LOADING

Type to search

Spiesz się powoli

Anna Józwik 27 lipca 2015
Share
Roztargnienie, ciągły pośpiech, nadmiar pracy, szybki, nieregularny tryb życia, niemal błyskawiczny rozwój nowoczesnych technologii coraz bardziej stają się nieodłącznymi elementami naszego życia. Ciągła „gonitwa”, niedościgniona chęć zaspokajania licznych pragnień niejednokrotnie przysłaniają nam właściwy cel życia.

Dziś spisane przez Swetoniusza słowa Festina lente zalecające spokój i podjęcie przemyślanych decyzji zwłaszcza wśród młodego pokolenia mogą wydawać się antyczną figurą.  Ogromna ilość informacji, jaką jesteśmy zalewani przez media utrudnia roztropne rozważenie danego zagadnienia. Jest to zauważalne szczególnie wśród młodzieży, co nie wpływa korzystnie na prawidłowe wykonanie określonych zamierzeń. Jednocześnie człowiek ma wrażenie, że czas nieubłaganie ucieka, a nawet zdarza się, że sądzimy iż czas przyspiesza. Wydawać by się mogło, że dopiero co rozpoczęliśmy pracę, tymczasem tydzień dobiega końca, mimo że nie wszystkie zaplanowane działania zostały zrealizowane. Wielokrotnie takie sytuacje mogę zaobserwować również w moim życiu. W pierwszej połowie kwietnia zaczęłam zbierać informacje do tekstu, jaki zamierzałam tutaj umieścić. Komentarz miał nawiązywać do bieżących (w tamtym czasie) wydarzeń. Gdy byłam na półmetku wgłębiania się w temat okazało się, że temat ten całkowicie zdezaktualizował się…
Wiele napięć w naszym prawidłowym codziennym funkcjonowaniu powoduje też ciągła pogoń za realizowaniem własnych pragnień, często sprzecznych z dobrem otaczających nas osób. Człowiek ciągle za czymś goni i właściwie nie tyle liczy się chęć posiadania, co raczej potrzeba nieustannego zaspokajania pragnień. Podejmujemy starania, by pozyskać daną rzecz, by po niedługim czasie porzucić ją i postarać się o lepszy model. Nie ulega wątpliwości, że znaczący wpływ wywiera tu społeczność. Zaczynamy stawać się zakładnikami własnych żądz, nad którymi niekiedy trudno zapanować, jeśli nie potrafimy odnieść się do czegoś istotniejszego. Człowiek zaczyna wtedy gubić relacje z innymi, potem także z samym sobą, bo „Nie do rozplątania jest ten węzeł – tak zawikłany, tak splątany” – wskazuje św. Augustyn w swoich Wyznaniach. Sam Jezus nauczał, że nie należy przywiązywać się do rzeczy tu na ziemi (Mt 6, 19 – 21), a papież Grzegorz Wielki chciwość zakwalifikował do katalogu grzechów głównych. To dążenie do posiadania ciągle więcej i więcej może spowodować, że człowiek nie będzie potrafił odkryć piękna i bezinteresownej relacji nie tylko z drugim człowiekiem, ale i z sobą samym.
student-849825_1280
Dostrzegam to w mojej pracy, gdy spotykam się z różnymi osobami. Każde spotkanie pozwala mi nauczyć się czegoś nowego, sformułować wnioski. Niestety obserwuję, że ludzie zbyt często korzystają z tzw. rozmów „wirtualnych” w sieci. Spotkałam się już z wieloma przypadkami, gdy ludzie zamiast rozmawiać ze sobą face to face świetnie dogadują się poprzez Internet, by następnego dnia „w realu” przejść obok siebie niczym obcy. Trudno przecież poprzez takie relacje dostrzec coś więcej, budować prawdziwą i trwałą więź.
Czy zatem rozsądek, spokój, opanowanie i poszukiwanie wyższego Celu nie stoją w sprzeczności ze współczesnym światem?
Tags:
Poprzedni artykuł

You Might also Like

Dodaj komentarz