LOADING

Type to search

Zmęczenie i zadowolenie

KowalskaA 13 kwietnia 2013
Share

No właśnie. Czasami dobija mnie poziom wiedzy wierzących Katolików. Bo czy normalne, że już w Wielki Czwartek dostałam życzenia Wesołego Alleluja. Poczułam się w obowiązku wytłumaczyć. Przy okazji dowiedziałam się, że przecież wszyscy idą do Nieba, że Judasz był idiotą i wielu innych rzeczy, których aż żal wypisywać. Bo ile można.

Już mnie to nie dziwi. Przecież codziennie tłumaczę sprawy moim zdaniem podstawowe. A są to zadeklarowani wierzący, chodzący do Kościoła, praktykujący. Mimo to kiedy zapytałam ,,Jeśli Bóg jest Ojcem, to kto jest Matką " to na około 30 osób odpowiedź znała 1 i to niebyła jej pewna. Oni niemają autorytetów. Już teraz, w gimnazjum żyją w przekonaniu, że nikt im nic nie zrobi, a sami mogą wszystkich zdeptać. Oprócz przemocy fizycznej używają tej dotkliwszej, słownej.

Modlę się za nich. Rozmawiam i co dla mnie istotne tłumaczę to co dla mnie oczywiste. Ile już nieprzyjemnych słów się nasłuchałam i jeszcze nie raz dostanie mi się za moje poglądy. Ale pewna osoba dzięki moim przeżyciom i modlitwie zaczęła wierzyć w jej sens. Inna radzi się mnie w większości problemów duchowych. Ale mimo wszystko wiem, że Boga nigdy nie pojmę. Gdybym zrozumiała Jego istotę nie byłby Bogiem. I to jest moje motto.

Dodaj komentarz