LOADING

Type to search

Road 8 (Moravskoslezský Kraj)

Krzysztof Skutela 8 grudnia 2014
Share

*

Mój syn mówi przez noc,

w Czechach gołoledź,

ja grzeję nogi na kaloryferze,

jest godzina 23:59

i nie chcemy być egoistami,

ale chcemy być kimś:

małym, średnim lub wielkim.

 

W Czechach nie jeżdżą vlaki,

lecz ja pamiętam jak jechałem

z czeskiego Cieszyna do Frydka

Mistka i marzyłem o przestrzeni

dla swego ego, bym urósł,

bym wrósł w to swoje poczucie

wyjątkowości tego, co się ciągle

dzieje.

 

Jadę przez las, nocą, wieczorem

zimnym i ślepym.

 

 

 

*

To nie jest koniec historii, że

czegoś nie wiem w listopadzie.

I tak pielgrzymuję od ducha

do ciała, a potem z powrotem.

Po prostu odpoczywam czasem,

gdy ziąb gna mnie od grobu

do biura, liczę rachunki, oddaję

długi.

 

*

Olza płynie spokojnie. Łukasz

zginął chyba w Lalibelli. Po

moście przechodzą pół-Niebianie.

 

Tags:
Następny artykuł

You Might also Like

Dodaj komentarz