LOADING

Type to search

Share

Codzienność XXI wieku zmusza nas często do pogoni za sukcesem, karierą i dobrami materialnymi. Rzeczy te mają dać nam komfort życia, możliwość przyjemnego spędzenia czasu, dać nam poczucie szczęścia i spełnienia. Dziwne zatem, że to co ma dać nam szczęście często rodzi stres i frustrację, a w końcu doprowadza do tego, że rezygnujemy z wolności i radości, jakie niesie z sobą życie.

Często zmęczony po pracy wchodzisz do sklepu, gdzie przyciągają twój wzrok owoce i warzywa z różnych zakątków świata, żywność bio, dziesięć rodzajów mąk i tyle samo kasz. Wychodząc ze sklepu zastanawiasz się co dziś robić, czy iść na fitness, taniec, a może do kina. A jak do kina to na co, bo są trzy kina w okolicy i w każdym grają inne filmy. A jak nie kino to możesz zawsze usiąść na kanapie przed TV i spośród trzystu kanałów znaleźć coś dla siebie. Przeskakujesz z jednego na drugi, a w momencie gdy puszczą ciągnące się w nieskończoność reklamy niezliczonych suplementów, napojów czy płatków sięgasz po smartfona. Zanim się zorientujesz spędzasz pół wieczoru na przeglądaniu postów na facebooku, spodni na zalando, czy googlowaniu kolejnej diety, dzięki której zmieścisz się w wybrane przed chwilą spodnie. Czasem masz wrażenie, że od nadmiaru tego wszystkiego zwariujesz, że pęknie ci głowa, choć mówią „że od przybytku głowa nie boli”. W twoje życie wkrada się chaos, bałagan, tysiące bodźców, pośpiech, które doprowadzają cię do szaleństwa.  Masz już tego dość!

Z rozrzewnieniem wspominasz czasy gdy na wakacjach na wsi, cały dzień biegało się po łąkach, jadło jabłka prosto z drzewa, marchewki prosto z ziemi, gdzie przeczytało się jedną książkę i długo się nią „żyło”, gdzie wieczorem leciał jeden film i z reguły „tylko dla dorosłych”. Może było mniej atrakcji, ale pamiętasz zapach siana, smak pierogów z jagodami, chłód porannej rosy, śmiech dzieci oraz dorosłych, dotyk słońca na skórze, śpiew ptaków i świerszczy i ciszę wypełnioną wewnętrznym pokojem. Życie było proste. Teraz żyjesz w czasach gdzie masz dostęp do wszystkiego. Czy właśnie dlatego masz wrażenie, że musisz być na bieżąco z modą, eko-nowinkami z zakresu żywienia? Dlaczego odczuwasz presję, by obejrzeć wszystkie dobre filmy, przeczytać wszystkie ciekawe książki, być wszędzie gdzie się coś dzieje, planować wakacje coraz dalej i dalej? I tak nie wystarczy ci czasu, żeby to wszystko ogarnąć. Zabraknie ci życia.

Przez nadmiar ślizgasz się po życiu powierzchownie. Robisz wszystko po łebkach, nie jesteś uważny na to, co się dzieje wokół ciebie tu i teraz. Zagracasz się ilością kupionych i często zbędnych rzeczy, dla zdobycia których, siedząc do późnych godzin w pracy, często zaniedbujesz relacje z bliskimi, wpędzasz się w długi, stresujesz się i podupadasz na zdrowiu.

