LOADING

Type to search

Pracujemy z Aniołami

8 maja 2018
Share

Pracujemy z Aniołami

Redakcja, jakich wiele. Komputery, drukarki, biurka… Zwykle jest cisza, ale od czasu do czasu przerywa ją dzwoniący telefon i klikanie na klawiaturze. Krótki korytarz zaprasza do rysunkowej galerii wyeksponowanej na redakcyjnej ścianie. Nieprzeciętny to wystrój. Święty Jan Paweł II gra w piłkę z dzieciakami, obok Archanioł Michał zwycięża szatana, a nieco dalej Tobiasz wędruje w towarzystwie Rafała. Sporo aniołów. „Gdzie ja jestem?” – rodzi się w głowie pytanie wchodzącego gościa.

 

Przy biurku

„Jak to: gdzie? W redakcji pisma dla dzieci” ­– odpowiada uśmiechnięta s. Estera Żuber CSL, sekretarz redakcji „Anioła Stróża”. „To niezwykłe miejsce, bo tu rodzą się radosne pomysły na nowe tematy i ciekawe doświadczenia fizyczne i chemiczne”– dodaje siostra. „Wszystko jest bezpieczne i wcześniej sprawdzone” – zapewnia mnie Robert Mróz, grafik i pomysłodawca kącika fizyka. „Dzieci bardzo lubią robić różne doświadczenia i eksperymenty, dlatego dajemy im pole do popisu” – mówi.

Ale to nie jest tylko miejsce na zabawę. W piśmie wiele poważnych spraw podejmuje br. Tadeusz Ruciński, redaktor naczelny. Nie może przecież w katolickiej redakcji zabraknąć Słowa Bożego. A jest go tutaj wiele, bo i w homiliach, i w niezwykłych opowieściach o rodzinie Janielskich, i nawet w rebusach. Krzyżówki i rebusy to z kolei specjalność pani Izabelli Uniowskiej. „Nie są takie proste” – żartuje pani Iza. „Czasami dorośli mają kłopot, żeby rozwiązać rebus, ale może dlatego, że zapomnieli o tym, że sami byli dziećmi. Moja córka nie ma z tym najmniejszych problemów. Ona jest też ich pierwszym recenzentem” – dodaje pani Iza.

Patrzymy właśnie na nową okładkę narysowaną przez Artura Nowickiego, głównego ilustratora „Anioła Stróża” . Czerwiec to pewnie, bo w roli głównej występuje tata. Odważna grupa śmiałków – tato ogląda z dziećmi gwiazdy, oczywiście na dachu domu. Nic przecież nie może się stać złego. Za ich plecami na kominie siedzi Anioł Stróż. „Pomysł na tę okładkę podsunął brat Tadeusz” – wyjaśnia s. Estera. „Brat ma niezwykłą wyobraźnię, potrafi wejść w świat dziecka i przekazać na dziecięcy sposób ważne sprawy. To duże zadanie dla ilustratora, ponieważ musi to wszystko odtworzyć. Ale pan Artur dzielnie realizuje wszystkie zlecenia redaktora naczelnego” – dodaje z uśmiechem siostra.

 

Gdy anioł się smuci

Do redakcji miesięcznika przychodzi wiele listów od dzieci. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się skrzynka na stronie internetowej: Zapytaj Anioła. Tutaj można się też mocno zadziwić.

„Pomocnik Anioła, który ma za zadanie odpowiadać na nadesłane przez dzieci pytania, czasem musi się porządnie natrudzić” – opowiada siostra. „Dzieci zadają trudne pytania, czasem jesteśmy świadkami rodzinnych tragedii…. Najbardziej jednak smutne jest to, że dzieci zaczęły traktować te skrzynkę jak miejsce składania życzeń do zrealizowania. Chociaż mam często wątpliwości, czy pytania zadają tylko dzieci. Padają pytania dotyczące przyszłości np.: Czy zakocha się we mnie Wojtek?, Czy wygram dziś na loterii? Czy moja babcia umrze? – wylicza s. Estera. – Są pytania o niebo, o piekło, o to, jak na imię ma osobisty Anioł Stróż. Najbardziej wzruszył siostrę list od ojca, który napisał, że jest ateistą. Słuchał razem z synkiem audycji zamieszczonych na CD dołączonych do miesięcznika. Przyznał, że dziecko zmusiło go do wieczornych słuchowisk. Mimo to dziękował, że znajduje w nim wiele dobra. „Mam nadzieję, że kiedyś ten tatuś spotka Pana Boga, bo dla swojego synka już dał taką szansę” – mówi siostra.

Kłopoty i smutki dzieci są bardzo poważne i tak też należy je traktować. W redakcji rzeczywiście wszyscy traktują temat poważnie. „Anioł Stróż to potężny duch, który czuwa nad swoimi podopiecznymi. Żaden malowany i okrągły aniołek, jakich wiele wokół. Musimy mocno podkreślać tę prawdę” – mówi s. Estera. Redakcja „Anioła Stróża” ma też swojego Anioła, który bez przerwy nad nią czuwa. „Mieliśmy różne przygody graficzne”- opowiada pan Robert. „Kiedyś w druku zniknął nam fragment tekstu. Wyglądało to tak, jakby ktoś wykasował cały akapit. Czytelnicy w ogóle tego nie zauważyli, zachował się bowiem sens logiczny treści. Najwyraźniej, ktoś z «góry» sam zrobił potrzebną korektę” – śmieje się grafik. „ Aniołowie czuwają nad nami. Wiem o tym i sama doświadczam tego na własnej skórze” – mówi s. Estera. „Kiedyś późnym wieczorem wracałam z uczelni. Lasek Bielański jest uroczy, jednak kiedy jest ciemno, stanowczo traci swoją urodę. Bałam się. Poprosiłam o opiekę Anioła Stróża. Wyciągnęłam z torebki różaniec i ruszyłam w drogę. Za chwilę pojawił się przy mnie nieznany mężczyzna i zapytał, czy może dołączyć się do modlitwy. Zgodziłam się. Modliliśmy się razem w drodze i tak doszliśmy do przystanku tramwajowego. Mężczyzna podziękował za wspólną modlitwę i odszedł. Myślę, że to była odpowiedź mojego anioła, który przyszedł mi z pomocą” – mówi z przekonaniem s. Estera

 

Na piknik z Aniołem

Redakcja naprawdę lubi swoich czytelników. Lubi się z nimi spotykać i robi dla dzieciaków miłe niespodzianki. Takim prezentem jest coroczny piknik w Loretto organizowany przez redakcję miesięcznika „Anioł Stróż” oraz Wydawnictwo Sióstr Loretanek. W tym roku do organizacji pikniku dołączył Wydział Duszpasterstwa Młodzieży Kurii Diecezji Warszawsko-praskiej. Na majowe spotkanie oprócz najmłodszych czytelników miesięcznika w szczególny sposób są zaproszeni ministranci i bielanki. „Chcemy dać dzieciakom możliwość spotkania się z Panem Bogiem na łonie natury” – zgodnie mówi zespół redakcyjny. Loretto jest doskonałym ku temu miejscem. Wokół las, zdrowe powietrze dużo miejsca do biegania i Matka Boża w loretańskim sanktuarium. Już chce się tam być. „W tym roku mamy szalony program” – mówi s. Estera. „Oprócz podstawy programowej, jaką jest Msza święta, proponujemy naszym miłym gościom pasiekę pszczelarską, występy grupy kuglarskiej z zabawami zręcznościowymi, dobrą książkę do poczytania oraz zamki-dmuchańce. Ponadto niezwykła uczta muzyczna. Gość specjalny, zespół „Arka Noego”, na pewno zgotuje wszystkim pyszną zabawę!” – zapewnia siostra. Zatem do zobaczenia 19 maja w Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej!

 

www.aniolstroz.eu

 

plakat_2018

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz