LOADING

Type to search

“Pan czy sługa?”

Andrzej Górny 22 października 2020
Share

Ewangelia z dn.21.10.2020.

Łk 12, 39–48.

Na podst.wpisu:

Korzyść czuwania

KORUPCJA WŁADZY

Jezus kontynuuje swoje przestrogi z wczorajszej Ewangelii…Kiedy uczniowie zapytują Go, czy to do nich kieruje te słowa—Jezus ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza—lecz ponownie opowiada wszystkim o “rządcy i jego słudze”.

Co te słowa oznaczają dla nas? Wielką odpowiedzialność!

Żyjemy w czasach relatywizmu moralnego i różnych z gruntu fałszywych ideologii, które stawiają człowieka w centrum świata. Nawet ci, którzy powinni służyć prawdzie i bliźniemu—ulegają często ułudzie konsumpcyjnego, pozbawionego zasad życia. Stąd tyle rozbieżności w ocenie postępowania drugich ludzi. Bo jak mamy ocenić to co robi ktoś(ale nie jego samego!) wysoko postawiony w hierarchii np władzy!? Sprawuje on rząd nad tymi, którzy zostali mu powierzeni na mocy takich, czy innych “dekretów” i jeśli został wybrany demokratycznie to–zdaniem wielu–jest godny zaufania…Nic bardziej mylnego.

Otóż prawdziwie mądry(i sprawiedliwy) władca powinien sprawować swój urząd z pokorą i oddaniem wobec powierzonych mu poddanych. Podobnie jak Salomon–powinien prosić Boga o mądrość i sprawiedliwość(choć sam bez grzechu nie był)…Dlaczego tak się nie dzieje obecnie? Odpowiedź jest taka sama jak przed wiekami. Pożądliwości prędzej, czy później “korumpują” każdą władzę…Jeśli zarządca nie jest wytrwały w swojej pracy i ulega swoistemu “lenistwu moralnemu” na skutek braku kontroli swego przełożonego(ale i tych, którzy go postawili na czele np narodu–suwerena), to jego “misja” zmienia kierunek–z tego “od”(dawanie) na “do”(branie”).

Jak mamy to rozumieć my—zwykli “zjadacze chleba”? Każdy z nas odpowiada nie tylko za siebie, ale i za bliźnich. Może to być członek rodziny, podopieczny, chory, niepełnosprawny itp. W jeszcze szerszym znaczeniu odpowiedzialności kryje się troska nie tylko o ciało drugiego człowieka, ale również–a może jeszcze bardziej–o jego duszę…Jeśli ktoś poznał naukę Jezusa i jej przesłanie–ponosi większą odpowiedzialność, niż ten–któremu nie było to dane.

Dlatego strzeżmy się popadania w pychę i “samowystarczalność”. Bez Boga nic nie możemy i przekonanie, że sami sobie poradzimy jest z zasady błędne…Tak samo nie pouczajmy innych o słuszności naszej wiary, czy moralności—bez poszanowania Dawcy wszelkich dóbr i Najwyższego Sędziego—którego mądrość, ale i miłość przewyższa wszystko.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Reply