LOADING

Type to search

Pisz śmiało!

Rafał Krysztofczyk 15 marca 2015
Share

Tytuł nie jest moim pomysłem, pochodzi z maila redaktora naszej blogowni „śmiało pisz”. No to piszę mając nadzieję, że nie będzie tak, jak w anegdocie opowiedzianej kiedyś przez profesora KUL-u Jerzego Strojnowskiego:” Król zwierząt zebrał swoich poddanych i wyraził życzenie, aby ci szczerze powiedzieli, co o nim myślą. Po długim milczeniu głos zabrała antylopa. Król zwierząt był bardzo rad, nie tylko poznał opinię na swój temat, ale i miłe uczucie sytości rozeszło się po jego królewskim jestestwie.

Jakiś czas temu redakcja blogowni odmówiła mi zamieszczenia tekstu. Zgoda, to święte prawo każdej redakcji. Nie obraziłem się, będę tak długo pisał, jak redakcja zechce czy pozwoli. Było mi przykro nie dlatego, że nie zamieszczono genialnego artykułu równie genialnego autora. Kiedy niedawno zapytano mnie jakiego honorarium oczekuję za wykład na katolickim uniwersytecie trzeciego wieku, odparłem ze śmiechem, że w moich latach i na pieniądze i na sławę już za późno. Było mi przykro z innego powodu. Pisanie jest jakąś próbą zmieniania rzeczywistości, czy może raczej wpływania na nią. W tym wypadku było reakcją na złe słowa konkretnego autora w konkretnej gazecie. To prawda, że pozytywny efekt takiej reakcji, jest w granicach błędu statystycznego. Ale jest!

1280px-Forbidden_fruit

Wspomniany autor dalej uprawia felietonową nienawiść w stosunku do wszystkich, którzy myślą inaczej niż on. On oczywiście czyni to w obronie zagrożonego katolicyzmu, zagrożonego przez…, no mniejsza, nie będę go cytował bo może stanie się rozpoznawalny i szanse na opublikowanie tego artykułu spadną do zera. Nie muszę dodawać, że kochany Franciszek, to nie jest jego ulubiony bohater. Jest dla mnie rzeczą niepojętą, że na Franciszkową pokorną miłość do wszystkich , a szczególnie do tych, którzy się pogubili, można reagować jadem. Tym razem mój negatywny bohater radzi homoseksualistom by „gzili się w krzakach”. Czytam literaturę przyrodniczą i takiego określenia nie stosuje się nawet w stosunku do zwierząt. To jest ten szacunek do osób homoseksualnych, o którym jest także mowa w Katechizmie. Oczywiście jest także wiele innych „przemyśleń”.

Dawno temu napisałem gorzki, choć jak sądzę uczciwy list, do pewnego znajomego księdza, w odpowiedzi otrzymałem list zaczynający się od słów:”Hola, hola panie Rafale” Takie i podobne słowa słyszałem nie jeden raz, kiedy pełniłem posługę instruktora katolickiego poradnictwa rodzinnego i to bynajmniej nie od uczestników tegoż poradnictwa.

Pan felietonista dalej w poczuciu dobrze spełnionego chrześcijańskiego obowiązku, będzie sączył zło, ja zaś nie mogę mu powiedzieć, żeby się opamiętał, żeby jeśli prawdziwie jest chrześcijaninem, zobaczył w każdym, od siebie poczynając, cierpiącego Jezusa, bo nikt z nas nie jest bez grzechu.

Leave a Reply