LOADING

Type to search

Rehabilitacja- państwowo czy prywatnie?

Katarzyna Baran 13 czerwca 2019
Share

Rozmowa z Tomaszem, fizjoterapeutą od 6 lat, który pracuje w jednej z prywatnych, warszawskich przychodni.

 

Katarzyna Baran: Jak to się stało, że zostałeś fizjoterapeutą?

Tomasz: Zupełnie przez przypadek. Moja mama podsunęła hasło o fizjoterapii mojej młodszej siostrze, która szukała na siebie pomysłu. Traf chciał, że ja się tym tematem zainteresowałem i jakoś dalej poszło.

K.: Czy studia pokryły się z Twoimi wyobrażeniami na temat tego kierunku?

T.: Idąc na studia nie do końca miałem wyobrażenie tego, jak będzie wyglądać praca w tym zawodzie. Dostałem się na fizjoterapię za drugim razem. Aby nie tracić roku, poszedłem do studium masażu. Tam zdobyłem obszerną wiedzę, min. w zakresie anatomii. Było mi łatwiej później na studiach, a dzięki praktykom, zacząłem poznawać specyfikę pracy z pacjentami.

K.: Jakie zagadnienia najbardziej interesowały Cię na studiach?

T.: W trakcie studiów, najbardziej pociągała mnie praca z dziećmi, która zaczęła się podczas praktyk w Centrum Zdrowia Dziecka.

K.: Jak wyglądał Twój start w zawodzie po ukończeniu studiów?

T.: Zaczynałem od zastępstw za kolegów w dużych centrach terapeutycznych w Warszawie, a później dostałem pracę w zakładzie rehabilitacji w jednym z warszawskich szpitali.

K.: Jak wyglądała praca w państwowej placówce?

T.: Standardem było, że mieliśmy ogromną liczbę pacjentów w jednym momencie. Czas przeznaczony na terapię jednego pacjenta jest bardzo okrojony. Przez bardzo wydłużony czas oczekiwania na rehabilitację, często trafiają do nas pacjenci, którzy mają już zaburzony proces rehabilitacji. Rozwinęły się u nich powikłania, np. przykurcze, zrosty, zaniki mięśniowe. Pacjenci są zaniedbani często nie ze swojej winy. Trudno jest pracować ze świadomością, że gdyby trafili do nas wcześniej, o wiele szybciej doszliby do sprawności i wymagałoby by to od nich i od nas, mniejszych nakładów sił i bólu.

K.: Co byś doradził np. osobom po operacji kolana? Czy jest sens czekać na państwową rehabilitację?

T.: Kluczową kwestią jest zrobienie wszystkiego, żeby jak najszybciej zacząć proces rehabilitacji. Można to próbować osiągnąć na wiele sposobów. Na przykład spróbować wyszukać w swojej okolicy miejsce, gdzie czeka się bardzo krótko, ewentualnie zostawić swoje dane, aby wskoczyć w miejsce osoby, która odwołuje swoje zabiegi. Zdarza się, że pacjent przychodzi się zapisać na zabiegi i dostaje miejsce w przyszłym tyg. W tej sytuacji dobrze mieć skierowanie na tzw.cito.

Inną drogą jest poszukanie dobrego, sprawdzonego, prywatnego fizjoterapeuty. Często wtedy możemy rozpocząć rehabilitację od zaraz, choć wiadomo, że w sektorze prywatnym, jest bardzo kosztowna. Warto jednak w ten sposób zagospodarować czas oczekiwania na rehabilitację państwową.

K.: A co z osobami, których nie stać na prywatną rehabilitację?

T.: Wtedy zalecałbym zapisanie się do dobrego, prywatnego fizjoterapeuty, na chociaż 1-2 wizyty. Wtedy taki specjalista poinstruuje, co można samemu dla siebie zrobić. Jak wykonać autoterapię, ustali plan ćwiczeń na najbliższy okres. Po zrealizowaniu zaleceń na kilka tygodni, przechodząc w kolejną fazę rehabilitacji, dobrze jest przyjść na kolejną wizytę. Fizjoterapeuta sprawdzi czy wszystko jest dobrze i da kolejne wytyczne. W ten sposób mamy szansę na szybszy powrót do sprawności. Najgorszym co można zrobić, to czekać na rehabilitację nie robiąc nic.

K.: Teraz pracujesz w prywatnej przychodni, która ma także kontrakt z NFZ-em. Jak wygląda praca z pacjentem prywatnym?

T.: Jak już wspomniałem, pacjent prywatny przychodzi do nas od razu, po zaistnieniu potrzeby. Schemat postępowania wygląda tak, że to ja jako fizjoterapeuta razem z pacjentem ustalamy cele i program rehabilitacji. Pomijamy instytucję lekarza rehabilitacji. Pracuję z pacjentem 1:1 przez określony czas, i ten czas poświęcam całkowicie tej jednej osobie. Mam czas na badanie pacjenta, prowadzenie dokumentacji, rozmowę, ewaluację wyników. Coś takiego nie istnieje, albo funkcjonuje w bardzo okrojonej formie w ramach rehabilitacji państwowej.

K.: Różnice są znaczące. Czy to znaczy, że nie warto zabiegać o państwową rehabilitację?

T.: Warto o nią zabiegać, po w państwowych placówkach pracuje wielu wykwalifikowanych specjalistów, którzy robią co mogą, aby pomagać pacjentom. Niestety, specyfika systemu jest taka, że fizjoterapeuci mają związane ręce na wielu polach. Pacjent przede wszystkim powinien zadbać, by w miarę możliwości, szybko dostać się do specjalisty i rozpocząć pracę nad powrotem do sprawności.

K.: Dziękuję za rozmowę.

Tags:

Dodaj komentarz