LOADING

Type to search

Samotność Jezusa

Andrzej Górny 8 września 2020
Share

Ewangelia z dn.07.09.2020.

Łk 6, 6–11.

DYLEMAT ŚWIĘTA

Jezus nie ustaje w swojej misji. Nie tylko naucza, ale wciąż uzdrawia i to w szabat…To jest znów problem dla faryzeuszów. Nie potrafią zrozumieć, że to Jezus jest Panem szabatu…

Kiedy ciężko pracujemy cały tydzień—to przeważnie marzymy o odpoczynku w weekend, a przynajmniej w niedzielę. “Żyjemy” tym…Wówczas przygotowujemy się fizycznie(porządki) i psychicznie(nastrój) na świętowanie. Ale czasem coś lub ktoś zakłóci nam tę miłą perspektywę…Np okaże się, że bliska osoba zachorowała i potrzebuje pomocy. Wówczas “musimy” zmienić plany. Zamiast miłego wypoczynku–trzeba się “poświęcić” i odwiedzić bliźniego. A ponieważ w tygodniu nie mamy czasu, to pozostaje niedziela…A chcieliśmy iść najwyżej “tylko” do kościoła, a potem relaksować się. Oczywiście “wizyta” w kościele jest obowiązkowa, a odwiedziny u osoby chorej niekoniecznie. Pojawia się “problem”. Czy iść na Mszę i dla świętego spokoju pomodlić się za chorego i nic poza tym? Dobry pomysł, ale czy to wystarczy…

Każdy z nas kiedyś był(albo jest) chory i wówczas z pewnością miło nam będzie–jak nas ktoś odwiedzi…Gdy nas wspomoże–choćby dobrym słowem–pocieszy i przytuli. Co prawda–w dobie pandemii–nie zawsze to jest możliwe, ale przecież sama nasza obecność(z zachowaniem środków ostrożności) to już jest dużo dla chorego…

Jezus też pragnie naszej obecności i miłości. Jest Bogiem, ale kocha nas bezgranicznie–nawet bez wzajemności…Oddał za nas Swoje życie i chociaż stale Go ranimy—nigdy się od nas nie odwraca. Jest stale z nami, bez względu na okoliczności…Leczy nasze serca i ciała. Powierzmy Mu wszystkie nasze sprawy–zwł te trudne i wydawałoby się–beznadziejne…On nigdy nam Siebie nie odmówi!

Dodaj komentarz