LOADING

Type to search

Share

Jest to tajemnica, zagadka, sfera mocnej wiary. Po ludzku nie do przyjęcia, ani do wytłumaczenia. Zastanawiając się nad tą kwestią doszłam do wniosku – przez łaskę i drogą logicznego myślenia (a jednak – do pewnego stopnia…), że po części to się da wytłumaczyć…

Zrozumiałam, że Jezus najpokorniejszy z pokornych, czuły, delikatny, uniżony, skromny do potęgi, której nie znamy – właśnie w tej swojej pokorze tak się uniżył, że nie chciał koron ale stał się zwykłym kawałkiem opłatka. Skoro uniżył się na krzyżu, chciał dać się ukrzyżować i upokorzyć do granic absurdu (bo mówimy przecież o Bogu) to tak samo chciał dla nas stać się kawałkiem chleba, by każdy mógł go mieć fizycznie. Po prostu by móc go jeść! W końcu Bóg jest już w każdym z nas, w duszy, sercu, ale widocznie Bogu było mało i chciał, żebyśmy sami po Niego przychodzili. Gdy to piszę proszę o łaskę dalszego oświecenia, bo im więcej myślę i im dłużej piszę tym bardziej się dziwię.

Mam jeść Boga, który jest we mnie.

Jezus jest cały czas w każdym Kościele – w Tabernakulum. Mniejszy od człowieka, mniejszy od większości istot żywych… Malutki, delikatny, którego tak łatwo można zniszczyć i nie zauważyć. Tylko Bóg może tak bardzo zniżyć się w swojej pokorze. Niemal upaść człowiekowi do nóg! Niemal położyć się przed nim prosząc, by ten chciał Go zjeść.

Niesamowite.

blll

Zrozumiałam, że przecież Jezus nie ma w sobie ani krzty pychy, ani dumy, że nie potrzebuje pochwał i zaszczytów. Dlatego On jeden naprawdę mógł i może zamieniać się w małą, okrągłą Hostię. Bezbronną, całkowicie zależną od rąk księdza i ust człowieka przyjmującego ją.

Mniejszy nawet od Dzieciątka, jakim się stał. Żywe ciało Jezusa, które w oczach tak wielu ludzi nie ma żadnej wartości. Najświętsze Ciało przemienione w tak cienki chleb.

Pokazuje mi to, że nawet to co pozornie błahe i nieistotne dla Boga może mieć przeogromną wartość. My nieraz oceniamy po pozorach, ale Jezus swoim wzrokiem przenika i uświęca to co my już skreśliliśmy.

My kochamy to co wielkie, głośne, kolorowe i błyszczące. A tak trudno dostrzec skarb, którym jest Jezus ukryty w Najświętszym Sakramencie.

Jezu naucz mnie swojej pokory i cichości.

Jezu naucz mnie doceniać przyjmowane Twoje Ciało.

Jezu przymnóż mi wiary i mądrości…

Tags:

You Might also Like

Leave a Reply