LOADING

Type to search

Prześladowanie

Monika Łoboda 14 czerwca 2019
Share

Wyczuwałam ciszę przed burzą. Moi znajomi Hindusi mówili, że zawsze trzeba być gotowym na wszystko. Nawet na najgorsze.

TEKST: MONIKA ŁOBODA

Trudno jest pojąć nienawiść człowieka do innych. Dyskryminowanie chrześcijan, prześladowanie, nie mieści się w granicach szacunku do życia. Miałam przed oczami przerażające fakty z Orisy i Karnataki. Kiedy jechałam rikszą w mojej dzielnicy, usłyszałam od młodych, napalonych Hinduistów: fu*k off!  w moją stronę. Wcześniej Indie były przyjazne, teraz ta sytuacja się zmienia.

Zmienił się stosunek rządu do ludzi zza granicy. Skończył się czas pokoju. Zmieniły się relacje pomiędzy ludźmi różnych wyznań. Zawsze byłam pełna podziwu, że tak wielki kraj, jakim są Indie, może w sobie pogodzić wielką różnorodność, że mogą w nim pokojowo funkcjonować wyznawcy tylu odmiennych religii. Kiedy widziałam napisy na ścianach czy na rozwieszonych  materiałach „God is one for all” (Bóg jest jeden dla wszystkich) – cieszyłam się. Że Bóg jest! Dla wszystkich!

Z autobusów miejskich usunięto obrazy, na których widniały symbole religii: Islam, Hinduizm i Chrześcijaństwo. Były one gwarantem tego, że każdy ma prawo do korzystania z komunikacji miejskiej. Teraz pozostało po nich tylko puste miejsce… I jakaś pustka we mnie…

Poprzedni artykuł

Dodaj komentarz