LOADING

Type to search

“Poczucie winy”

Andrzej Górny 14 września 2020
Share

Ewangelia z dn.13.09.2020.

Mt 18, 21–35.

RADOŚĆ PRZEBACZENIA

SĄD CZY PRZEBACZENIE

Na temat przebaczenia bliźnim już niedawno pisałem(odnośnik powyżej), teraz “tylko” o przebaczeniu samemu sobie.

To jest chyba jeszcze trudniejsze. Jeśli zależy nam na odmianie swojego życia—musimy porzucić “starego człowieka”(Ef 4, 22–24). Jednak to nie jest takie proste…O ile możemy zmienić pracę, mieszkanie, ubiór, a nawet własny wygląd—to ze zmianą swojego stylu życia może być poważny problem. Przywiązujemy się do wszystkiego, co nas otacza i przyzwyczajamy się do swego rodzaju “smrodku”, w którym przebywamy…Trudno jest nam zrezygnować z “komfortu” nie tylko otaczającego nas świata, ale zwłaszcza swoich grzechów i zaniedbań. Jeśli jednak uda nam się wyrwać z “sideł szatana”—pozostaje poczucie winy i inne następstwa takiego, a nie innego życia.

Kiedy wracamy na właściwą drogę trzeba nam zamknąć pewne rozdziały naszej przeszłości…Spotykając ponownie naszego Pana w Sakramencie Pojednania—musimy zostawić bagaż grzechów za sobą i nie sięgać już po niego. Jezus naprawdę bardzo szybko zapomina o naszej niewierności i cieszy się z naszego powrotu do Jego owczarni. Ale my często “rozpamiętujemy” i analizujemy swoją przeszłość, od której powinniśmy się odciąć…Wiadomo, że nie zawsze można porzucić wszystko materialne, czego “dorobiliśmy się”—jednak wewnętrzna przemiana jest możliwa. Wymaga to jednak “wypłynięcia na głębię” i zaufania do Mistrza. W przeciwnym razie—toniemy…«Cóż z tego jeśli “zdobędziemy cały świat”, a poniesiemy stratę na duszy» powiedział sam Chrystus (Mt 16, 26).

Porzucenie “starego człowieka” jest jak wyrwanie zęba, który już dawno nie spełnia swej roli, bo zżarła go próchnica i nawet czasami boli…Musi boleć, gdyż to jest efekt naszych zaniedbań i doświadczeń życia bez Boga. Ale Jezus raz umarł na krzyżu, żeby nas odkupić na wieczność(Rz  6, 6–11) i więcej już śmierć nie miała nad nim(i nad nami) władzy. Oczywiście–w naszym przypadku–chodzi o śmierć wieczną.

Podsumowując. Przebaczenie samemu sobie i nie wracanie(przynajmniej fizyczne) do grzechu—jest warunkiem naszego “świętego spokoju”.

 

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Dodaj komentarz