LOADING

Type to search

Optymizm w Wielki Poście

Marek Janik 20 lutego 2014
Share

Na co najczęściej narzekają chrześcijanie? Oczywiście na Kościół. W pierwszej kolejności na księży i biskupów, w drugiej na niektóre zasady np. dotyczące czystości, w trzeciej na innych wierzących, na za długą mszę, nudne kazanie, na to, że w parafii za mało się dzieje, albo za dużo. Można wymieniać bez końca, zawsze się znajdzie jakiś powód do narzekania. To nie jest normalne.

 

Daliśmy się wpuścić w ślepą uliczkę przygotowaną przez przeciwników Kościoła. To media wyłapują z wielkiej wspólnoty Kościoła pojedyncze osoby lub instytucje, które zbłądziły i sieją zgorszenie, a potem nagłaśniają, aby pokazać, jaki to Kościół jest zły, a my bijemy się w piersi i mówimy, że Kościół jest grzeszny. To prawda, Kościół jest grzeszny, ale jeszcze większą prawdą jest fakt, że Kościół jest święty.

 

Nie chodzi mi o to, aby tuszować zło – nie. Chodzi o to, aby promować dobro. Nie narzekać, ale chwalić. Przecież w naszej wierzącej wspólnocie jest tak wiele dobra, wokół nas jest tak wielu świętych ludzi, zarówno świeckich jak i poświęconych Bogu. Dlaczego tego nie promujemy, dlaczego nie wskazujemy z dumą na działanie dobra, tylko narzekamy? Bo narzekanie jest najlepszym sposobem zrzucania odpowiedzialności za Kościół na innych. Czynimy takw ten sposób, aby zagłuszyć nasze sumienie, które woła, że coś jest nie tak ze mną lub wspólnotą, do której należę. Najwyższy czas to zmienić. W jaki sposób? Wprowadzając w Wielkim Poście następujące praktyki, oczywiście nie trzeba wszystkich na raz, chociaż można:

 

1. Codziennie wieczorem, robiąc rachunek sumienia, zanim zaczniesz wyliczać grzechy i bić się w piersi, pomyśl:

 

– co zrobiłeś dobrego, szukaj najdrobniejszych spraw, takich jak uśmiech, dobre słowo, gest. I ciesz się z Bogiem, że się udało,

 

– co mnie spotkało dobrego ze strony Boga i ludzi, pomyśl o osobach, od których doświadczyłeś chociażby najmniejszego dobra i dziękuj Najwyższemu za Jego dobroć i dobroć ludzi.

 

2. Postaraj się, co jakiś czas, w ciągu dnia (np. co 2 godziny) komuś podziękować, za cokolwiek. Jeśli nie ludziom, to przynajmniej Bogu.

 

3. Gdy słyszysz narzekanie, spróbuj wskazać rozmówcy powód do radości, a przynajmniej nie włączaj się w powszechne lamentowanie.

 

4. Staraj się szukać wokół siebie, jak i w Kościele, jak najwięcej przejawów dobra.

 

5. Nie czytaj, nie słuchaj i nie oglądaj programów, które promują kulturę negacji tego, co dobre.

 

6. Często się śmiej, nawet, jeśli wydaje ci się to sztuczne i wymuszone – śmiechu też trzeba się uczyć.

 

7. Czytaj słowo Boże, bo Bóg jest najlepszym nauczycielem, a Jego słowa lekarstwem na smutek.

 

8. Czyń dobro i to jak najwięcej. Im więcej dobra uczynisz, tym mniej zła zobaczysz.

 

9. Jak najczęściej mów: "Jezu Ufam Tobie i wiem, że wszystko ma sens".

 

10. NIE NARZEKAJ, nawet, jeśli masz uzasadnione powody, bo narzekanie nic nie daje, tylko dobija.

 

Pięknie by było, gdyby świat postrzegał nas, jako wierzących optymistów, pełnych miłości do ludzi i Boga, a przynajmniej starających się to czynić. Pięknie by było, gdyby widział w nas Dzieci Boże.

 

Do roboty, przed nami 40 dni fascynującej przygody, polegającej na zmianie przyzwyczajeń. Możemy zmienić świat, tyle że najpierw musimy zmienić siebie.

Poprzedni artykuł

Dodaj komentarz