LOADING

Type to search

Tags:

Warto pisać? TAK!

Julia Wawryło 14 listopada 2018
Share

Ostatni dzień wakacji. Dni stawały się krótsze, a na polach otaczających działkę szybciej zapadał zmierzch. W powietrzu wieczorami czuć było wilgoć. Wróciliśmy właśnie z rodzinnego zwiedzania Pałacu w Chrzęsnem. To miejsce, które zainspirowało Władysława Podkowińskiego do namalowania słynnego „Szału uniesień”. Nasze dzieci pierwszy raz w życiu mogły zobaczyć czym jest hologram (wystawa, dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej urządzona została dość nowocześnie). Spędziliśmy dobry, rodzinny czas:)

– No to jak, kochany… – zwróciłam się do najstarszego syna. – Weźmiesz się za ten tekst o dzieciach z Saltkrakan?

– A muszę? – odpowiedziało mi parsknięcie 11-latka. – Nie chce mi się.

– No, nie musisz. Ale kiedy zacznie się szkoła, nie starczy Ci zapału, żeby wziąć udział w tym konkursie… a nagroda jest wartościowa. – kusiłam.

– Nie mam pomysłu. Nie wiem co napisać.

– Po wizycie w takim artystycznym dworku na pewno spłynęło na Ciebie trochę twórczej weny. – zagadałam zaczepnie.

– Wcale tego nie czuję.

– Wiesz co, zróbmy tak: masz tu kartkę i długopis. Idź do swojego pokoju i posiedź tam 10 minut. Jeśli w tym czasie nie przyjdzie Ci do głowy żaden pomysł, odpuszczamy. Zgoda?

– Niech Ci będzie, ale ja i tak nic nie napiszę.

– Okaże się:) Na razie mamy umowę. OK?

Poszedł. Aby nie patrzeć nerwowo na zegarek, przeczytałam córkom kilka stron „Ani z Zielonego Wzgórza”. Minęło 10 minut, a Janek nie pojawił się w salonie. Nie sprawdzałam, co robi. Czekałam.

Po godzinie zszedł na dół z zapisanymi kartkami w ręku!

– No jakoś tak wyszło, że napisałem. Pierwsze zdanie pojawiło się samo, a potem poszło z górki.

Uśmiechnęłam się od ucha do ucha. I… zaczęłam czytać. Przygoda wciągnęła mnie błyskawicznie.

– Synu, to jest genialne! Masz niesamowitą wyobraźnię!

– Też mi się podoba. Możesz wysyłać na konkurs.

– Oczywiście, że wyślę. Z wiarą w Twoje zwycięstwo!

Na efekt czekaliśmy do 13 listopada. Dla nas to trwało wieczność. Ale opłaciło się. Dokładnie o 9:18 otworzyłam skrzynkę emailową, a tam:

Szanowna Pani,

Miło mi przekazać, że Pani syn Jan ……………. zdobył pierwsze miejsce w konkursie bibliotecznym Dzieci z wyspy Saltkråkan.  W nagrodę otrzymuje laptop DELL oraz zestaw książek Wydawnictwa „Nasza Księgarnia”.

– Mamoczemu Ty tak krzyczysz? – spytała najmłodsza córka, dzięki której zamiast w pracy wylądowałam na zwolnieniu lekarskim.

– Ja krzyczę? O, faktycznie.

– Ty chyba krzyczysz ze szczęścia… – dodała nasza inteligentna emocjonalnie królewna.

– Tak, ze szczęścia. Masz rację. Janek zajął pierwsze miejsce w konkursie literackim.

– A co to jest „konkurs literacki”?

– To taki konkurs, w którym trzeba coś napisać na konkretny temat. – wymyśliłam na prędce definicję.

– Aha, no to super! Przeczytasz mi to opowiadanie?

– Z przyjemnością. – odpowiedziałam.

Tags:
Poprzedni artykuł

Dodaj komentarz