Bezdomny Jezus

Jezus nie miał w zasadzie nic. Chodził od miejsca do miejsca z tym co miał przy sobie. Nie martwił się co będzie jadł, gdzie będzie spał. Żył w całkowitej prostocie. Nie mieli wówczas wyszukanego menu, książek i kin. „Lisy mają nory, ptaki mają gniazda, a Syn Człowieczy nie ma gdzie głowy złożyć”(Łk 9, 57) – tak o swojej bezdomności mówił Jezus. Jak trafnie zauważył Stanisław Biel, jezuicki rekolekcjonista, „Prostota życia pozwala bardziej zaufać Bogu, niż polegać na własnych możliwościach i środkach. Pozwala poświęcać czas i energie innym, dobru wspólnemu. Daje też wewnętrzną wolność i pokój, którego brakuje w nadmiernym zabieganiu i troskach”. Czy nie o tym nauczał Jezus mówiąc „Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego…” (Łk 10, 41-42). Jezus proponuje nam, by towarzyszyć Mu w Jego bezdomności. Wymaga to od nas podjęcia pewnego trudu. Życie w prostocie to zdyscyplinowane doskonalenie się, kontrola i narzucenie sobie pewnych ograniczeń. Ważniejsze jest być a nie mieć i budowanie relacji z miłością. Jezus powiedział do bogatego młodzieńca: «Idź, sprzedaj swój majątek i rozdaj ubogim… Potem wróć i chodź za mną». (Mt 19, 21).

Życie z Bogiem sprawia, że człowiek  się zmienia. Dąży do umiaru i prostoty. Wydaje mu się nieistotne to czym się otacza, ilość rzeczy, które zgromadził, a wręcz zaczyna mu to przeszkadzać. Skupia się na budowaniu głębokiej relacji z Bogiem. Ma poczucie przestrzeni i ciszy, gdy skupi się na uważnym przeżywaniu dnia. Cały dzień jest modlitwą w czynnościach, które wykonuje uważnie na chwałę Pana. Jest w stanie rozróżnić czy to co akurat potrzebuje jest prawdziwą potrzebą czy tylko zachcianką. Rezygnuje z egoistycznych przyjemności i dążeń, na rzecz budowania relacji z innymi ludźmi.

Prostota wg papieża Franciszka

Papież Franciszek w swojej ekoencyklice „Laudato si” cytuje architekta Miesa van der Rohe: „mniej znaczy więcej”. Papież zachęca do kontemplatywnego stylu życia, zdolnego do głębokiej radości, unikając przesadnego konsumpcjonizmu, który rozprasza serce, uniemożliwiając docenienie wszystkiego i każdej chwili. Proponuje rozwój wstrzemięźliwości i zdolności radowania się, mając niewiele. Cytując za papieżem „To powrót do prostoty, która pozwala nam się zatrzymać i docenić to, co małe, i dziękować za możliwości, jakie daje życie, nie przywiązując się do nich ani nie smucąc z powodu tego, czego nie posiadamy”. Idąc dalej papież Franciszek wyjaśnia, że szczęście, wymaga umiejętności ograniczenia pewnych potrzeb, które nam przysłaniają wiele możliwości jakie daje nam życie. „Nieustanny pęd za nowością uświęca pewną ulotność, która nas pociąga w jednym kierunku, ku powierzchowności. Trudno się nam zatrzymać, aby odzyskać głębię życia.” Papież jest zero jedynkowy mówiąc „Im bardziej serce danej osoby jest puste, tym bardziej potrzebuje ona rzeczy, które mogłaby kupić, posiadać, konsumować.”

Bo w życiu nie chodzi o zbieranie rzeczy „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem” (Łk 12, 15-21), życie nie polega też na zaspokajaniu pragnień „A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem.”
  (Koh 2, 10-11). Życie to nasze serce, a w nim relacja z Bogiem i z drugim człowiekiem. „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.” (Mt 6, 19, 21).

Pan da

Jezus przykazuje „Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? (…) Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.” Mówi do nas także: Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie.” (Mt 6, 25-33). Nadmiar rzeczy, obowiązków i zmartwień zamyka nas na świat, oddala od Boga. Bóg wie czego potrzebujemy i wszystko to chce nam dać. Bóg pragnie dla człowieka więcej niż ten jest w stanie to sobie wyobrazić.

Jeżeli zatem prosimy Boga, aby zesłał nam Ducha Świętego by nami pokierował, poprowadził w prostocie i umiarze przez dzisiejszy dzień, będziemy otuleni jego miłością i poczujemy szczęście oraz pokój.

Category Block
Category Block
Category Block
Category Block
Tags:

You Might also Like

Dodaj komentarz