LOADING

Type to search

Wiele dusz, jeden głos…

Agnieszka Nazarko 16 listopada 2018
Share

Istnieje pewna forma dialogu z Bogiem, w której szukamy pomocy i  zrozumienia. To w niej żałujemy, prosimy, przepraszamy, zadajemy wiele pytań. Uciekamy się do niej często. W szczęściu i cieniu. Gdy podchodzimy do egzaminu, aby uzyskać długo wyczekiwane prawo jazdy lub kiedy chcemy, aby bliska nam osoba wyszła z ciężkiej choroby. Gdy gubimy się nieco w otaczającej nas rzeczywistości. Wiemy, że zawsze możemy z niej skorzystać. To nasz moment. Nasz czas i miejsce. Nasze kilka minut, po których chcielibyśmy umieć odpowiedzieć na pytanie: „co dalej?”, „co mam robić?”. Kiedy złożymy ręce, uklękniemy, zamkniemy oczy, to co wokół zatrzymuje się na chwilę. Teraz odbywa się rozmowa w Bogiem. Teraz odbywa się Modlitwa.

„Tragedia na Bliskim Wschodzie”, „W Syrii dochodzi do zbrodni przeciwko ludzkości”, „Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko staje się celem”, „USA. Strzelanina w szkole na Florydzie”, „W nocnej strzelaninie pod Wrocławiem zginął antyterrorysta”, „Dzieci w Syrii służą za żywe tarcze”. To tylko kilka z druzgocących tytułów oraz fragmentów wypowiedzi. Każdego dnia, kiedy włączymy telewizor, radio czy ponownie zalogujemy się do świata Internetu, a tym samym do informacyjnych postów, udostępnień, serwisów informacyjnych, jesteśmy zasypywani tego typu wiadomościami. O zamachach, napadach, wojnach, zgonach. O tragicznej sytuacji kobiet i dzieci na całym świecie. O tym, że politycy nie doszli do porozumienia, a gdzieś tam, gdzieś na świecie, syn jest świadkiem tragicznej śmierci ojca, spowodowanej niekończącą się wojną.

Co dalej? Matka Boża i różaniec!

Analizując najważniejsze polskie wydarzenia historyczne nieraz spotykamy się z postacią Matki Bożej. Chroniła Warszawę od epidemii cholery, ukazała się wrogim bolszewikom podczas „Cudu nad Wisłą”. To w imię Maryi Polacy walczyli pod Wiedniem.

Święto Matki Bożej Różańcowej w 2017 roku stanowiło idealne okoliczności do działania. Sytuacja  na świecie oraz w Polsce wymaga i wymagała zmian, reakcji. Naszej reakcji. Jak się okazało, mimo dzielących nas kilometrów, odmiennych języków, czy kultur, możemy zabrać głos. Tym razem głos ku Matce Bożej. Przeanalizowanie ówczesnej sytuacji zaowocowało w akcję „Różaniec do granic”, której inicjatorem jest fundacja Solo Dios Basta.

Dlatego  w sobotę, 7 października 2017 roku – jak sama nazwa wskazuje – na granicach naszego kraju, „chwyciliśmy” za różańce i modliliśmy się wspólnie. O pokój. O dobro na świecie. O pokój na terenach Ukrainy. O zdrowie dla nas samych i naszych rodzin. Swoje prośby kierowaliśmy właśnie do Matki Bożej. Jednak moc różańca ogarnęła nie tylko polskie granice. Modlono się w Paryżu, Dublinie, Amsterdamie, Neapolu, dołączyli się nawet polscy żołnierze stacjonujący w Afganistanie. Przedstawiciele pozostałych państw stale dołączali do akcji, modląc się w swoich ojczyznach. Finał? 320 kościołów, 22 diecezje, kilka tysięcy stref modlitwy, akcja poparta i objęta patronatem m.in. Cezarego Pazury, Ewy Ziętek, Krzysztofa Ziemca, Wojciecha Modesta Amaro.

Jak możemy wyobrazić sobie to spotkanie modlitewne ?

– Byłam w Białowieży. Wszystko zaczęło się od mszy. To było mega przeżycie. Około 150 osób klęczących i odmawiających na głos „Zdrowaś Maryjo”. Wtedy nie przeszkadza ci, że robi się zimno. Tworzy się taki klimat, że czujesz każde słowo dwa razy bardziej. Czujesz więź z tymi ludźmi. Robi się bardzo domowo. – tak „Różaniec do granic” wspomina 20-letnia Justyna.

Zatem „Różaniec do granic” to inicjatywa z pewnością istotna, ciesząca się silnym poparciem, która dzielnie stawia czoło realiom dzisiejszego świata. Matka Boża po raz kolejny jest potrzebna Polsce i światu. Jest ratunkiem nie tylko dla tych, którzy czynią go miejscem tak niebezpiecznym, ale i dla tych, którzy bezradni wobec wybuchających bomb, tracą nadzieję na wolność. Zdajemy sobie sprawę, że będąc na innym kontynencie, czytając poranną gazetę i pijąc pyszną kawę, nasz rówieśnik ucieka z domu, aby przeżyć. My 7 października ubiegłego roku spotkaliśmy się licznie na granicach Polski chcąc porozmawiać z Matką Bożą. Modląc się w tak ważnych intencjach, chcemy pomóc tym, którzy tak jak my, nieraz szukają odpowiedzi na pytanie „co dalej?”. A teraz niech odbywa się modlitwa! Niech modlitwa czyni cuda!

Mam na imię Agnieszka. Jestem studentką III roku filologii angielskiej, stosowanej z hiszpańskim, której marzenie o zawodowym pisaniu od lat nie daje spokoju. Zaczynam „stawać na palcach” i łapię możliwości „za kostki”.

Tags:

You Might also Like

Dodaj komentarz