LOADING

Type to search

wola chwały

nadzieja niepozorna 18 maja 2016
Share

Jakiś czas temu słuchaliśmy w Ewangelię o tym, jak to Jezus został otoczony chwałą. Kiedy to się stało? Jezus „został wywyższony, uwielbiony”, czyli „edoksasthē”, wtedy, gdy Judasz poszedł by Go wydać.

Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. (J 13, 31-32)

Zatem wywyższenie Jezusa nastąpiło, gdy jasnym się stało, jak umrze i w pełni świadomy, co ma się dokonać, przyjął wolę Ojca. Ojca, dla którego wszystko jest możliwe, Taty, który Go kocha, i który kocha każdego z nas. I takiej miłości uczy, nie tylko słowem, ale na swoim przykładzie. Oddając swoje życie z miłości do Ciebie i do mnie.

Jezus nie został otoczony chwałą, gdy czynił cuda, uzdrawiał, wskrzeszał, ale wtedy, gdy z miłości przyjął wolę Ojca odnoszącą się do śmierci. Dlatego też bycie chrześcijaninem nie polega tylko na byciu dobrym. Można być dobrym nie będąc też chrześcijaninem ale nie jest to droga do zbawienia.

Dalej czytamy:

Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali». (J 13, 34-35)

Miłować tak, by oddawać swoje życie za innych, tak, by nie szukać swojej chwały ale chwały Boga.

W piosence Luxtorpedy jest taki fragment: „jeśli umrę, zanim umrę, to nie umrę, kiedy umrę”. A więc, gdy masz świadomość, że mimo tego, że pełnisz wolę Bożą, nie widzisz fajerwerków a raczej zmagasz się z sobą, ze swoim „ja”, to jesteś na dobrej drodze.

Ostatnio, gdy podjęłam pewną posługę, spotkałam się z porównaniem i oceną, tyle, że to nie ja wybrałam sobie to, co mam robić, ale zgodziłam się na wyjście z „ja”. Nie jest wtedy najmilsze, gdy spotyka się to z pewnym odrzuceniem, ale czy dlatego miałabym z tej posługi zrezygnować? Myślę, że nie. Trzeba mi raczej pozwolić umrzeć swoim pragnieniom „poważania” przez innych.

Bo być uczniem Chrystusa, to pozwolić na umieranie dla „ja”, by pierwsze było On – Bóg i Jego wola.

Nie martw się, gdy idąc za Bogiem spotykasz się z odrzuceniem, czy czujesz, że to zmaganie w Tobie jest pozwoleniem na umieranie, bo jak mówi tekst jednej piosenki: „to nie ja umieram, to umiera ten zły” (Maleo Reggae Rockers) ;).

Ziarno nie wyda owocu, jeśli wrzucone w ziemię najpierw nie obumrze.

plants-774277_1920

Tags:

Dodaj komentarz