Świętych na cmentarzu była kompletna cisza. Żeby Ci, co stoją nad grobami, pomyśleli o tych, którzy leżą w grobach. Żeby Ci, których ciała leżą w grobach, a dusze czekają na modlitwę, w końcu tę modlitwę dostali. Żeby w ten jeden dzień w roku, zamiast wielkiego targu i hałasu była cisza. Taka zwykła, niczym nieskażona i prosta cisza. Taka cisza, w której nie wolno przekraczać poziomu 45 dB. Może w województwie łódzkim w miejscowości Cisza cisza była. Czy w Ciszy była cisza? Czy w Ciszy nie przekroczono poziomu 45 dB? Czy na cmentarzu, na którym byłaś/eś było 45 dB? Może mniej? Może więcej? Żeby móc rozsądzić ten jakże istotny problem, posłużmy się teorią i nauką. Otóż poziom 0 dB jest to próg słyszalności (czyżby cisza?). Natomiast: 10 dB to szept, 45 dB – przeciętna rozmowa, 60 dB – odkurzacz, 90 dB – dźwięk budzika, 110 dB – hałas panujący na ruchliwej ulicy w godzinach szczytu, 120 dB – poziom natężenia dźwięku w dyskotece, 130 dB – granica bólu.

A może cisza nie istnieje? Może moje marzenie o ciszy na cmentarzu jest nierealne? W końcu, jak człowiek wyłączy wszystko, co gra dookoła, to i tak nie jest cicho. Wtedy paradoksalnie może zrobić się jeszcze głośniej. Właśnie wtedy do głosu dochodzi sumienie, które – wiecznie zagłuszane – zaczyna krzyczeć i domagać się wysłuchania. Jeśli damy się tej wkurzonej i niedowartościowanej ciszy wykrzyczeć, to wtedy można usłyszeć ciszę. Ciszę, jako wewnętrzny spokój, akceptację i ciepło wypełniające człowieka. Tak bardzo dzisiaj brakuje nam ciszy. A to właśnie w niej człowiek jest w stanie dokonać najlepszych wyborów. Wtedy jesteśmy najbardziej rozsądni i to właśnie wtedy, jeśli tylko chcemy, możemy porozmawiać z Bogiem. Gdzie to zrobić? Chyba najlepiej przed Najświętszym Sakramentem. Adoracja daje niesamowitą siłę. Siłę, której tak bardzo szukamy w hałasie, nie zdając sobie sprawy, że ona jest w czymś zupełnie odwrotnym.

Wielu wielkich tego świata próbowało ogarnąć i zamknąć ciszę w słowach. Sądzę, że niewielu z nich się to udało. Udało się na pewno temu jednemu – to Adam Mickiewicz, który napisał: "Głośniej niżeli w rozmowach Bóg przemawia w ciszy. I kto w sercu ucichnie, zaraz Go usłyszy".

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Reply