LOADING

Type to search

Po katastrofie lotu MH17 czyli Bóg nie rozlicza się jesienią

Mirek 22 lipca 2014
Share

mh 17

 

 

 

 

 

 

 

 

Po katastrofie lotu MH17 nad Ukrainą, widziałem w TV wypowiedź zrozpaczonej matki, która straciła w tym locie swoje dziecko z błagalnym pytaniem „Dlaczego Bóg do tego dopuścił”?

No… sam jestem ojcem i wiem że niełatwo użyć tu jakichkolwiek argumentów. Jedyne co mi się nasuwa to opowieść jaką słyszałem ostatnio na kazaniu (BTW nareszcie dobre słowo wygłoszone w Parafii św Jana Bosko w Poznaniu).

Pewien rolnik w karczmie chwalił się swoim kolegom:
– Wiosną oni w niedzielę szli do kościoła a ja wtedy orałem i siałem.
– Latem pielęgnowałem i podlewałem moją rolę także w niedzielę a oni wtedy pewnie modlili się o deszcz.
– Teraz jesienią oni modlą się o plony a ja mam ich tyle że nawet w niedzielę zbieram.
Wtedy jeden z kolegów odrzekł:
– No gratuluję ci, ale widzisz… Bóg nie rozlicza się jesienią…

Myślę że warto aby każdy z nas zapamiętał te słowa. Bóg nie rozlicza się wtedy gdy my tego chcemy. Jesienią możemy zebrać plony na które pracowaliśmy od wczesnej wiosny. Pod koniec miesiąca ci co pracują odbierają (z reguły) pieniądze za swoją pracę. Tak stanowi prawo – to nasze utworzone i to naturalne, określone przez prawa Kosmosu.

A Bóg?

Jakże trudno, Boże kochać Cię gdy nie można Cię zrozumieć, ująć w ramy praw natury, czy rozumu. Jakże trudno kochać Cię miłością… tą naszą małą, ludzką. Łatwiej jest odejść, odwrócić się, zadać pytanie pełne bólu, wyrzutu, cierpienia, a nawet uznać że Ciebie nie ma.

Tak… Bóg nie rozlicza się jesienią…

Poprzedni artykuł

Dodaj komentarz