LOADING

Type to search

Rekolekcje coachingowe – Niedziela Palmowa

Piotr Kapusta 25 marca 2018
Share

To już nasze ostatnie spotkanie w ramach rekolekcji wielkopostnych. Na dole w komentarzach możecie dać znać, co Wam się podobało, co nie, czy w ogóle coś dały Wam te wpisy?

Wszystkie czytania są dziś skupione na męce Pańskiej. Chciałbym więc zaprosić Cię do indywidualnej lektury Męki Pańskiej (zwłaszcza, że w niektórych kościołach jest brana do czytania krótsza wersja, by było szybciej) i zastanowienia, co z tej historii bierzesz dla siebie? Gdzie w tym opisie się odnajdujesz?

Pomocą w tym ćwiczeniu niech będą  rozważania drogi krzyżowej, które ułożyłem.

Stacja 1. Jezus na śmierć skazany

Ja też jestem skazany na śmierć. W zasadzie to jedyna pewna rzecz w moim życiu. Śmierć jest końcem wędrówki w czasie do domu Ojca i wyznacza ostateczny termin spełnienia mych marzeń. Czy jesteś gotów na to, by umrzeć?

Stacja 2. Jezus bierze krzyż na ramiona

Pójść za swymi marzeniami, to ciężka, mozolna, wytrwała praca dzień po dniu. Mam swoje ciężary – na szczęście nie wszystkie muszę dźwigać sam. Chcę naśladować Jezusa, w tym że pomimo ciężaru życia, biorę je i idę do przodu do celu.

Stacja 3. Pierwszy upadek

Pierwszy upadek boli najbardziej, bo pierwszy i umierają wyobrażenia o własnej sile i doskonałości. Pierwszy upadek przypomina mi, żeby nie być perfekcjonistą i pozwolić sobie na akceptację słabości. Do marzeń idę, ucząc się na błędach i jako słaby.

Stacja 4. Jezus spotyka swą matkę.

Na drodze naszego życia, mama zajmuje wyjątkowe miejsce. To jej się z wszystkiego zwierzam, to ona we mnie wierzy i kocha mnie zawsze.

Stacja 5. Szymon z Cyreny

Czy mam w swym otoczeniu Szymonów? Osoby, które mnie wesprą  w dążeniu do celu, pomogą nieść krzyż?

Stacja 6. Weronika

Weronika to symbol tych osób, które na drodze do mych marzeń wytarły przykrywający mnie brud i odkryły lśniący diament, jakim jestem. Kim są te osoby w Twoim życiu?

Stacja7. Drugi upadek.

Niestety w moim życiu wiele razy upadam, popełniając wciąż te same błędy. Niewiele się nauczyłem przez tyle lat życia. W zasadzie to czasem moje lenistwo, bierność, sprawiają że stoję w miejscu, leżę na ziemi przez długi czas, bo się przyzwyczajam do porażki, zamiast wyciągnąć z niej lekcję, powstać i iść dalej. Czy (i czego) uczę się ze swoich błędów?

Stacja 8. Płaczące niewiasty

To metafora tych okresów w życiu, gdy użalam się nad sobą, narzekam, gram ofiarę losu i szukam pociechy, akceptacji, zamiast wziąć się w garść, wziąć odpowiedzialność w pełni za swe wybory i życie, i ruszać dalej do celu.

Stacja 9. Trzeci upadek

To zwątpienie w sens dalszej wędrówki. To utrata (chwilowa) sensu życia, depresja, strapienie, poczucie bycia na dnie. Mądra akceptacja, powrót do źródeł, świadomość kim jestem i dokąd zmierzam, pozwala się podnieść i iść dalej.

Stacja 10. Obnażenie z szat

Obnażenie z szat to wszystko, czego się wstydzę: nałogi, lęk przed ośmieszeniem… To również stanięcie przed innymi bez masek, bez udawania, to autentyczne bycie sobą i akceptacja siebie. Czy potrafię w tym sensie stanąć nagi przed innymi i pokazać im prawdziwe ja?

Stacja 11. Przybicie do krzyża

Czyli tkwienie w status quo, niechęć do zmian, a przez to powolne obumieranie, bo nie oddycham pełną piersią, nie żyję pełnią życia. Jeśli pozwolę się przybijać różnym rzeczom, osobom, opiniom, to umrą me marzenia. Wyjątek – gdy to ja przybijam me słabości, grzechy, wszystko, z czym sobie nie radzę, do krzyża Jezusa i Mu zawierzam. Tylko takie przybicie do krzyża daje wolność.

Stacja 12. Śmierć Jezusa

Przypomnienie, że mam umierać dla siebie i w swej wędrówce pamiętać, że nikt nie żyje dla siebie, lecz dla Pana i służenia Mu z miłością w drugim człowieku. W jaki sposób kocham Boga w bliźnim? Jak posługuję swą wiedzą, talentami, czasem? Gdybym dzisiaj miał umrzeć, czego żałowałbym, że nie zrobiłem?

Stacja 13. Zdjęcie z krzyża

Wolność to całkowite złożenie swego losu i ostatecznego celu wędrówki w ręce Ojca i Maryi – naszej matki. Nie cel się liczy, lecz droga. Należy więc być elastycznym i święcie obojętnym na to, czy będzie tak jak ja chcę, czy inaczej. A może inaczej, to koniec końców lepiej?

Stacja 14. Złożenie do grobu

Pogrzeb Jezusa skłania do zastanowienia, jak chciałbym, żeby mnie wspominano na pogrzebie? Jaki napis chcę, by był na mym nagrobku? Jak żyć? Tak, by zawsze być gotowym na śmierć.

Stacja 15. Zmartwychwstanie

Zmartwychwstanie to meta – nowy ja nie do poznania. Czasem pogrzebane marzenia ożywają, czasem nie. Bez względu na wszystko – meta zawsze wygląda inaczej niż sobie wyobrażaliśmy. Koniec wędrówki, to tak naprawdę nowy początek.

Tags:

You Might also Like

Dodaj komentarz