LOADING

Type to search

Raczkowski/Kostka Duo: Naturalnie znaczy pięknie

29 marca 2018
Share

W mroźny sobotni wieczór, na przytulnej scenie krakowskiego klubu Strefa, wystąpili Mikołaj Kostka i Franciszek Raczkowski.

Młodzi muzycy, skrzypek i pianista, zaskoczyli mnie nie tylko nastrojem swojej muzyki, jej stylistyką, brzmieniem, pomysłami, kompozycjami, poziomem gry, rodzajem ich muzycznego dialogu i… sztalugą, która stała na scenie zamiast pulpitu. Zadziwili mnie przede wszystkim tym, bez czego nie byłoby tych nastrojów, stylistyki i brzmienia. Tak, jak nie ma człowieka bez jego osobowości.

To ich podejście do muzyki. Czy da się je usłyszeć? Tak.

Niezwykle proste, naturalne, a jednocześnie pełne świeżości i wyobraźni. Brakowało wśród improwizujących muzyków takiego duetu.

Chcemy namalować obraz tego, czym się inspirujemy – zwrócił się do publiczności na powitanie Mikołaj Kostka.

Swoją opowieść malowali ciepłymi pogodnymi barwami, raz nasyconymi, dzięki głębokiej i pełnej skupienia grze Franciszka Raczkowskiego, która znajdowała swoje uzupełnienie w tej skrzypcowej, pełnej artykulacyjnego rozmachu, a raz pastelowymi i lekko rozmazanymi, jak matowe i nieco przytłumione brzmienie skrzypiec Mikołaja Kostki.

Na ich zdecydowanie, od początku do końca, wspólnym obrazie, nie brakowało też mocnych pociągnięć, słychać je było w każdej improwizacji, a zwłaszcza w „Ludowiaku” i utworze, który czeka jeszcze na wybór najlepszej nazwy (spośród kilku ciekawych wersji).

Efekt końcowy ich intensywnie twórczej pracy – oryginalność. Tym bardziej, że grają nie tylko po swojemu, ale także swoje. Kompozycje oczywiście. W pamięci pozostają szczególnie dwie, utwór napisany przez Franciszka Raczkowskiego dla swojego Brata, też muzyka zresztą, oraz „Beggin’ for Rain”, którego można posłuchać na płycie „Apprentice” nagranej przez trio pianisty.

O kompozycjach niezwykłego duetu nie piszę już więcej, ponieważ niedługo będziecie mogli ich posłuchać na nowej płycie. Dajcie się więc zaskoczyć. Jak ja, tego wyjątkowo mroźnego, ale i bardzo udanego wieczoru.

Paulina Biegaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz