LOADING

Type to search

Postna matematyka

Janusz 1 marca 2013
Share

Ostatnie wydarzenia w Kościele i na świecie wprowadziły wielu z nas w stan niepewności, niepokoju czy rozchwiania emocjonalnego. Ileż to już ostatnimi czasy napisano o końcu świata, kosmicznych niebezpieczeństwach czy kryzysie instytucji Kościoła. Ileż powstalo ostatnio teorii na podbudowie przepowiedni Malachiasza, ile apokaliptycznych wizji i wyliczeń dni dzielących od końca świata… Ten niezwykły i przełomowy moment w historii Kościoła owocuje też bogactwem różnych postaw i zachowań. W obliczu przemian i niepewnego jutra, wielu z nas skazuje siebie na ciągłe kalkulowanie i dywagacje materialno – egzystencjalne. Liczenie jest niesłychanie absorbujące. Zapobiegliwi skrupulatnie liczą każdą złotówkę przed jej wydaniem, inni, bardziej rozrzutni, liczą na dobre serce babci, której emerytura jest wystarczającym i często jedynym powodem comiesięcznych u niej wizyt, dziwnie zatroskanych o jej zdrowie wnuków i innych czlonków rodziny. Wielu z nas liczy każdą minutę rozmowy przez telefon i każdy wydany grosz. Wreszcie z uporem i zniecierpliwieniem liczymy dni do kolejnej wypłaty pensji czy zasłużonej emerytury. Statystyczny, zabiegany człowiek XXI wieku ciągle coś kalkuluje, przelicza, przewiduje zyski i straty…Rzec można, że ta znienawidzona przez wielu juz w podstawówce, matematyka wkradła się w nasze życie i stała się wierną i niezbędną towarzyszką naszego życia, bez której egzystowanie we współczesności byłoby trudne lub wręcz niemożliwe. W czasie Wielkiego postu warto jednak pochylić się nad wyższym wymiarem tej matematyki – nad wymiarem duchowym. W księdze psalmów czytamy:"Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca". Wielki Post podnosi nasze codzienne kalkulacje na poziom niebotyczny. Jest to czas trudu, rozwiązywania zawiłych sytuacji i szukania najlepszych rozwiazań…Czas wynoszenia poza nawias wszelkich wad, zaniedbań czy niezdrowych nawyków, które być może dotykają już wyznaczonych przez człowieczeństwo granic. Niektórym słowo "matematyka" nasuwa tylko i wyłącznie pejoratywne i niemiłe skojarzenia ale też właśnie Wielki Post jest okresem takiego mozolnego zmagania się ze słabościami i dotykania nieodwiedzanych obszarów naszego ducha. Trudna to matematyka, ale gdy jest skoncentrowana i zorientowana na Boga pozwala z nadzieją mysleć o szczęśliwej plus – nieskończoności w niebie. Liczmy więc każdy dzień przybliżający nas do Boga, dodawajmy dobre uczynki, odejmujmy nałogi i wady a ponad wszystko pomnażajmy miłość wypływającą z serca silnego Bożą mądrością! Naucz nas Panie mądrze i roztropnie przeżywać czas, który nam dałeś, czas nawrócenia… Liczę…na Ciebie Ojcze…

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Reply