LOADING

Type to search

Share

Większość z Was moi drodzy czytelnicy widziała w swoim życiu trzmiela. To taki sporych rozmiarów owad, który wyróżnia się na tle swojego gatunku. Jest krępej budowy, ma duży odwłok, a jego barwy są mocne i widoczne z daleka.

Simpbumblebeeman_f

Mogło się też zdarzyć, że widzieliście takiego owada jak stara się wydostać z Waszego mieszkania, latając przy oknie i nie mogąc się uwolnić z pułapki.

Jest jakiś tragizm w tych jego próbach. Widać jak duży wysiłek wkłada w to, żeby znaleźć się po bezpiecznej stronie.

Podczas takich prób można zaobserwować to, że zmysły owada działają. Najczęściej próbuje wyjść z pułapki, latając w rogach okna, gdzie zapewne przez uszczelki może wyczuwać zapachy z zewnątrz. Wykorzystuje swój czuły węch i dobry wzrok, ale mimo wszystko z jakiegoś powodu nie może się wydostać.

To, tak z pozoru banalne widowisko jakie miałem okazję dzisiaj oglądać, przywiodło mi taką o to myśl.

Trzmiel nie może się wydostać bo nie ma mu kto w tym pomóc. Nie ma drugiego Trzmiela , który gwizdnie i powie chodź za mną, pokażę Ci jak się uwolnić.

Jak często przytrafia się to w moim życiu, kiedy próbuje sam rozwiązywać swoje problemy.

Wystarczy tylko jedna rzecz !

Chwycić za rękę Jezusa i się jej trzymać. On poprowadzi mnie jak tego Trzmiela do otwartych drzwi i powie proszę tu jest wyjście, rozwiązanie.

Ilekroć puszczam się jego dłoni tylekroć czuje się fatalnie i uderzam głową w szybę, nie mogąc wydostać się z pułapki.
Najzabawniejsze jest to, że to nie Jezus puszcza moją dłoń, bo sprawiłem mu przykrość np. grzesząc.
On wtedy chwyta mnie jeszcze mocniej, ale to wtedy ja miotam się żeby wydostać z jego uścisku.

Jakie to banalnie proste, a jak często mi się to przytrafia.

Na koniec jeszcze słowo o kilku/kilkunastu kolejnych dłoniach które wyciągają się w naszym kierunku.
To nasi bliscy, krewni, przyjaciele, znajomi gotowi chwycić się za ręce i razem iść przez życie.
Miejmy otwarte oczy na takie gesty , przyjmujmy je z radością i pomagajmy sobie wzajemnie.

Rafał

Tags:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

You Might also Like

Dodaj komentarz