LOADING

Type to search

Poranek, od którego wschodzi słońce

Damian Jankowski 2 kwietnia 2015
Share

Wydarzenia Paschalne (męka, śmierć i zmartwychwstanie) stanowią centrum chrześcijaństwa. To, że Jezus po trzech dniach ukazuje się zrozpaczonym Apostołom nie jest tylko epilogiem całej historii, lecz jej najgłębszym wypełnieniem. Tylko ze względu na zmartwychwstanie Chrystusa chrześcijaństwo istnieje nadal. Jezus z Nazaretu bez pokonania śmierci byłby prorokiem, nauczycielem moralności lub wzorem świętości, nie byłby jednak Synem Boga. My zaś możemy, w nawiązaniu do słów św. Pawła, mocnymi słowami przyznać, że gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, bylibyśmy idiotami!

Mistrz z Nazaretu po to przyszedł na świat, by dać okup za wielu. Za co musiał zapłacić? Otóż, przed jego przyjściem na świat w cielesnej postaci (wcielenie), sytuacja człowieka nie była zbyt ciekawa. Natura ludzka, skażona grzechem pozostawała w niewoli Złego. Chrystus więc, by nas wykupić jak niewolników, zapłacił najwyższą cenę. Jest taki moment w głoszeniu Ewangelii przez Jezusa, gdy w swoim rodzinnym Nazarecie odczytuje w synagodze Pisma i odnosi je do siebie. Co ciekawe, Jezus sięga po fragment z Księgi Izajasza o tym, że przyszedł obwieścić rok łaski u Pana (zob. Łk 4, 14-22). Świadomie omija kolejny werset księgi, który brzmi: “Dzień pomsty naszego Boga”. Pomija ten urywek, gdyż bierze ów dzień na siebie, to na niego spadły winy nas wszystkich. Szatan jednak zapomniał, że Bóg nie jest tylko Panem życia, ale też śmierci.

zmar

Benedykt XVI w swojej książce “Jezus z Nazaretu II” wyjaśnia, czym było zmartwychwstanie Jezusa. Jak zaznacza papież, Chrystus nie został po prostu wskrzeszony do życia jak Łazarz. On sam zatem, raz ofiarowany, więcej nie umiera. Najgłębszym wymiarem całego wydarzenia jest jednak nie tyle jego cudowność, co trwałość: w zmartwychwstaniu Chrystusa zawiera się obietnica, że i my także nie umrzemy na wieki. Pan powstał z martwych jako pierwszy, ale my jesteśmy następni w kolejce do wiecznego życia!

Jak zaznaczał ks. Tischner: “Od czasu, gdy Chrystus zwyciężył śmierć, żaden optymizm nie jest w Kościele przesadą”. Czy jako chrześcijanie zdajemy sobie sprawę z naszej sytuacji, z wielkości czynu Boga, dzięki któremu już nigdy nie umrzemy? Ale przecież śmierć jest wciąż obecna w ludzkiej egzystencji, zabiera dzieci, ucina życia młodzieńcom, rozdziela rodziny. Chrystus nie usunął bólu i cierpienia. Sam doświadczył tragedii Wielkiego Piątku i napominał uczniów, że “muszą doznać trochę smutku”. Usunął jednak pustkę, która czyhała na człowieka. Od czasu Wielkiej Nocy śmierci fizycznie w dalszym ciągu podlegają wszyscy, ale ona sama nie jest już złowieszczym kresem ludzkich radości, przygód i łez, lecz Paschą, przejściem z życia w objęcia Boga. W tym sensie rację miał ks. Jan Zieja, gdy z mocą wypowiedział nad trumnami Rudego i Alka słynne, wstrząsające dla sytuacji słowa: “Śmierci nie ma!”

Zmartwychwstanie pozostaje wielką Tajemnicą chrześcijaństwa. Nie wiemy jak fizycznie się ono dokonało, nie mamy pojęcia, w jaki dokładnie sposób dokona się w naszym przypadku. Co ciekawe, jest ono jedyną kością niezgody między źródłami chrześcijańskim a żydowskimi i rzymskimi źródłami tego okresu (Józef Flawiusz wspomina postać rabbi Jezusa, ale kończy stwierdzeniem, iż  Jego uczniowie wierzą, że zmartwychwstał).

Chrystus zmartwychwstał! Okrzyk ten skłania nas do radości z życia. Jak inaczej okazać Bogu wdzięczność? Chyba właśnie przyjęciem codzienności, takiej, jaka ona jest. Jan XXIII zwierzył się pewnego razu, że prosi o modlitwę, bowiem kocha życie i chciałby żyć jak najdłużej. Od czasu wielkanocnego poranka każda przysłowiowa szklanka może być do połowy pełna. Na granicy zaś życia i śmierci możemy być pewni, że będzie czekał Ktoś, kto poda rękę i przeprowadzi z ciemności do światła. W wielkanocny poranek nie trzeba potępiać in vitro, homoseksualizmu i gender. Wystarczy zachwycić się zwycięstwem Chrystusa nad śmiercią. Od tamtego dnia sprzed 2 tys. lat codziennie nad światem wschodzi Słońce!

Tags:
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

You Might also Like

1 Komentarzy

  1. Rafał Krysztofczyk 7 kwietnia 2015

    “Wystarczy zachwycić się zwycięstwem Chrystusa nad śmiercią” Cóż dodać? Radujmy się bracia!

    Odpowiedz

Leave a Reply