LOADING

Type to search

Ojciec Pio. Cud Eucharystii

Urszula Mizielińska 29 czerwca 2015
Share

„Msza święta – jak nauczał św. Bonawentura, doktor Kościoła i mistyk – zawiera tyle tajemnic, ile kropli wody znajduje się w oceanie, cząstek atomu w ziemi i gwiazd na firmamencie”

Św. Jan Paweł II w swojej encyklice Ecclesia de Eucharistia pisał, że „Ofiara eucharystyczna jest źródłem i zarazem szczytea3778c8d2fe4dc17b17caa1e2c94fb1fm całego życia chrześcijańskiego. W najświętszej Eucharystii zawiera się bowiem całe dobro duchowe Kościoła, to znaczy sam Chrystus, nasza Pascha i Chleb żywy, który przez swoje ożywione przez Ducha Świętego i ożywiające Ciało daje życie ludziom”. My natomiast często nie doceniamy daru Eucharystii i tego jak wiele zrobił Jezus, by zostać z nami do końca. Ile to razy stoimy w Kościele z rozproszoną uwagą, zaabsorbowani sobą, albo tym, co będziemy robić po skończonej Mszy Świętej. Ilu z nas tak naprawdę potrafi spojrzeć na Eucharystię i dostrzec w niej ukrytego Jezusa? Nasze oczy widzą przecież tylko kawałek białego chleba. Uwierzyć, że to Bóg jest w tym maleńkim kawałku opłatka, nie jest więc w cale takim łatwym zadaniem. 

Jeśli powyższe słowa nie są Ci obce lub znajdujesz się wśród osób, które nudzą się na niedzielnej Mszy Świętej albo też zwyczajnie nie rozumiesz jej sensu i znaczenia, zachęcam Cię do sięgnięcia po niewielkich rozmiarów książeczkę „Ojciec Pio. Cud Eucharystii”, dzięki której poznasz historię życia niezwykłego kapłana, dla którego sprawowanie Eucharystii było najważniejszą czynnością dnia, a także przeczytasz wiele jego zapisków duchowych, które pozwolą Ci spojrzeć na Mszę Świętą w nowy, lepszy sposób. 

Św. Ojciec Pio to postać wyjątkowa, słusznie zaliczana do grona największych świętych dwudziestego stulecia. Za swojego życia zasłynął wieloma cudami: znał m.in. grzechy ludzi, których spowiadał, umiał przebywać w kilku miejscach jednocześnie, miał dar nawracania, posiadał również stygmaty na dłoniach i stopach. Jednak tym, co go wyróżniało i to, co przyniosło mu największy rozgłos, to jego niezwykłe umiłowanie Eucharystii oraz sposób, w jaki ją celebrował i przeżywał.

Kapucyn z Pietrelciny doskonale rozumiał znaczenie każdej Mszy Świętej. Najpierw przygotowywał się do niej przez kilka godzin, trwając w skupieniu na modlitwie, następnie celebrował ją powoli i z ogromną pobożnością, całym sobą uczestnicząc w misterium cierpienia Chrystusa, a po jej zakończeniu odprawiał jeszcze długie dziękczynienie. Sprawowana przez niego Najświętsza Ofiara trwała nawet do kilku godzin i za każdym razem przyciągała niezliczone rzesze wiernych nie tylko z całych Włoch, ale i z najodleglejszych zakątków świata. Wielu przyjeżdżało tylko po to! Niekiedy autokary, wypełnione po brzegi pielgrzymami, przybywały do San Giovanni Rotondo już o drugiej lub trzeciej w nocy, by w skupieniu oczekiwać na Eucharystię odprawianą przez zakonnika o godzinie piątej rano. Ktoś może pomyśleć, iż to nie jest możliwe, aby jakaś Msza Święta mogły cieszyć się, aż tak dużą popularnością. A jednak! Co więc takiego kryje się za tym niewątpliwym fenomenem? Otóż, według relacji wielu świadków, biorąc udział w Eucharystii sprawowanej przez Ojca Pio, miało się nieodparte wrażenie, iż rzeczywiście uczestniczy się w najważniejszych wydarzeniach w dziejach ludzkości, czyli Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa. Również wszystkie słowa i gesty zakonnika świadczyły o tym, iż naprawdę działa w imieniu Zbawiciela. Dlatego też dla milionów wiernych na całym świecie stał się on żywym obrazem Jezusa cierpiącego i zmartwychwstałego. I choć od jego śmierci minęło już prawie pięćdziesiąt lat, to pielgrzymi po dziś dzień tłumnie przybywają do miejsca, gdzie żył i pełnił swoją posługę, aby za jego wstawiennictwem wypraszać liczne łaski. 

Z kart książki „Ojciec Pio. Cud Eucharystii” wyłania się obraz niezwykłego kapłana, pełnego pokory i miłosierdzia, a także szczerze i bezgranicznie oddanego Bogu oraz ludziom. Mając za wzór do naśladowania takich świętych, jak kapucyn z Pietrelciny, nie trudno uwierzyć, że Eucharystia to rzeczywiście żywa osoba, Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, a każda Msza Święta jest ofiarą Kalwarii. Zapiski duchowe, które po sobie pozostawił, dają dużo do myślenia, zmuszają do refleksji i zastanowienia się nad tym, jak my sami uczestniczymy w Najświętszej Ofierze i jak ją przeżywamy. I pomimo tego, że powstały one ponad pół wieku temu, to ich treść nie straciła na wartości i wciąż jest aktualna.  

Pozycję tę serdecznie polecam tym, którzy chcą lepiej poznać i zrozumieć fenomen Ojca Pio, a także tym, którzy na nowo pragną zachwycić się wielką tajemnicą naszej wiary, jaką jest Eucharystia. Z pewnością lektura tej niewielkiej książeczki dla niejednego czytelnika okaże się prawdziwą duchową ucztą literacka na najwyższym poziomie. 

„Świat mógłby istnieć bez słońca, ale nie bez Mszy Świętej”

Tags:

You Might also Like

Leave a Reply