LOADING

Type to search

Trynitarność Boga

Andrzej Górny 4 października 2020
Share

Ewangelia z dn.03.10.2020.

Łk 10, 17—24.

NIE NASZĄ MOCĄ

Uczniowie Jezusa cieszą się ze swoich zwycięstw nad demonami…W naszym życiu często przychodzi czas próby. Jesteśmy–nieraz bezpardonowo–”atakowani” przez szatana, który jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. (1 P 5, 8). A im bliżej jesteśmy Boga—tym z większą zajadłością działają złe duchy, nie mogąc się z tym pogodzić.    Przeciwnik jest agresywny i niebezpieczny…jednak istnieje ratunek dla nas. Pokorne i pełne ufności zwrócenie się do Najwyższego może przynieść nieoczekiwane skutki. Pamiętajmy jednak, że “nie naszą mocą” możemy pokonać ojca kłamstwa. To byłaby pycha, a Bóg sprzeciwia się pysznym, natomiast pokornym daje łaskę…Zauważmy jednak, iż fałszywa pokora jest też formą pychy. Trzeba znać swoją wartość—ale nie stawiać jej na najwyższym stopniu podium. Pamiętać starą prawdę: “pierwsze jest pierwsze”.

Pierwszy był Jezus. To On pokonał szatana na Krzyżu i zwyciężył śmierć, dając nam życie wieczne i szansę spędzenia go z Nim…W przeciwieństwie do czasu Swojej Misji na ziemi Zbawiciel działa teraz “zdalnie” i z Nieba daje nam wskazówki, jak poradzić sobie z pokusami i złem tego świata. Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was(1 P 5, 7). To orędzie, które nas wyzwala…Przerzucić troskę na Pana nie oznacza jednak zwolnić się z odpowiedzialności za to, co podejmujemy. Nie, odpowiedzialność pozostaje i do tego nabiera jeszcze większego znaczenia, bo jest odpowiedzialnością wobec Boga. Wobec ludzi często potrafimy mówić: „jakoś to będzie”. Taka opieszałość jest niemożliwa, jeżeli uświadamiamy sobie, że stoimy wobec Boga.

Uczniowie Jezusa wracając z “dalekiej podróży” swoich misji są zafascynowani cudami, jakich–z pomocą Bożą–udało im się dokonać…Jezus natomiast–choć nie zaprzecza, iż dał im tę moc–podkreśla, że jest większa korzyść z ich postawy na ziemi. Jest nią wieczne szczęście w Jego Królestwie. Jednocześnie zaczyna wielbić Swego Ojca w radosnym dziękczynieniu przez Ducha Świętego. To trynitarne uwielbienie charakteryzuje Trójcę Świętą, czyli Boga Jedynego. Objawił On prawdę o sobie zwykłym ludziom–tym, którzy byli Mu wierni i szli za Jezusem. Wciąż jest to główna prawda wiary. Ta prawda dociera jednak nie do “wysoko postawionych” władców państw, polityków, biznesmenów itp, ale do przeciętnych, prostych wyznawców Chrystusa, czyli do większości z nas.

Wydaje nam się, iż żyjemy w bezpiecznym świecie(mimo chorób, wojen i ucisku)…Mamy wiarę, żyjemy w łączności z Bogiem…Ale trzeba być ciągle gotowym na to, że przeciwnik(szatan) zaatakuje—dlatego musimy być mocni w wierze…

Nie możemy polegać wyłącznie na własnych siłach, zdolnościach, talentach. One są ważne, musimy je rozwijać–by jak najlepiej służyć braciom i służyć Kościołowi oraz światu. Jednak nie możemy być samowystarczalni, bo przecież pojawiają się także trudności…

Dlatego musimy pamiętać, że nie naszą siłą i mocą—tylko wszechmocą Zmartwychwstałego—możemy pokonać wszelkie trudności…Bo zależy Mu na nas i to
On lepiej się troszczy o nas, niż my sami o siebie. To pozwala nam zachować spokojny dystans do tego, co się dzieje i z perspektywy dystansu rozsądnie oceniać sytuację. Tego wyraźnie brakuje Kościołowi w Polsce—zwłaszcza obecnie. Podziały w społeczeństwie wynikają z bezsilności ludzi–jako poszczególnych jednostek–wobec nieszczęć cywilizacyjnych i społecznych…Istnieje wiele sporów—ale nie widać spokojnego, trzeźwego spojrzenia, pełnego ufności, że Bóg jednak jest z nami i jeżeli Mu zaufamy, bezpiecznie nas poprowadzi.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Reply