LOADING

Type to search

Nowa książka o polskiej fenomenologii

Paulina 9 lutego 2015
Share

26 stycznia w Instytucie Myśli Józefa Tischnera odbyło się spotkanie wielkich Umysłów polskiej filozofii oraz promocja książki „Fenomenologia polska a chrześcijaństwo”.

Jak powiedział na wstępie prof. Karol Tarnowski, w książce zawarte są figury fenomenologiczne związane z chrześcijaństwem oraz myśl najważniejszych fenomenologów polskich. Same stwierdzenia „fenomenologia polska” czy tym bardziej „fenomenologia chrześcijańska” są dyskusyjne. Prof. K. Tarnowski zauważył, że koncepcja fenomenologii jest niezwykle szeroka, obejmuje przecież zarówno filozofię opierającą się na ścisłej fenomenologicznej metodzie, jak i myśl okołofenomenologiczną.

fenoWedług dra hab. Krzysztofa Mecha tytuł publikacji implikuje także pojęcie filozofii religii. Jako następny głos zabrał kolejny po prof. Tarnowskim redaktor książki, dr Jakub Gomułka. Przedstawił strukturę książki, która dzieli się na dwie części, antologiczną i eseistyczną. Twierdzi, że podział na dwie części tkwi także w ogólnofilozoficznym podejściu do polskiej fenomenologii oraz w przedstawieniu jej w perspektywie filozofii religii.

Trzeci autor publikacji, dr Adam Workowski, uznał jej tytuł za radykalną prowokację. Jak powiedział, nie przyszłoby mu pewnie do głowy myślenie o fenomenologii polskiej jako całości, a w dodatku o polskiej fenomenologii chrześcijańskiej. Książkę porównał też do kryminału (nie wiemy do tej pory, kto zabił – metafora dra A. Workowskiego).

Im więcej zadaje się pytań, tym bardziej rozwija się filozofia

Druga część dyskusji, którą poprowadził tłumacz książki na język francuski, Krzysztof Kaczmarczyk, dotyczyła przede wszystkim filozofii. Za długim stołem, naprzeciw wielkiego portretu ks. prof. Józefa Tischnera i rzecz jasna przed publicznością, zasiedli prof. Karol Tarnowski, o prof. Jan Andrzej Kłoczowski, dominikanin, Mistrz Świętej Teologii, prof. Marek Drwięga oraz dr hab. Krzysztof Mech. Ten ostatni powiedział o kole hermeneutycznym, w którym występuje wiara i rozumność. Jako podstawowe jawi się tutaj pytanie, jak nazwać doświadczenia wiary.

Język Arystotelesa, język scholastyki nie radzi tu sobie z przeżyciem, jakim jest sfera wiary każdego człowieka, z określonym doświadczeniem, z relacją. Pojawia się w tym kontekście także pytanie, w jaki sposób język metafizyki miałby mówić o miłości, przyjaźni. O relacji powiedział też znamienne słowa o. J. A. Kłoczowski. Stwierdził on, że religia nie jest zbiorem zdań, opinii, ale właśnie relacją.

Profesorowie zgodzili się co do tego, że jeśli chodzi o fenomenologię wobec scholastyki czy średniowiecznej metafizyki, mamy do czynienia z różnymi językami. Nie oznacza to jednak, że myśli obu tych różnych nurtów wykluczają się w tym, do czego dochodzą w swoich filozoficznych poszukiwaniach. Filozofowie poruszyli także tematy związane z pośrednio z dyskutowanymi zagadnieniami. Na przykład kwestię wykładania filozofii w polskich seminariach. Jest w tej kwestii dużo do poprawienia, jeśli chodzi o poziom intelektualny wykładów.

Poruszyłam również temat sporów między ks. J. Tischnerem a tomistami. Jak zauważył o. prof. J. A. Kłoczowski między innymi, ks. prof. J. Tischner miał bardzo słabo wykładany tomizm w seminarium duchownym. Poza tym jak powiedział, rozum, docierając do prawdy, idzie różnymi drogami, a wybór danej filozofii jako jednej z tej dróg, to sprawa osobista.

Pozostaje na koniec pytanie, jaki trzeba mieć rozum, aby móc zabrać się za lekturę książki „Fenomenologia polska a chrześcijaństwo”. Tutaj prof. K. Tarnowski zapewnia – ta publikacja jest dla każdego humanisty, interesującego się filozofią.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Leave a Reply