LOADING

Type to search

“Skarby do podziału”

Andrzej Górny 15 listopada 2020
Share

Ewangelia z dn.15.11.2020.

Mt 25, 14–30.

BEZCENNE  DARY

Wbrew pozorom dzisiejsza Ewangelia może się niektórym wydawać trudna…O co chodzi Panu Jezusowi z tymi pieniędzmi!?

Wnioskując pobieżnie z przypowieści wynikałoby, że ten ostatni sługa nie zrobił źle…Przecież zakopał swoją część majątku na “czarną godzinę”(lepsze czasy). Nie chciał ryzykować utraty tak skromnego udziału w majątku swego pana i ukrył go.

Natomiast pozostali słudzy “obracali” powierzonymi im pieniędzmi w zależności od swojego “wkładu”. Ryzykowali, że jeśli nie powiedzie im się “na giełdzie”—stracą wszystko…Można by powiedzieć, że byli chciwi!

Jednak spojrzyjmy na tę przypowieść z innej(Jezusowej) strony…Tego rodzaju “chciwość” na gromadzenie talentów jest pozytywna. Bo w gruncie rzeczy nie chodzi tutaj o pieniądze i sławę(jak w przypadku ludzi zamożnych, np bankierów).

W starożytnej Grecji «talent» nie funkcjonował jako pieniądz(jednostka monetarna). Był odpowiednikiem określonej masy kruszcu(gł srebra) i służył jedynie do celów obrachunkowych. Tak więc można powiedzieć, że Jezus nawiązał do Starego Testamentu, gdzie praktycznie “wymieniano się” towarami bez użycia gotówki…W przypowieści oznaczało to pośrednio dzielenie się z bliźnimi swoimi towarami(dobrami).

Pan Jezus użył tej przypowieści, aby zoobrazować konieczność dzielenia się swoimi dobrami(otrzymanymi od Boga) jako darami talentu. I nie chodzi tutaj wyłącznie o pieniądze, które są w pewnym sensie odzwierciedleniem naszej zaradności(umiejętności)—tylko również o empatię, zdolność dawania—a nie jedynie brania…

Pomnażanie talentu w taki sposób Bogu się podoba. Skoro otrzymaliśmy od naszego Ojca określone łaski w liczbie i rodzaju zależnym od naszej “percepcji” i możliwości wykorzystania(zdolności psycho-fizycznych)—to nie powinniśmy ich marnować, albo wykorzystywać tylko dla siebie—lecz korzystać z nich, jak z “narzędzi” czynienia dobra i kształtowania własnej duszy dla posługi Bożej. W pewnym sensie powinniśmy nawet dawać darmo to, co otrzymaliśmy darmo od Stwórcy.

„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” [Mt 10, 8]. Są to słowa wypowiedziane przez Jezusa, gdy wysłał apostołów do szerzenia Ewangelii, aby Jego Królestwo było propagowane przez gesty bezinteresownej miłości…

Natomiast postawa niegodziwego sługi jest postawą egoistyczną i bojaźliwą w sensie zabezpieczania się przed konsekwencjami powrotu zarządcy…Schował on swój talent pod ziemią, przez co go nie wykorzystał—ku dobru pana i innych. Jest to czasem kuszące dla “zapobiegliwego” człowieka, lecz zapomina on o tym, że: „kto chce zachować swoje życie—straci je…” [ Mt 16, 25a ].

Można się jeszcze “pokusić” o skomentowanie parafrazy Pana Jezusa i tego «gnuśnego» sługi…Otóż(moim zdaniem): Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem” oznacza–ni mniej ni więcej–tylko przenikliwość Pana Boga, który “rozlicza” nas nie z intencji(“dobrych chęci”, którymi jak wiadomo «piekło jest wybrukowane»), tylko z faktycznych czynów i przedsięwzięć zgodnych z Jego wolą. Znaczy to mniej więcej, iż niezbadane są wyroki Boże i nawet tam–gdzie my myślimy, że nie ma dobra–On wydostaje je na światło dzienne z mroków ciemności(“spod ziemi”). Dlatego hipokrytą jest ten, który myśli, że «odda Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie». W takim układzie może on zostać z niczym…

Natomiast postawa dwóch pierwszych sług może być dla nas wzorem. Jest ona postawą prawdziwego ucznia Chrystusa. Każdy–kto poznał Jezusa i Jego naukę–powinien pomnażać tę wiedzę i głosić Dobrą Nowinę innym, którzy być może tej łaski jeszcze nie dostąpili…Całe swoje życie(otrzymane od Boga!) i wszystkie siły oraz talenty Ducha Świętego—jest mu dane poświęcić dla dobra bliźnich i kształtowania własnej duszy. W nagrodę może się spodziewać zaproszenia na niebiańską ucztę, która będzie trwała wiecznie.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

1 Komentarzy

Leave a Reply