LOADING

Type to search

RADOŚĆ SŁUŻENIA

Andrzej Górny 30 sierpnia 2020
Share

Czytania z dn.30.08.2020.

Jr 20, 7-9 Prorok poddany próbie

Prorok jest zniechęcony głoszeniem Słowa Bożego—gdyż napotyka na opór ze strony słuchaczy, którzy nierzadko go wyśmiewają i urągają mu…Ale wówczas Pan objawia Swą moc poprzez odczucie ognia trawiącego wnętrze Jeremiasza. Ktoś by powiedział: “to zwyczajna zgaga”…Otóż nie–u Pana Boga nie ma przypadków.

W dzisiejszych czasach również mamy do czynienia z ignorancją bliźnich odnośnie nauki Chrystusa i przesłania Bożego. Jakże więc te słowa proroka są aktualne! Wielokrotnie osoby niewierzące dokuczają nam i wszystkim, którzy są blisko Boga…Dzieje się tak częściowo przez “nowomowę” masmediów i tzw “wyzwolenie” do absolutnej wolności wszystkich we wszystkim. Jednak ten relatywizm moralny jest często “antidotum” na brak miłości ludzkiej i niemożność znalezienia sobie miejsca w tym świecie…Jeśli nie próbujemy nawet szukać Boga i idziemy własną “lepszą” drogą—to jest pewne, że prędzej czy później pobłądzimy. Bo dokąd pójdziemy i co zyskamy!? Najwyżej uznanie tego świata i jego “nagrodę” w postaci pieniędzy, władzy oraz innych “przyjemności” które przemijają…Z czym wobec tego staniemy w obliczu śmierci i spotkania z Najwyższym?!

Dajmy więc “uwieść się” miłości Jezusa, który nie wahał się stanąć w obronie człowieka i zwyciężył śmierć oraz grzech na krzyżu. Także i nas przywita z otwartymi ramionami i kochającym sercem–po zakończeniu naszej ziemskiej pielgrzymki.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Ps 63, 1–9

Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Jak długo organizm ludzki może wytrzymać bez wody? Podobno maksymalnie 10 dni…A jak długo człowiek może wytrzymać bez modlitwy? Odpowiedź osoby wierzącej powinna być natychmiastowa: “ani chwili!”

Pragnienie przebywania z Jezusem jest dla Jego ucznia nieporównywalne z niczym innym, może jedynie z brakiem wody przez dłuższy czas. Jednak On wciąż jest w “zasięgu ręki”…Nie tak jak “dobra” cywilizacyjne i wszechogarniająca reklama konsumpcji i użycia. To co materialne i niezbędne do życia jest potrzebne naszemu ciału, ale niewystarczające dla duszy…Ona łaknie i pragnie bliskiego kontaktu z samą Miłością, którą jest Bóg. I raduje się nasza dusza z Jego obecności w życiu każdego człowieka. Nie zaznamy spokoju—dopóki nasza dusza nie znajdzie się blisko Pana…

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Rz 12, 1-2 Rozumna służba Boża

Pouczenie Apostoła trafi na podatny grunt pod warunkiem otworzenia się na Ducha Świętego i Jego dary: mądrość i miłość. Dzięki miłosierdziu Bożemu będziemy uczniami Chrystusa, umiejącymi rozpoznać skąd pochodzi to, co otrzymujemy w naszym codziennym życiu i z Czym mamy do czynienia jeśli chodzi o naszą wiarę. Pełnienie woli naszego Ojca i podążanie za Jezusem w Duchu Świętym—jest warunkiem zrozumienia skąd jesteśmy i dokąd zmierzamy—określa naszą tożsamość.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Ewangelia z dn.30.08.2020.

Mt 16, 21–27.

“Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie”

Misja Jezusa dobiega końca…Kiedy oznajmia swoim uczniom, że będzie cierpiał i zginie z rąk przeciwników—wywołuje strach i panikę w ich szeregach. Piotr “staje w obronie” swojego Mistrza—lecz nie zdaje sobie sprawy, co mówi…Może i troska o życie Jezusa przemawia przez usta Jego najważniejszego ucznia–ale ustawia się on niejako przed Chrystusem, zamiast iść za Nim(co w końcu sfinalizowało się męczeństwem św.Piotra). Jezus zwraca uwagę na przemijalność i ułudę ziemskich “zdobyczy”—w przeciwieństwie do skarbu czystości duszy. Wszystko to, co materialnie zyskamy tutaj na ziemi—będziemy musieli zostawić, idąc na spotkanie ze Stwórcą…Jedyne–co wraz z krzyżem powinniśmy donieść do Boga–to zdrowa dusza.

Współczesny świat kusi “dobrami”, które człowiek “stworzył” sobie dla wygody i konsumpcji. Panoszący się coraz bardziej hedonizm i przedmiotowe traktowanie osoby ludzkiej—rani wnętrze człowieka i jego duszę. Wszechogarniający konsumpcjonizm i pogoń za wartościami materialnymi—zabija naszą duszę i przerywa więź z Bogiem. Odrzucamy codzienny krzyż i stajemy się katolikami “od święta”…

Tymczasem nieograniczone korzystanie z “uciech” tego świata–prędzej, czy później–prowadzi do wypalenia i wyalienowania(przykładem liczni artyści, politycy, ludzie “na świeczniku”). Ktoś–kto np przez chorobę, zawiść innych lub wypadek losowy–straci swoje wpływy, staje się często “marionetką” w rękach diabła.

Ale Jezus nikomu nie odmawia Swojej Miłości…Nawet największego “syna marnotrawnego” przyjmie i ugości—o ile ten żałuje i chce zmienić swoje życie.

Wniosek? Szukajmy Boga zawsze i wszędzie—w każdym miejscu i w każdym czasie!

 

 

 

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz