LOADING

Type to search

Św. Perpetua i Felicyta- Męczennice pierwszych wieków

Katarzyna 6 marca 2013
Share

Perpetua i Felicyta żyły w III. wieku n.e., niedaleko Kartaginy. Perpetua wywodziła się z arystokratycznego domu. Dobrze wychowana, wykształcona i wydana za mąż. Niedawno urodziła swoje pierwsze dziecko. Felicyta to jej służąca. Jest w ósmym miesiącu ciąży. Łączy je jedno. Obie uwierzyły w Chrystusa. Zanim jednak zdążyły przyjąć chrzest, trafiły do więzienia w Kartaginie. Przetrzymywane były w najgłębszej jego części, gdzie nie dochodziło światło słoneczne. W celi panował ścisk, przez co trudno było oddychać. W takich warunkach Felicyta rodzi swoją córeczkę. Dla Perpetuy oprócz trudu rozłąki ze swoim dzieckiem, dodatkowym ciężarem są wizyty jej ojca. Chce on za wszelką cenę przekonać dziewczynę, by wyrzekła się swojej wiary. Ona jednak nie ugina się. Mimo płaczu, próśb, a nawet przemocy jakiej doświadczyła z jego strony. W czasie jednej z takich wizyt Perpetua zapytała swojego ojca: "Ojcze, czy widzisz na przykład stojące oto tam naczynie: dzbanuszek, czy coś innego?" "Widzę" – odrzekł ojciec. "A czy możesz je nazwać inaczej, niż tym, czym jest ono rzeczywiście?" "Nie, nie mogę" – odpowiedział. "Tak samo ja nie mogę nazwać siebie inaczej, jak tylko tym, kim jestem faktycznie, a więc chrześcijanką".

W więzieniu Perpetua i Felicyta przyjmują chrzest. Wiedzą co je czeka. Perpetua ma bowiem wizję. We śnie widzi ogromną, spiżową drabinę sięgającą aż do nieba. Po jej bokach umocowane były przeróżne narzędzia: miecze, haki, dzidy, oszczepy. U stóp drabiny leżał ogromny smok, który czyhał na wchodzących po niej. Kobiecie udało się jednak wspiąć na sam szczyt. Ujrzała tam ogród, pośrodku którego siedział człowiek w pasterskim ubraniu i doił owce. Stało przy nim mnóstwo ludzi ubranych w białe szaty. Człowiek ten powiedział do Perpetuy: "dobrze, że przyszłaś dziecko" i podał jej kęs sera z tego co udoił. Wszyscy, którzy tam stali, odpowiedzieli "Amen". Na te słowa Perpetua ocknęła się. Dla niej było już wszystko jasne. Męczeństwo.

W dniu stracenia Perpetua i Felicyta zostały przyprowadzone do amfiteatru. Przed wyjściem na arenę strażnicy chcieli zmusić kobiety, by przebrały się w stroje kapłanek bogini Cerery. Jednak te stanowczo zaprotestowały i Rzymianie odstąpili od tego pomysłu. Narzędziem śmierci miała stać się krowa, ale ta tylko je poraniła. Dlatego Gladiatorzy dobili kobiety mieczami.

Dokładny opis męczeństwa tych dwóch Świętych znany jest dziś dzięki więziennemu pamiętnikowi Perpetuy oraz relacji naocznych świadków (Passio Perpetuae et Felicitatis). Ich imiona wymieniane są w Kanonie Rzymskim, Litani do Wszystkich Świętych, a wspomnienie obchodzone jest 7.III, w dniu ich narodzin dla nieba.

Poprzedni artykuł

Dodaj komentarz